Niedzielne, czwarte spotkanie finału TAURON Ligi nie dało jeszcze odpowiedzi na pytanie, kto zostanie mistrzem Polski. PGE Budowlani Łódź na własnym boisku pozwoliło Developresovi Rzeszów wygrać tylko jednego seta. O wszystkim zadecyduje jak się okazuje jeden mecz. Piąte, ostatnie spotkanie zaplanowane jest w Rzeszowie na najbliższą środę.
Koncentracja i dokładność
Już od pierwszych akcji obie ekipy były mocno skoncentrowane. Rzeszowianki czujnie pracowały blokiem, od razu notując dwa na 2:2. Łodzianki z kolei dobrze pracowały w obronie, a Alicja Grabka mądrze wybierała kierunki, uruchamiając każdą z opcji. Niemal wszystkie akcje kończyły się w kontrach. Miło obserwowało się tak dobre wymiany. Remis utrzymywał się do stanu 10:10. Wówczas po stronie Budowlanych odpaliła się Paulina Damaske i wnet zbudowały sobie trzypunktowe prowadzenie. Błędy własne szybko odebrały im wymęczony zapas, przy stanie 15:15 wszystko zaczynało się od nowa. Większość piłek dostawały Storck i Bannister, a w końcówce udźwignęła Rodica Buterez – 20:17. Po raz kolejny Damaske pokazała, że potrafi kończyć kluczowe piłki. To ona zapisała decydujące „oczko” na konto Łodzianek.
Chłodna głowa Rzeszowianek
DevelopRes w drugiej partii szybko wziął się do pracy. Pomogły im w tym również pomyłki rywalek i odskoczyły na 4:2. W martwym punkcie stanęła Buterez, a na lewym skrzydle rozkręcała się Julita Piasecka. Powtórzyła się jednak sytuacja z pierwszej odsłony – tym razem to Łodzianki odrobiły straty na 7:7. Wówczas rozpoczął się wyrównany fragment gry, choć nie był on już tak dynamiczny przez sporą liczbę błędów. Po autowej kiwce Damaske i asie serwisowym Marrit Jasper, przyjezdne były na minimalnym prowadzeniu – 13:15. W kluczowym momencie jednak znów do akcji wkroczyła Storck, Sasa Planinsec dołożyła blok i Budowlane odwróciły sytuację, wychodząc na prowadzenie 21:20. To nie mogło się skończyć inaczej, niż na przewagi.
Budowlani Łódź nie odpuszczą
Laura Heyrman podziałała blokiem na starcie trzeciego seta. Rzeszowianki znów otworzyły partię serią 3:1. Można było się jednak spodziewać, że Łodzianki nie odpuszczą tak łatwo. Efektowna „czapa” na Bannister dała remis 6:6. Świetną pracę zarówno w obronie, jak i ofensywie wykonywała Damaske. Gdy zatrzymana została Piasecka, gospodynie prowadziły 9:7. Rywalizacja znów weszła na wysokie obroty. Przed półmetkiem doszło do remisu 12:12. Przez dłuższy czas ekipy grały punkt za punkt. Później Buterez zrobiła różnicę na lewym skrzydle i Budowlane znów miały kontrolę – 21:19. Tego już nie oddały.
Będzie piąty mecz!
Rywalizacja punkt za punkt przeniosła się na czwartą partię – 3:3. Wróciła do gry Swietłana Dorsman i działała w ataku razem z Piasecką. Pierwsze na prowadzenie wyszły Rzeszowianki, po kontrataku Taylor Bannister. Szybko sytuacja odwróciła się na korzyść Łodzianek. Rozpędziły się na skrzydłach i zbudowały zapas 11:7. Seria trwała w najlepsze, a w rolach głównych spełniały się Storck i Damaske, brylowała również Buterez. Na półmetku Łodzianki miały już sześć punktów na plusie. DevelopRes próbował jeszcze zdziałać coś blokiem (18:15), dużo dała od siebie Laura Jansen. Strata okazała się jednak nie do odrobienia i Budowlane doprowadziły do wyrównania stanu rywalizacji finałowej.
MVP: Alicja Grabka
PGE Budowlani Łódź – KS Developres Rzeszów 3:1
(25:22, 25:27, 25:22, 25:21)
Stan rywalizacji: 2:2
Składy zespołów:
Budowlani: Lelonkiewicz (4), Planinsec (8), Buterez (19), Storck (20), Grabka (3), Damaske (21), Łysiak (libero) oraz Drużkowska
Developres: Heyrman (15), Jasper (8), Piasecka (17), Wenerska, Dorsman (9), Bannister (12), Szczygłowska (libero) oraz Jansen (3), Lemmens, Chmielewska (1), Sieradzka (3), Kubas
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Tauron Ligi









