Rosjanie zniszczyli w Ukrainie już kilkaset obiektów sportowych. Wielu sportowców ukraińskich straciło życie w obronie kraju i w atakach na cywilne obiekty. Międzynarodowy sport z udziałem ukraińskich klubów i reprezentacji odbywa się poza granicami kraju. I teraz dopiero postawmy transparent: „Nie mieszajmy polityki do sportu!”
Nic się nie zmieniło, więc zmienimy decyzję…
Cztery lata minęły od decyzji większości federacji sportowych w sprawie zawieszenia Rosji w rozgrywkach. Powodem była pełnoskalowa inwazja Rosjan na Ukrainę. I co? Inwazja się skończyła? Stała się mniej inwazyjna? A może się okazało, że to nie Rosjanie zaatakowali Ukrainę, a np. Litwini w przebraniach? Nie. A jednak Rosja wraca na areny sportowe…
Co się więc wydarzyło? Ano wojna nam spowszedniała. Trzeba koniecznie zapytać Ukraińców, czy im też. Skoro wojna zeszła już z topowych newsów, to pewnie nic tam się nie dzieje – raz na jakiś czas ktoś kamieniem rzuci w okno – ot i cała inwazja. Niech wracają do sportu, bo nuda bez nich.
Nie mieszajmy polityki do sportu! Lubię to hasło, bo ono sugeruje, że musi być ktoś, kto tę politykę tam miesza. A to nie jest tak, że ta niesławna polityka to ma po prostu sama z siebie wpływ na sport? Rosja wprowadziła do sportu nieuczciwą konkurencję – niemal zniszczyła strukturę sportową Ukrainy. Po czym wychodzi ze szlachetnymi ideami de Coubertaina, że sport powinien być ponad podziałami.
Odebrali im, to teraz oni odbiorą nam
Pamiętacie może, za co FIVB odebrało Rosji organizację mistrzostw świata? Pamiętacie, bo to nie było wcale dawno. Otóż za inwazję na Ukrainę. A teraz jest całkiem spora szansa, że za inwazję Rosji na Ukrainę mistrzostwa zabiorą nam. Bo w Polsce, mam nadzieję, nic się nie zmieni. Wojna nadal trwa, więc obywatele Rosji nie mogą wjeżdżać do naszego kraju. Powiem więcej – swego czasu dość mocno interesowałem się tym tematem i obowiązującym przepisem w naszym kraju jest komunikat MSWiA z 19.09.2022, w którym jest zapis: „Zgodnie z nowymi przepisami obywatele Federacji Rosyjskiej nie będą mogli wjechać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez granicę zewnętrzną w celach gospodarczych, sportowych, turystycznych czy kulturalnych. Ograniczona została także możliwość wjazdu przez lotnicze i morskie przejścia graniczne. Zmiana w tym zakresie będzie obowiązywała od 26 września br.”
Czyli władze naszego kraju wręcz wyszczególniły, że sport nie podlega tu żadnym wyjątkom. Decyzje naszego rządu są zatem klarowne i podjęte w pełni świadomości tego, że zakazują wjazdu sportowcom z Rosji.
Pretensje słuszne, tylko wektor nie w tym kierunku
Oczywiście znam kontrargumenty: a że Wołyń, a że Izrael, a że USA, a że Putin wyzwala, a nie podbija, że sportowcy nie są winni zbrodniom Putina.
Ja wiem, każda wojna ma na celu wyzwalanie: od komunizmu, od nazizmu, od kapitalizmu, od dyktatu itd. Pamiętacie? II Wojna Światowa też zaczęła się od polskiego ataku na radiostację w Gliwicach. Każdy pretekst jest dobry, żeby wejść wyzwalać.
A co z tym Izraelem? Nie ukrywam, że według mnie każdy kraj, który jest bezspornym agresorem, powinien z automatu być zawieszany we wszystkich międzynarodowych rozgrywkach sportowych. Od razu, po pierwszym dniu. Czy powinien być od razu odwieszany po zakończeniu wojny? Nie, dopiero po przeanalizowaniu i spełnieniu pewnych warunków humanitarnych, finansowych itd.
Izrael zawieszony nie jest, USA zawieszone nie jest. Czy to powód do odwieszenia Rosji? Nie. To powód do poważnych rozważań nad kondycją MKOl-u i innych federacji.
Czy żal mi sportowców rosyjskich? Nie. Żal mi ukraińskich piekarzy, czy szwaczek, rosyjskich sportowców nie. Tu dochodzimy do sedna całej sprawy. Rosyjscy sportowcy i obywatele mogą być rozżaleni i rozgoryczeni. Rosjanie mogą mieć mnóstwo pretensji, że nie biorą udziału w międzynarodowych rozgrywkach sportowych. Rosjanie mają prawo być wściekli, że zostały na nich nałożone sankcje. Powiem więcej – Rosjanie mają obowiązek protestować z całej mocy, że świat ostentacyjnie nie mówi im dzień dobry…
Tylko, że te wszystkie pretensje powinni kierować w stronę Kremla, a nie Kijowa, Warszawy, Tallina, Kopenhagi, Wilna, Rygi, Amsterdamu, Bukaresztu i Sztokholmu…



![Transfery siatkarskie [16.07.2026]. Co w transferowej trawie piszczy?](https://siatka.org/wp-content/uploads/2025/11/Aleksandra-Szczyglowska-2-1-375x250.jpg)





