Strona główna » Trener Stali Nysa o kulisach braku awansu. ,,To bolesna porażka”

Trener Stali Nysa o kulisach braku awansu. ,,To bolesna porażka”

stalnysa.pl

fot. PressFocus

Stal Nysa sensacyjnie odpadła już w ćwierćfinale play-off I ligi, choć wielu stawiało ją w roli faworyta do awansu. W wywiadzie dla klubowych mediów szkoleniowiec drużyny z Nysy Mark Lebedew wspomniał o możliwych przyczynach porażki. Trener zaznaczył również, że to jedna z najboleśniejszych porażek w jego karierze.

PlusLiga jeszcze nie teraz

Stal Nysa po ubiegło rocznym spadku z ligi razem z GKSem Katowice była upatrywana jako faworyt do awansu do PlusLigi. Tak było również przed fazą play-off I ligi, gdyż drużyna z Nysy zajęła 3.miejsce w fazie zasadniczej plasując się za GKS Katowice oraz CUK Aniołami Toruń. Szybko zostało to zweryfikowane po tym jak w dwóch spotkaniach z BBTS Bielsko-Biała nyski zespół odpadł z rozgrywek już w ćwierćfinale. –To bolesna porażka, jedna z najtrudniejszych w mojej karierze. Przetrawienie jej zajmie dużo czasu– podsumował w rozmowie dla klubowych mediów Mark Lebedew. Porażka jeszcze bardziej szokowała, gdy przypomnimy sobie o tym, że w półfinale Pucharu Polski urwali seta Bogdance LUK Lublin, a w lidze kilkukrotne wyciągali wynik ze stanu 0:2 do czego również nawiązał trener. –Z czasem będę te chwile doceniał bardziej, ale dziś wciąż czuję ogromny ból po przegranej serii ćwierćfinalowej– tłumaczył australijski szkoleniowiec.

Przyczyny porażki

Trener Lebedew został zapytany również jak radzić sobie z presją w lidze mając doświadczonych z PlusLigi zawodników. W składzie nyskiej drużyny mamy przecież takie nazwiska jak Kamil Kosiba, Bartłomiej Mordyl, Dominik Depowski. –Istnieje też różnica w tym, jak na presję reagują jednostki, a jak cała grupa– podsumował Mark Lebedew. Stal Nysa w całym sezonie zagrała aż dziewięć tie-breaków, co wyraźnie wskazuje na brak stabilności w grze. –Przez cały sezon brakowało nam powtarzalności w fazie side-out . To właśnie ten element gry decyduje o stabilności wyniku– wskazał szukając przyczyny szkoleniowiec. Australijczyk wspomniał również o wielu urazach, co miało również wpływ na to że trener musiał rotować wyjściowym składem.

Zobacz więcej: Pierwszy krok wykonany! GKS Katowice bliżej PlusLigi.

PlusLiga