Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Turcja M: Halkbank nie do zatrzymania, tie-break drużyny Filipa

Turcja M: Halkbank nie do zatrzymania, tie-break drużyny Filipa

fot. Yeni Kiziltepe

Po jedenastej kolejce wciąż nie ma mocnych na Halkbank Ankara, który kroczy od wygranej do wygranej. Po ważne zwycięstwa sięgnęły Fenerbahce i Galatasaray, a porażkę w tie-breaku zapisała na koncie drużyna Michała Filipa.

Jedenasta kolejka nie okazała się szczęśliwa dla Yeni Kiziltepe, które u siebie uległo Cizre Bld. Wprawdzie drużyna Michała Filipa doprowadziła do tie-breaka, ale on padł łupem przyjezdnych. Na jej porażce zaważyła większa liczba błędów własnych, a goście uzyskali minimalną przewagę zarówno w ataku, jak i w bloku. Do zwycięstwa poprowadził ich Serhat Coskun, który zapisał na koncie 23 oczka. Wśród gospodarzy liderem był Michał Filip. Polak wywalczył 22 punkty, z czego 1 w bloku, 1 na zagrywce, a pozostałe w ataku, w którym jego skuteczność wyniosła 44%.

Zgodnie z planem po pewne punkty sięgnęło Galatasaray Stambuł, które u siebie gładko rozprawiło się z Bingolem. Najwięcej walki było w trzeciej odsłonie, w której goście dobrnęli do granicy 20 punktów. Mimo że częściej punktowali na zagrywce, to na siatce zarysowała się dominacja gospodarzy – 8 bloków i 59% skuteczności w ataku wystarczyło im do pewnej wygranej. Poprowadził ich do niej Maurice Torres, który wywalczył 14 oczek.

W meczu dwóch zespołów plasujących się w czołówce Arkas Izmir przegrał u siebie z Fenerbahce Stambuł. Mecz dobrze zaczął się dla gospodarzy, ale od drugiej partii inicjatywę na boisku przejęli goście i nie oddali jej do końca. Mimo że po stronie Arkasu była niewielka przewaga w bloku i ataku, to mniejsza liczba błędów pozwoliła przyjezdnym przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Pierwszoplanowymi postaciami w ich szeregach byli Salvador Hidalgo Oliva i Yacine Louati, którzy łącznie wywalczyli 37 punktów.

Trudną przeprawę przed własną publicznością miał Spor Toto Ankara, który przegrywał już 1:2 z Altekmą Izmir, ale zdołał odwrócić losy meczu. Triumf w tie-breaku dało mu szczególnie dobra postawa w bloku (15 „czap” w całym meczu) oraz wyższa skuteczność w ataku. Pierwsze skrzypce w jego szeregach wiedli Paul Buchegger oraz Morteza Sharifi, którzy łącznie zdobyli 44 oczka dla gospodarzy.

Atutu własnego parkietu nie wykorzystała B ursa B. Sehir, która przegrała z Avsarem Maden Afyonem 1:3. Mecz jednak był bardzo wyrównanym widowiskiem, a wszystkie sety kończyły się wynikiem 25:23. Kluczem do sukcesu przyjezdnych był blok, którym zatrzymywali rywali aż 17 razy. Ich liderem był Kaan Ediz Firincioglu, który zapisał na swoim koncie aż 30 punktów.

Wciąż nie ma mocnych na Halkbank Ankara, który tym razem na wyjeździe rozprawił się z Sorgunem Bld. Mimo że przegrał premierową odsłonę, to później okazało się, że były to dla niego tylko złe miłego początki. Jego dominacja zaczynała się na zagrywce (8 asów), a kończyła w ataku (60% skuteczności). Prym w jego szeregach wiedli Nicolas Bruno oraz Hernandez Ramos, którzy wywalczyli po 18 oczek.

Niespodzianki nie sprawił Tokat Plevne, który przegrał 1:3 na wyjeździe z Ziraatem Ankara. Był jednak blisko doprowadzenia do tie-breaka, bo w czwartej odsłonie uległ rywalom 27:29. Przewaga gospodarzy uwidoczniła się na siatce, a 10 bloków oraz 52% skuteczności w ataku wystarczyło im do odniesienia wygranej. Poprowadził ich do niej niemal już tradycyjnie Wouter Ter Maat, który zapisał na koncie 23 punkty.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi tureckiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2024 Strefa Siatkówki All rights reserved