Strona główna » Stefano Lavarini ze spokojem przed początkiem Ligi Narodów. „Ja się nie boję tego, co tam zobaczę”

Stefano Lavarini ze spokojem przed początkiem Ligi Narodów. „Ja się nie boję tego, co tam zobaczę”

sport.interia.pl

fot. Michał Szymański

Reprezentacja Polski siatkarek jest już na ostatniej prostej przed rozpoczęciem Siatkarskiej Ligi Narodów. Polki pierwszą imprezę sezonu 2026 rozpoczną w chińskim Nankin, gdzie zagrają z Belgią, Czechami, Serbią i Chinami. Selekcjoner Stefano Lavarini ostrożnie wypowiedział się przed tym turniejem, wytłumaczył także wybór nowego kapitana zespołu.

Granie o punkty czas start

Reprezentacja Polski ma za sobą dość udany turniej towarzyski we Włoszech, co na pewno jest budujące przed Ligą Narodów. Polki są już w podróży do Chin, gdzie na start VNL zagrają z Belgią, Czechami, Serbią i Chinami. Stefano Lavarini ostrożnie wypowiedział się na łamach Interii na temat zbliżającego się wyzwania. – Bardzo trudno na ten moment oceniać nasz zespół, a szczególnie porównywać nas do innych. To zawsze było ciężkie. W zeszłym sezonie mieliśmy mniej zmian. Teraz czasem oczywiście zaczynam myśleć, co musimy zrobić, by rywalizować z najlepszymi jeszcze bardziej. […] Oczywiście, możemy mieć pewne trudności, i to więcej, niż w poprzednich latach, ponieważ było sporo zmian. Teraz po prostu myślę, żeby poczekać, jak dziewczyny zagrają, zamiast próbować oceniać naszą wartość. To jak zawsze będzie musiało rozstrzygnąć boisko, a ja się nie boję tego, co tam zobaczę – przyznał szkoleniowiec.

Wybór dokonany

Oprócz selekcji zawodniczek trener Stefano Lavarini musiał zdecydować, której z siatkarek przypadnie rola kapitana. Wybór padł na doświadczoną libero, Aleksandrę Szczygłowską. – To było coś przygotowanego. Już jakiś czas temu zdecydowałem, że postawię na Olę w tej roli. Wiedziałem, że ma do tego predyspozycje. Szczerze mówiąc, po tym, jak nadszedł czas, żeby pomyśleć o tym, jak zacząć „od nowa”, poczułem, że ten wybór nadszedł powiedzmy naturalnie. Zmiana Oli na kapitana z wicekapitana było dobrym wyborem – tłumaczy Lavarini.

Szkoleniowiec podkreślił, że ten wybór był wcześniej konsultowany. – Oczywiście, starałem się zebrać trochę informacji zwrotnych od zespołu, od sztabu. I zdałem sobie sprawę, że wszystko bardzo dobrze pasuje do naszego zespołu, ze względu na cechy Oli. W końcu po prostu potwierdziło się to, co miałem w głowie po poprzednim sezonie. Jak już powiedziałem, tym razem zebrałem jeszcze więcej informacji zwrotnych od reszty grupy i sztabu – dodaje.

Zobacz również:
Skład reprezentacji Polski siatkarek na pierwszy turniej Ligi Narodów

PlusLiga