Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Superpuchar Mistrzów PLS: PGE Skra w finale

Superpuchar Mistrzów PLS: PGE Skra w finale

fot. Klaudia Piwowarczyk

W Arłamowie trwa Superpuchar Mistrzów PLS. W pierwszym półfinale zmierzyły się ze sobą drużyny Jastrzębskiego Węgla i PGE Skry Bełchatów. Zespół prowadzony przez Michała Mieszko Gogola triumfował bez straty seta, chociaż emocji nie brakowało, bowiem dwa z trzech setów zakończyły się po walce na przewagi.

Chociaż początek spotkania stał pod znakiem równej walki, to jako pierwsi dość szybko odskoczyli bełchatowianie, zbudowali sobie czteropunktową zaliczkę (8:4). Również w połowie seta podopieczni Michała Mieszko Gogola nie mieli problemów z utrzymaniem swojej zaliczki (15:10), dopiero błąd w ofensywie zmniejszył ich przewagę (15:12). Gra toczyła się punkt za punkt, potężnym serwisem zaimponował Jurij Gladyr (17:19).



To dało sygnał jego drużynie, która wygrywała przedłużone akcje, a udany blok doprowadził do remisu po 20. Potem jednak dwie akcje z lewego skrzydła skończył Milad Ebadipour (22:20), a mocne uderzenia Norberta Hubera dała PGE Skrze piłkę setową (24:22). Do wyrównania doprowadził Jakub Bucki, który dwukrotnie zapunktował zagrywką i odwrócił sytuację na korzyść jastrzębian (25:24). Trwała walka na przewagi (27:27), błąd w ataku Fornala i mocny serwis Katicia rozstrzygnął premierową partię na korzyść bełchatowian.

Na początku drugiej odsłony świetnie w ofensywie spisywał się Dusan Petković i po jego kontrze Skra prowadziła 8:5. Rywalom udało się złapać kontakt punktowy (7:8), ale kiedy zatrzymany na środku siatki został Łukasz Wiśniewski, bełchatowianie znów mieli trzy oczka więcej (10:7). Tę przewagę udało się utrzymywać (15:12). Dopiero dwie udane kontry jastrzębian pozwoliły im zmniejszyć straty (14:15). Na niewiele się to zdało, bo cały czas ofensywa leżała po stronie ekipy Michała Mieszko Gogola (19:16). W końcówce Jastrzębski Węgiel miał problemy ze skończeniem swojej akcji (17:23), dopiero udany atak Tomasza Fornala pociągnął za sobą serię przy serwisach Gladyra (22:23). W końcu jednak zepsuł on swój serwis, dając rywalom setbola, a Huber dynamicznym atakiem zakończył tę odsłonę.

Tym razem to jastrzębianie jako pierwsi odskoczyli na dwa punkty (6:4) i przez chwilę toczyła się walka punkt za punkt (13:11). Całą serią popisał się Norbert Huber, dobrze grał zarówno w bloku, jak i w ofensywie, a asa serwisowego dołożył jeszcze Grzegorz Łomacz, co wyprowadziło jego zespół na wyraźną zaliczkę (16:13). Na skrzydle co prawda swoje akcje kończył Yacine Louati (15:16), ale cały czas przewaga leżała po stronie bełchatowian (20:18). W końcu ich błąd doprowadził do remisu (20:20), a minimalnie szalę na korzyść ekipy Luke’a Reynoldsa przechylił pojedynczy blok Eemiego Tervaporttiego (23:22). Znów jednak dobrze w ofensywie pokazał się Milan Katić (25:24), całe spotkanie zakończył widowiskowy blok Milada Ebadipoura na Buckim (28:26).

MVP: Milan Katić 

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:0
(29:27 25:23, 26:24)

Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Łomacz (1 pkt.), Petković (12), Ebadipour (11), Katić (14), Kłos (4), Huber (13), Piechocki (L) oraz  Filipiak, Sawicki (1)
Jastrzębski Węgiel: Kampa (2), Bucki (17), Fornal (9), Szymura (2), Gladyr (12), Wiśniewski (6), Popiwczak (L) oraz Louati (7), Al Hachdadi, Tervaportti (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved