Strona główna » Polki walczą o pozostanie w grze. Rapczyńska: Nie poddajemy się, głowa do góry 

Polki walczą o pozostanie w grze. Rapczyńska: Nie poddajemy się, głowa do góry 

inf. prasowa

fot. Kampas Sport – Kamil Pastusiak

Turniej główny VW Beach Pro Tour Futures Kraków Małopolska 2026 by Galeria Krakowska rozpoczął się na placu im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Od rana boisko okupowały siatkarki, które rozgrywały I rundę fazy grupowej. Wśród nich znalazły się reprezentantki Polski. Zuzanna Rapczyńska i Zuzanna Przybyszewska przegrały swój pierwszy mecz, ale nie poddają się i walczą dalej o pozostanie w turnieju.

Przegrana na start

Zuzanna Rapczyńska i Zuzanna Przybyszewska rywalizację w fazie grupowej VW Beach Pro Tour Futures Kraków Małopolska 2026 by Galeria Krakowska rozpoczęły dopiero o godz. 11:30. W spotkaniu I rundy zmierzyły się z Czeszkami Michaelą Brinkovą i Kariną Zolnercikovą. Mimo swoich starań biało-czerwone musiały uznać wyższość przeciwniczek. 

Niestety, to mecz przegrany, więc oczywiście nie jesteśmy z niego zadowolone. Dawałyśmy z siebie wszystko co możemy na boisku, lecz trochę zabrakło – powiedziała po meczu Zuzanna Rapczyńska. – Przeciwniczki były bardziej doświadczone i dobrze sobie z nami poradziły. Uważam, że brakowało nam dokładności – dodała. 

Wiedziałyśmy jak grać, jaki to jest przeciwnik i starałyśmy się wykonywać nasze założenia. Uważam, że zagrywka z wszystkich założeń wyszła najlepiej. Dużo było udanych serwisów – dodała Zuzanna Przybyszewska.

Szansa w II rundzie

Przed biało-czerwonymi siatkarkami jeszcze jeden mecz podczas pierwszego dnia rywalizacji w turnieju głównym VW Beach Pro Tour Futures Kraków Małopolska 2026 by Galeria Krakowska. W rozgrywanej wieczorem rundzie przegranych duet Rapczyńska/Przybyszewska zagra z parą Krieva P./Aleksāne z Łotwy. Spotkanie zaplanowane jest na godzinę 18.10 i zakończy piątkową wydarzenia na boisku głównym. 

Zuzanna Rapczyńska ma nadzieję, że kolejne mecze pójdą im lepiej. – Nie poddajemy się, głowa do góry – dodała zawodniczka. 

Zobacz również:
Kraków nie oszczędza Polek. Kielak i Kudlik jako jedyne wykorzystały szansę

PlusLiga