Już w środę – 15 kwietnia, rozpocznie są bój o złoto mistrzostw Polski. Przed szansą na obronę tytułu stoją siatkarki KS-u DevelopRes Rzeszów, które mierzyć będą się z PGE Budowlanymi Łódź. Czy podopieczne Jeleny Blagojević zrekompensują sobie porażkę w półfinale Pucharu Polski? O tym przekonanym się już wkrótce, a od teraz gra toczy się do trzech zwycięstw.
Honor obroniony
Półfinały mistrzostw Polski zebrały już swoje żniwo, więc pora na decydujące pojedynki. Już wkrótce poznamy mistrzynie kraju za sezon 2025/2026, a o miano tych najmocniejszych w tym sezonie powalczą siatkarki KS-u DevelopRes Rzeszów oraz PGE Budowlanych Łódź. To pewna zmiana w stosunku do zeszłorocznych finałów, gdy Rysice spełniły w końcu marzenie o złocie, pokonując w finale zawodniczki ŁKS-u Commercecon Łódź.
Bieżące rozdanie było bardzo nieoczywiste, lecz jeszcze przed sezonem typowano, że to właśnie te dwie drużyny zagrają ze sobą o złoto. Faza play-off żadnej ze stron nie oszczędzała, choć z nożem na gardle musiały walczyć czempionki z Podkarpacia. Bułką z masłem dla wciąż panujących mistrzyń był etap 1/4 finału. Metalkas Pałac Bydgoszcz nie był większym zagrożeniem, a dwa szybkie pojedynki, wygrane 3:0, nikomu nie pozostawiały złudzeń. Schody zaczęły się w półfinale. To tam podopieczne Jeleny Blagojević starły się z BKS-me BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Pierwszy mecz padł łupem Rzeszowianek 3:0. W drugim zaś rzutem na taśmę triumfowały Bielszczanki – 3:2. Dodatkowo rozegrany mecz rozwiał wiele wątpliwości, a w grze dalej pozostaje KS DevelopRes Rzeszów.

Inaczej klarowała się sytuacja Budowlanych, które na start czekał wymagający dwumecz z LOTTO Chemikiem Police. Mające swoje problemy Policzanki były o krok od sprawienia niespodzianki. Łodzianką zaś awans dała dopiero dwukrotna wygrana w tie-breaku. Później spotkały się one jeszcze z UNI Opole. Pierwszy mecz dla tej drużyny był kompletnie do wymazania – 0:3. W drugim Katarzyna Zaroślińska-Król i spółka jeszcze powalczyła, jednak awans i tak przypadł faworyzowanym siatkarkom PGE Budowlanych Łódź.
Królowe Podpromia i rundy zasadniczej
Dla KS-u DevelopRes Rzeszów cały sezon był bardzo przewrotny. Na gruncie krajowym zespół nie zdobędzie już potrójnej korony. W rękach Rysic faktycznie jest Superpuchar Polski, lecz w Pucharze ekipa musiała odejść się smakiem, odpadając w półfinale. Teraz natomiast na horyzoncie jest krajowe mistrzostwo, a Rzeszowianki po roku od historycznego złota stoją przed szansą jego ponownego zdobycia.
Fazę zasadniczą zespół zakończył na 1. miejscu, gromadząc na koncie 61 punktów. Na 22 rozegrane mecze Rysice zeszły z parkietu pokonane zaledwie dwa razy. Choć w TAURON Lidze nie miały one sobie równych, to o wiele ciężej było w Europie. Drużyna awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń do ćwierćfinału korzystając z dogodnego losowania, lecz faza grupowa także była daleka od ideału. Na etapie 1/4 ekipa trafiła natomiast Eczacibasi Dynavit Stambuł, a wyszarpana wygrana na Podpromiu – 3:2, nic już nie dała.
Po drodze statek opuścił Cesar Hernandez Gonzalez, po którym schedę przejęła ujmująca swoim zaangażowaniem Jelena Blagojević.

Jeżeli natomiast chodzi o najmocniejsze ogniwa, to cały sezon na najwyższych obrotach rozegrała Katarzyna Wenerska, wprowadzając do drużyny wiele spokoju. Po przekątnej miała ona najczęściej niezwalniającą ręki w ataku Taylor Bannister. Na lewym karty rozdawała Julita Piasecka, która miała do pomocy Holenderki – Marrit Jasper i Laurę Jansen. Mocny po stronie Rzeszowianek był też środek, na czele z kapitan, Switłaną Dorsman oraz Laurą Heyrman. Całość dopełniała MVP jednego z półfinałów, Aleksandra Szczygłowska.
Ciągle drugie…
Tymi drugimi były w tym sezonie (prawie) cały czas siatkarki PGE Budowlanych Łódź. Podopieczne Macieja Biernata pierwszą część rozgrywek zakończyły na 2. miejscu. Suma 56 oczek, to z jednej strony 5 punktów straty do Rzeszowianek, ale z drugiej strony Łodzianki miały aż 7 punktów zapasu nad trzecim w stawce UNI Opole.
Sezon 2025/2026 wykonaniu Budowlanych był bardzo udany, a zespół na początku roku wywalczył Puchar Polski. W półfinale ekipa pokonała Rzeszowianki, a w finale Bielszczanki. Poza tym dojście do finału krajowych mistrzostw to duże wyróżnienie, zaś zespół już zdołał poprawić rezultat sprzed roku, gdy drużyna z Łodzi sięgnęła po brąz. Tak dobrze nie było w europejskich pucharach. Duopol włosko-turecki ma się świetnie, a siatkarki Budowlanych w Lidze Mistrzyń nie wyszły z grupy, szybko odpadając też w Pucharze CEV.

Mózgiem całej drużyny pozostaje kapitan zespołu, Alicja Grabka. Transferowym strzałem w 10 było zaś sprowadzenie z Mai Storck, oraz Rodicki Buterez, która stworzyła duet na przyjęciu z Pauliną Damaske. Jeśli chodzi o Grabkę i Damaske, to wysłały one mocny sygnał Stefano Lavariniemu. Atutem Łodzianek była też gra blokiem. To w tym elemencie były najlepsze w rozgrywkach, a na środku najczęściej błyszczały Sasa Planinsec i Joanna Lelonkiewicz. Druga linia, to już popularny Bobas, a więc Justyna Łysiak, która także bije się o kadrę.
Teraz do trzech razy sztuka
W finale gra będzie się już toczyć do trzech zwycięstw. Pierwszy mecz natomiast zaplanowano na środę – 15 kwietnia. Pierwszy gwizdek wybrzmi o godzinie 17:30. Dla obu stron nie będzie to łatwe starcie, niemniej to Rzeszowianki wystąpią jako gospodynie, mając po swojej stronie całe Podpromie.
Dotychczas w polskiej ekstraklasie KS DevelopRes Rzeszów i PGE Budowlani Łódź mierzyły się 29 razy, z czego w 17 spotkań górą były Rysice. Podczas sezonu 2025/2026 każda z drużyn wygrała po jednym meczu. W pierwszej rundzie lepsze u siebie okazały się Budowlane – 3:2. W rundzie rewanżowej mistrzynie Polski nie były już tak skore do kompromisów, zwyciężając 3:1, lecz w głowach podopiecznych Jeleny Blagojević i tak dalej jest Puchar Polski.
Strefa Siatkówki już teraz zaprasza na relację punkt po punkcie z każdego z finałowych meczów
Zobacz również:
Fenerbahce Agnieszki Korneluk w opałach! Vakifbank ma tytuł w garści









