Strona główna » Anna Obiała murowała równo Serbki! Liderka Polek wciąż wierzy w poprawę

Anna Obiała murowała równo Serbki! Liderka Polek wciąż wierzy w poprawę

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Polskie siatkarki pomału kończą pierwszy tydzień siatkarskiej Ligi Narodów. W piątek kadra pokonała po dramatycznej końcówce Serbię 3:2. Na ten wynik ciężko pracowała cała drużyna. Jednym z mocniejszych ogniw była Anna Obiała, która zdobyła 10 punktów, w tym 4 blokiem. Co po meczu powiedziała środkowa?

Miały swoje momenty

Reprezentacja Polski siatkarek kontynuuje swój zwycięski marsz w Lidze Narodów. Podczas pierwszego tygodnia zmagań biało-czerwona drużyna wciąż nie ma sobie równych. W piątek drużyna pokonała Serbię 3:2, a emocje sięgały zenitu. Jednocześnie była to trzecia z rzędu wygrana Polek, które mają za sobą już drugiego tie-breaka. Po stronie zespołu Stefano Lavarini’ego nie brakowało mocnych akcentów, choć piętą achillesową była zagrywka…

Myślę, że na pewno musimy wzmocnić zagrywkę, bo dzisiaj naszym chyba najsłabszym elementem była zagrywka, gdzie nie mogłyśmy odrzucić Serbek od siatki. Z drugiej strony myślę, że z naszej strony fajnie funkcjonowała obrona, plus mądre wybory w ataku. Wiemy, że Serbia ma solidne środkowe, więc ważne było to, aby rozsądnie wybierać te kierunki, tak aby ich unikać. Plus ważne było to, że w końcu zaczęłyśmy podbijać ataki Aleksandry Uzelac i to w tie-breaku – powiedziała zaraz po meczu zadowolona z gry drużyny Anna Obiała.

Nie może być idealnie

Ofensywnie kadrę ku górze w meczu z Serbkami ciągnęła Julia Szczurowska, autorka aż 35 punktów. Znakomicie funkcjonowała lewa flanka, a na środku błyszczała Anna Obiała. Kapitan ŁKS-u Commececon Łódź w piątkowym występie zdobyła 10 punktów, w tym 4 blokiem. Zdaniem reprezentantki wciąż jest nad czym pracować.

Z mojej strony też jest jeszcze dużo do poprawy. Muszę być solidniejsza w bloku, aby być jeszcze mocniejszym punktem zespołu. Tutaj jak zawsze jest pole do poprawy, ale cieszę się, że dzisiaj pomogłam drużynie, a to czego nie zablokowałam, to już dziewczyny podbiły – argumentowała 29-latka.

Maraton grania

Biało-czerwone w ostatnim czasie nie miały ani chwili wytchnienia. Harmonogram chińskiego turnieju interkontynentalnego ich nie rozpieszczał. Reprezentacja w trzy dni rozegrała trzy spotkania, w tym dwa tie-breaki. Pierwszego dnia Polki pokonały rozpędzone Belgijki 3:2. Następnie szybko rozprawiły się z Czeszkami – 3:0, a w piątek na konto dopisały też zwycięską pięciosetową batalię z Serbkami. Przy tak dużej intensywności grania, i to na początku sezonu, ważna jest odpowiednia regeneracja.

Kluczowe jest zadbanie o siebie po meczu. Dobra regeneracja, dobre jedzenie. Przede wszystkim trzeba złapać trochę siły na następny dzień. Tutaj nie ma czego wymyślać. Trzeba dobrze spać i dobrze jeść – dodała na zakończenie Obiała.

Teraz reprezentantki Polski czeka zasłużony odpoczynek. Drużyna w sobotę ma czas dla siebie. W niedzielę natomiast zmierzy się z gospodyniami turnieju. Tym samym mecz z Chinkami zakończy pierwszy tydzień zmagań w Lidze Narodów w ich wykonaniu.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga