Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Grzegorz Turek: Każdy dołożył cegiełkę do zwycięstwa

Grzegorz Turek: Każdy dołożył cegiełkę do zwycięstwa

fot. tauron1liga.pl

– Pierwszy set nam nie wyszedł, ale nie zwiesiliśmy głów. Zawzięliśmy się, wiedzieliśmy, że musimy naskoczyć na chłopaków z Jaworzna, bo jak dalibyśmy im się rozegrać, to byłoby nam jeszcze trudniej odnieść zwycięstwo – powiedział po wygranej z MCKiS-em Grzegorz Turek, atakujący Olimpii Sulęcin.

Serię porażek w końcu przerwali siatkarze Olimpii Sulęcin, którzy odnieśli cenne zwycięstwo w Jaworznie, gdzie po pięciosetowej walce pokonali miejscowy MCKiS. – Przyjeżdżając do Jaworzna, bardzo chcieliśmy wygrać i przełamać złą passę, która pojawiła się po koronawirusie. W pierwszych dwóch meczach po przerwie fizycznie nie byliśmy gotowi, a później zgubiliśmy swoją grę – dodał. 



– W Jaworznie pierwszy set nam nie wyszedł, ale nie zwiesiliśmy głów. Zawzięliśmy się, wiedzieliśmy, że musimy naskoczyć na chłopaków z Jaworzna, bo jak dalibyśmy im się rozegrać, to byłoby nam jeszcze trudniej odnieść zwycięstwo – powiedział Grzegorz Turek.

Według niego sulęcinianie dobrze mentalnie i siatkarsko podeszli do meczu z MCKiS-em. – Ważna była realizacja taktyki. Ruszyliśmy gospodarzy zagrywką. Oni mieli problem z przyjęciem i przez to było dużo bloków i wybloków. Mogliśmy dzięki temu wyprowadzać kontry. Pojawiła się też waleczność. Każdy kto pojawiał się na boisku, dołożył cegiełkę do zwycięstwa – dodał atakujący drużyny z Sulęcina, który został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Odmienne nastroje panowały w szeregach gospodarzy, którzy liczyli na komplet punktów, ale musieli zadowolić się tylko jednym oczkiem. Mimo że udało im się doprowadzić do tie-breaka, to nie rozstrzygnęli go na swoją stronę. – W zasadzie musimy każdy element poprawić. Póki są emocje, to jeszcze jakoś gramy, ale mamy problem z wyprowadzeniem normalnych akcji. Szkoda, bo przegraliśmy bardzo ważny mecz. Przed nami jednak tydzień spokoju. Mam nadzieję, że go dobrze przetrenujemy i w kolejnym meczu będzie lepiej – podkreślił Krzysztof Bieńkowski.

Podopieczni Mariusza Syguły mają za sobą trudny początek sezonu. Punktów potrzebują jak tlenu, bowiem obecnie znajdują się na końcu stawki. Nawet własna hala nie jest już ich atutem tak często jak bywało to w poprzednich sezonach. Ich największym problemem są przestoje, które utrudniają im grę. – Przestoje na początku i w środku seta przysparzają nam wiele problemów. Musimy poprawić swoją grę. Jeśli ktoś nam daje piłkę, to musimy ją kończyć, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby przeciwnicy odwracali takie akcje. Wtedy na pewno będzie nam się łatwiej grało – zakończył Krzysztof Bieńkowski, który w meczu z Olimpią zadebiutował w barwach MCKiS-u.

źródło: inf. własna, MCKiS Jaworzno - Facebook

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved