Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Robert Prygiel: Jestem przekonany, że namieszamy w lidze

fot. wksczarni.pl

– Nawet nie marzyliśmy o tym, że uda nam się podpisać umowę z Dawidem. Szukaliśmy atakującego, było kilka zagranicznych opcji, ale nie przyszło nam do głowy, że Konarski będzie wolny. – o zakontraktowaniu dwukrotnego mistrza świata, przebudowanym składzie i ambicjach drużyny w nadchodzącym sezonie, w rozmowie z Przeglądem Sportowym, mówił trener Cerrad Czarnych Radom, Roberto Prygiel.

Dawid Konarski podpisał umowę z Cerradem Czarnymi Radom. Jakim cudem udało wam się pozyskać dwukrotnego mistrza świata?



Robert Prygiel:Nawet nie marzyliśmy o tym, że uda nam się podpisać umowę z Dawidem. Szukaliśmy atakującego, było kilka zagranicznych opcji, ale nie przyszło nam do głowy, że Konarski będzie wolny. Sytuacja na rynku w związku z epidemią tak się jednak poukładała, że Dawid nie miał klubu. Wykonałem więc do niego telefon, spytałem czy bierze pod uwagę pozostanie w PlusLidze i grę w naszym klubie. Szybko się porozumieliśmy z jego menedżerem, a negocjacje finansowe dotyczyły 5–10 procent i nie stanowiły wielkiego problemu. Myślę, że istotne było to, że jesteśmy solidnym klubem. To co obiecujemy, wypłacamy. Jesteśmy szczerzy i otwarci. Dawid wie, że w Radomiu kasa, na którą się umawiamy jest realna, że to nie są gruszki na wierzbie. Kasa nie była zresztą dla niego najważniejsza. Pytał o to, jaki zespół szykujemy i czy będziemy w kolejnym sezonie silni. On nie lubi przegrywać, chce występować w drużynie z szansami na zwycięstwa. Powiedziałem, że budujemy dobrą drużynę i podpisaliśmy kontrakt, z którego obie strony są bardzo zadowolone. My na pewno.

Jest pan zadowolony z dokonanych tego lata transferów? Czarni mogą w tym sezonie powalczyć o coś więcej niż awans do play-off?

Wierzę, że tak. Zbudowaliśmy zespół, który na pewno będzie walczył i jestem przekonany, że sprawimy kilka niespodzianek i namieszamy w lidze. Nasz potencjał jest większy niż wskazują na to gołe cyfry. Ubolewam, że poprzedni sezon szybko się skończył i nie mogliśmy go dokończyć. Myślę, że stać nas było na wiele. A co będzie w kolejnych rozgrywkach? Mamy Dawida, mamy Lucasa Loha, być może postaramy się jeszcze o dobrego zagranicznego środkowego, bo po zakontraktowaniu „Konara” jest jeszcze miejsce na jednego obcokrajowca.

Lucas Loh to wicemistrz świata, ale pięć lat temu w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle furory nie zrobił. Skąd pewność, że teraz będzie inaczej?

-Pięć lat temu Lucas był zupełnie innym zawodnikiem niż teraz. Ostatni sezon miał bardzo udany i w klubie, i w kadrze. Był w składzie Brazylii na trzech ostatnich imprezach, jest czwartym, a może nawet trzecim przyjmującym Canarinhos. A przecież słabi zawodnicy w tej drużynie nie grają. Nie byłoby nas stać na siatkarza takiego formatu gdyby nie koronawirus, który w Brazylii zabił wielu ludzi i zepchnął kluby na skraj bankructwa. Dlatego siatkarze z Brazylii zeszli z ceny i chętniej wyjeżdżają ze swego kraju. Ponegocjowaliśmy i mamy fajnego zawodnika. Nie wchodząc w szczegóły, tańszego niż wielu polskich przyjmujących niegrających nawet w reprezentacji.

Mimo wszystko Konarski i Loh musieli was kosztować fortunę. „Konar” odszedł z Jastrzębia, bo chciał więcej zarabiać.

-Właśnie nie. Z drużyny odeszli Karol Butryn (będzie grał w Resovii) i Wojciech Włodarczyk (wybrał Padwę) i mniej więcej za te pieniądze, które obaj u nas zarabiali pozyskaliśmy mistrza i wicemistrza świata. Dobry ruch, prawda? Nie wiem ile „Konar” dostawał w Jastrzębiu, ale w Radomiu nie ma żadnego gigantycznego kontraktu. Rozmawialiśmy z nim otwarcie, powiedzieliśmy na co nas stać. Nie jest tak, że wykopaliśmy nagle kasę spod ziemi i sypiemy milionami.

Konarski ma chyba coś do udowodniania, bo musi walczyć o miejsce w reprezentacji Polski na igrzyska. Zobaczymy w Radomiu jego najlepszą wersję?

Miałem pytania od członków Rady Nadzorczej na ile zdesperowany i zmobilizowany będzie, grając w naszym klubie. Powiedziałem, że jestem spokojny o jego mobilizację i dyspozycję. Dawid ma duże ambicje, chce jechać na igrzyska a kandydatów do dwóch miejsc jest trzech – „Konar” Bartek Kurek i Maciek Muzaj. Dobrą grą w Czarnych Dawid może przekonać do siebie Vitala Heynena. Jakoś tak się składa, że atakujący, którzy do nas trafiali zwykle, grali w Radomiu lepiej niż w poprzednich klubach.

 

Wracając do Loha. Wielu zawodników z obu Ameryk ma problem z przylotem do Polski. Brazylijczyk też?

-Rzeczywiście są z tym problemy. Staramy się wyrobić mu wizę, ale nie jest łatwo. Rozpoczynamy przygotowania 6 lipca i chcemy, żeby Lucas już z nami był. On też się pali do treningów. Może się uda.

 

 

A zagracie wreszcie w nowej hali, do której mieliście się przenieść dawno temu?

Wersja optymistyczna zakłada, że do końca wakacji hala zostanie oddana do użytku. Z tego co wiem, prezydent Radomia zawarł w przetargu bonus, że jeżeli wykonawca wcześniej odda obiekt, dostanie premię. Obserwujemy postęp prac, robota idzie pełną parą. Wariant pesymistyczny zakłada, że hala powstanie do końca roku. To jest niezależne od klubu, ale tak, czy inaczej w tym sezonie wreszcie powinniśmy zagrać w nowej hali.

*cały wywiad Kamila Drąga dostępny na przegladsportowy.pl

 

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved