Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczęła sezon 2026! Podopieczne Stefano Lavarini’ego do Ligi Narodów przygotowują się w Genui, gdzie pierwszego dnia turnieju przegrały z Turczynkami – 2:3. W ramach tych sparingów biało-czerwone spotkają się jeszcze z Włoszkami i Serbkami… ciężko zatem wyobrazić sobie mocniejszą obstawę europejskich zawodów.
Porażka na otwarcie
To nie był najlepszy pierwszy set otwierający sezon reprezentacyjny Polek. Podopieczne Stefano Lavariniego oraz ich rywalki rozpoczęły bardzo spokojnie. Do stanu 5:5 mecz był wyrównany. Niestety kolejne akcje to był prawdziwy festiwal skutecznych bloków Turczynek. Mimo sporej przewagi ekipy Daniele Santarelliego, biało-czerwone z powodzeniem odrobiły straty. Niestety w samej końcówce lepsze okazały się Turczynki, które świetnie grały blokiem, a poza tym znakomicie wykorzystywały szanse z kontrataku. Pierwsza partia zakończyła się po skutecznym ataku Salihy Sahin (22:25).
Zderzenie ze ścianą
W drugiej odsłonie obraz gry nie zmienił się pomyślnie dla Polek. Od początku inicjatywę przejęły Turczynki, które ponownie popisywały się znakomitą grą blok-obrona. Na półmetku seta na tablicy wyników widniał rezultat 13:15. Biało-czerwone próbowały odwrócić losy tej partii, ale było bardzo ciężko przy tak grających w defensywie Turczynkach. Lavarini próbował ożywić grę swojej drużyny wpuszczając Oliwię Sieradzką i Alicję Grabkę. Mimo kilku skutecznych akcji nie udało się triumfować w tej odsłonie, w której ostatecznie górą były Turczynki 25:20.
Szalona pogoń
Początek trzeciej partii był całkowicie pod dyktando Turcji. Siatkarki Santarelliego były niesamowicie skuteczne w bloku. Przy stanie 4:8, Julia Szczurowska popisała się asem serwisowym. Wszyscy liczyli, że dwie dobre akcje biało-czerwonych spowodują pogoń za rywalkami. Oczekiwania się spełniły i zespół Lavariniego doprowadził do remisu. Po grze „punkt za punkt” to Polki stanęły przed szansą zakończenia seta. Monika Lampkowska zdobyła decydujący punkt bezpośrednio z zagrywki (25:22)!
Powrót
Polki rozpoczęły czwartego seta z wysokiego „C”. Biało-czerwone wzięły sprawy w swoje ręce i przejęły inicjatywę w tym meczu. Turczynki były bezsilne przy każdej z kolejnych akcji siatkarek Lavariniego. W drugiej połowie seta to reprezentacja Polski mogła się pochwalić aż sześcioma punktami przewagi. Niestety Turcja złapała wiatr w żagle i nawiązała kontakt przy stanie 19:18. Zapowiadało to ogrom emocji w samej końcówce, w której Polki zachowały zimną krew i doprowadziły do tie-break po zwycięstwie 25:22.
Zdecydowany triumf
Turczynki wyszły na tie-breaka mocno zmotywowane. Polki w pierwszych akcjach musiały mierzyć się z bardzo skutecznym blokiem rywalek. Biało-czerwone próbowały za wszelką cenę wrócić do walki o zwycięstwo w tym meczu. Niestety każda z kolejnych akcji na korzyść Turcji diametralnie zmniejszała szansę na triumf ekipy Lavariniego. Dużo ze swojej strony dołożyła w decydującej partii Yaprak Erkek, która była nie do powstrzymania. Ostatecznie po pięciosetowej batalii, biało-czerwone musiały uznać wyższość rywalek (9:15).
Polska – Turcja 2:3
(22:25, 20:25, 25:22, 25:22, 9:15)
Składy zespołów:
Polska: Szczurowska (17), Orzyłowska (9), Obiała (3), Lampkowska (15), Czyrniańska (7), Wenerska, Łysiak (libero) oraz Piasecka (12), Szczygłowska (libero), Grabka (3) i Sieradzka (9)
Turcja: Sahin (14), Ozdemir (5), Uyanik (13), Ozden (17), Erkek (25), Basyolcu (8), Akarcesme (libero) oraz Aydin (3), Unal (1) i Yesilirmak (2)
Zobacz również:
Ranking FIVB siatkarek – stan na wrzesień 2025









