Długi dzień w Krakowie dobiegł końca. W turnieju pań w grze pozostają jeszcze trzy duety. Z zawodami pożegnały się natomiast Katarzyna Kropidłowska i Marta Łodej. Już w sobotę biało-czerwone duety powalczą o awans do ćwierćfinału, a w rundzie 12 dojdzie m.in. do jednego polsko-polskiego pojedynku.
Będzie runda przegranych…
Po porannych zmaganiach jedynie Julia Kielak i Zuzanna Kudlik były pewne grania dalej. Biało-czerwone ostrzyły sobie jednak zęby na bezpośredni awans do ćwierćfinału. W pierwszym meczu grupowym udało im się wypunktować Czeszki – Pospisilova/Honzovicova (2:0). Tak kolorowo nie było w kolejnym meczu. To wtedy reprezentantki Polski spotkały się z Litwinkami – Kvedaraite/Saule, spotkanie zakończyło się tie-breakiem.
Od pierwszych minut meczu było widać, że poziom będzie tutaj wysoki. Obie strony dawały z siebie maksa, tak w ataku, jak i obronie. Jakiekolwiek próby ucieczki natomiast kończyły się fiaskiem, a pary cały czas grały na styku. Pierwsza partia jednak padła łupem Polek 21:19. W drugim secie także emocje sięgały zenitu, a postawione pod ścianą Litwinki coraz częściej kąsały lokalne siatkarki. Zakończyło się to remisem 1:1 – 23:21. O losach pojedynku zadecydował tie-break, w którym za ciosem poszły gościnie. Biało-czerwone nie miały argumentów, przegrywając 8:15.
Kvedaraite/Saule (LTU) – Kielak/Kudlik (POL) 2:1
(19:21, 23:21, 15:8)
Po cennym przełamaniu
Po niefortunnym otwarciu udało się przełamać z kolei zmotywowanym Justynie Tomali i Aleksandrze Zdon. Utytułowane Polki nie miały nic do stracenia, a mecz ze Szwajcarkami – Gerson/Grung, był dla nich ostatnią szansą na przedłużenie swojej przygody z Krakowem. W pierwszym spotkaniu biało-czerwone uległy po dobrym pierwszym secie Holenderkom – Spaansen/Veerbeek (0:2). Tutaj o wpadce nie było już mowy.
Rozpędzone reprezentantki Polski od początku dyktowały zasady w meczu, zostawiając Szwajcarki daleko w tyle. Duża w tym zasługa wysokiej skuteczności w ataku. Frustracja z kolei nie pozwalała rywalkom ruszyć z miejsca, a oba sety szybko kończyły się wygranymi Polek. Pierwszy set zakończył się wygraną gospodyń do 17, a drugi do 14. Tym samym ekipa awansowała do rundy 12.
Gerson/Grunig (SWI) – Tomala/Zdon (POL) 0:2
(17:21, 14:21)
Ich śladem poszła także trzecia z biało-czerwonych par. Zuzanna Przybyszewska i Zuzanna Rapczyńska zawody w Krakowie rozpoczęły od porażki 0:2 z Czeszkami – Brinkova/Zolnercikova, przez co też znalazły się pod ścianą. Zbawienny okazał się jednak pojedynek z Łotyszkami – Krieva P./Aleksane.
Sąsiadki Polek już na początku meczu miały do odrabiania sporo strat. Z każdą kolejną minutą różnica się pogłębiała, dodają przy tym pewności siebie biało-czerwonym. Reprezentantki Polski czerpały z tego spotkania garściami, wykorzystując każde potknięcie Łotyszek. O jednostronności pojedynku najlepiej świadczą zaś sety wygrane do 14 i 16.
Przybyszewska/Rapczyńska (POL) – Krieva P./Aleksane (LAT) 2:0
(21:14, 21:16)
Jedna para już zakończyła przygodę
Żadnego ze spotkań fazy grupowej nie udało się natomiast wygrać powracającej do grania parze Katarzyna Kropidłowska i Marta Łodej. Ta dwójka ze stolicą Małopolski ma bardzo dobre wspomnienia, lecz tym razem nic nie dało się ugrać. W meczu o wszystko biało-czerwone przegrały z Finkami – Hirvonen/Muukka 0:2 (13:21, 20:22). Porażka natomiast była jednoznaczna z odpadnięciem z turnieju.
W sobotę o wyjście z grup powalczy pięć biało-czerwonych duetów panów. W południe w rundzie 12, której stawką będzie awans do ćwierćfinału zawodów, dojdzie do polsko-polskiego starcia. Naprzeciwko siebie stanął pary Przybyszewska/Rapczyńska oraz Kielak/Kudlik. Bój o awans czeka także dwójkę Tomala/Zdon, która powalczy o przepustkę z kolejnymi w stawce Szwajcarkami – Bossart/Abbuhl.
Zobacz również:
W Krakowie po medal! Aleksander Czachorowski: Walczymy o najwyższe cele




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [02-05.06] – Kolejne rewelacje w Polskich klubach. Tydzień pełen emocji](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/02/52C0508-KATARZYNA-ZAROSLINSKA-KROL-375x250.jpg)




