Aluron CMC Warta Zawiercie ma za sobą nieudaną inaugurację sezon 2026/2027. Zespół Michała Winiarskiego w piątek przegrał z GKS-em Katowice 0:3. Mistrzom Polski ciężko przyjąć porażkę po rozczarowującym meczu z beniaminkiem ekstraklasy. Wkrótce jednak będą oni mieli szansę, na odrobienie punktów. – Przed nami domowy mecz już w środę. Oczywiście chciałbym mieć pełny tydzień na przepracowanie, natomiast wiemy, że tego nie mamy (…) – mówi po meczach w Katowicach szkoleniowiec Jurajskich Rycerzy.
Posypać głowy popiołem
Za mistrzami Polski wyjątkowo nieudane otwarcie sezonu. Jadąc w piątek do Katowic nikt nie spodziewał się, że GKS Katowice z takim przytupem wróci do ekstraklasy, pokonując Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0. To bolesny początek dla czempionów. Tuż po meczu o krótkie podsumowanie pokusił się natomiast Michał Winiarski, który uderzył się w pierś, podając jedyne rozwiązanie…
– Na pewno jest to bolesna porażka 0:3, która pokazuje, że przed nami jeszcze dużo pracy. Czeka nas dużo czasu razem, spędzonego przede wszystkim na hali, bo na to co się stało jedno rozwiązanie – ciężko trenować – powiedział w rozmowie z mediami klubowymi trener Jurajskich Rycerzy.
To też trzeba oddać gospodarzom…
Choć gra Zawiercian pozostawiała wiele do życzenia, to oddać gospodarzom trzeba, to, że w ich wykonaniu piątkowe spotkanie było niemal idealne.
Aleksa Batak na brak frontmenów nie miał co narzekać, swobodnie rozgrywając każdą opcję. Bardzo dobry mecz mają za sobą Michał Superlak, Jakub Szymański oraz Wojciech Włodarczyk. Kawał dobrego grania pokazał też Matthew Knigge.

Jurajscy szybko muszą wyciągnąć wnioski z tego starcia. Łatwiej w sezonie nie będzie, a bić mistrza każdy będzie próbować.
– Przede wszystkim GieKSa zagrała kapitalnie i myślę, że do tego musimy się przyzwyczaić na cały sezon, bo te zespoły przeciwko nam tak będą grały. Natomiast my też nie wykorzystywaliśmy, szczególnie w pierwszym secie, swoich szans. Udało nam się odskoczyć na całkiem bezpieczny wynik, parę niewykorzystanych kontr i to pozwoliło nakręcić się GieKSie – komentował dalej Winiarski.
Maraton grania
Bycie mistrzem do pewnego poziomu zobowiązuje. Ciężko jednak w każdym meczu wymagać spektakularnego sukcesu, gdy mówi się o szalenie wysokim poziomie TAURON Ligi. Do tego dochodzi gra na paru frontach. Wkrótce Jurajscy zagrają o pierwsze trofeum tego sezonu, a więc Superpuchar. Potem będzie jeszcze intensywniej. Na tapet drużyna weźmie Puchar Polski, Ligę Mistrzów oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. Nawet zawierciański dream team niekiedy musi zwolnić i odrobić lekcję pokory.
– Przed nami szybka okazja do rehabilitacji. Przed nami domowy mecz już w środę. Oczywiście chciałbym mieć pełny tydzień na przepracowanie, natomiast wiemy, że tego nie mamy i pora się zaadaptować do tej sytuacji i przygotować się do tego, że każde spotkanie może być trudne – dodał na zakończenie szkoleniowiec.
W środę – 21 października, Jurajscy zagrają u siebie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Początek meczu o godz. 20:30.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz TAURON Ligi (dawniej PlusLiga) sezon 2026/2027









