Strona główna » PlusLiga. Reakcja godna mistrza. Emocje w finale zaczynają się od nowa

PlusLiga. Reakcja godna mistrza. Emocje w finale zaczynają się od nowa

inf. własna

fot. Anna Klepaczko / LUMIKA

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin wyrównali stan finałowej rywalizacji w PlusLidze z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. W drugim meczu podopieczni Stephane’a Antigi rozpoczęli od falstartu, ale ostatecznie po zaciętej batalii zapisali na swoim koncie czterosetowe zwycięstwo.

Powtórka z rozrywki?

Po piorunującym otwarciu finałów przed paroma dniami Aluron CMC Warta Zawiercie chciała iść za ciosem. Początkowo tak też było, a Bogdanka LUK Lublin już na starcie została w tyle – 1:4. Odpowiedź była jednak natychmiastowa. Po dwóch asach Aleksa Grozdanowa, to ekipa mistrzów Polski wyszła na prowadzenie – 6:5. Nic nie trwa wiecznie, a po ataku Bartosza Kwolka zrobiło się 11:8 dla gości, co zmusiło Stephane’a Antigę do wzięcia czasu. Graczom LUK-u znów udało się podgonić – 16:18, ale po bloku Kwolka na Malinowskim różnica znów wzrosła do 3 oczek – 18:15. Poderwać do gry kolegów asem próbował jeszcze Jurij Gladyr – 17:21. Po krótkim zastoju tym samym odpowiedział Miguel Tavares – 23:19, a całość asem domknął Aaron Russell – 25:21.

Bycie mistrzem zobowiązuje!

Początek drugiego seta, to już dominacja Lublinian. Po kontrze dla Jacksona Younga ekipa czempionów prowadziła – 5:1. Po czasie dla Michała Winiarskiego Jurajskim Rycerzom udało się ruszyć z miejsca. Problemów i prostych błędów po ich stronie jednak nie brakowało, a po kolejnej akcji skończonej przez Wilfredo Leona było już 12:5. Wówczas do pracy wziął się Bartłomiej Bołądź, który punktował tak w ataku, jak i z pola serwisowego, co w końcu dało Zawiercianom kontakt – 15:14. W końcówce po obu stronach siatki nie brakowało zmian, lecz wynik dalej przemawiał za LUK-iem – 22:18. Za moment było w meczu już 1:1, a seta błędem zakończył Russell – 21:25.

Cenne 2:1

Trzecia partia zaczęła się od zaciętej wymiany ciosów. Znakomicie spisywała się jednak para Jackson Young/Mateusz Malinowski, dając mistrzom skromną przewagę – 6:4. Odpowiedział na to zagrożenie ponownie Bołądź, a po bloku gości na Leonie znów to Warta znalazła się na przodzie – 10:9. Zatrzymany został też Grozdanow, co znów zmusiło trenera Antigę do wzięcia czasu. Wówczas ciężar gry wziął na siebie Wilfredo Leon, doprowadzając do remisu – 14:14. Nie był to koniec przepychanek, a oba zespoły szły łeb w łeb – 19:19. Parę cennych oczek dołożył od siebie Kewin Sasak. Za moment Zawiercian blokiem na ziemie sprowadził Marcin Komenda, dając Lublinianom prowadzenie w meczu 2:1 – 25:23.

Nie było czasu do stracenia

Do nieoczywistych należał też czwarty set. Drużyna z Zawiercia nie miała już wyjścia. Chcąc wygrać musiała doprowadzić do tie-breaka. Od początku odsłony mocnym ogniwem Jurajskich Rycerzy był Bartosz Kwolek. Tavares konsekwentnie stawiał też na Bartłomieja Bołądzia, a po kolejnym asie Kwolka zrobiło się już 12:6. Na tym etapie szkoleniowiec LUK-u wykorzystał już dwie przerwy. Przez moment asem postraszył jedynie Leon, ale wynik szybko znów się rozjechał – 15:10, 18:12. Sama końcówka przyniosła wielkie emocje, bowiem niespodziewanie Lublinianie wrócili ze sportowych zaświatów. Pomocna okazała się tu seria zagrywek Fynianna McCarthy’ego – 19:19. O losach seta zadecydowała przedłużająca się gra na przewagi. Oba zespoły namarnowały sporo piłek setowych, lecz z wygranej 3:1 cieszyć mogli się gospodarze – 29:27, doprowadzając tym samym w finałach do stanu 1:1.

MVP: Wilfredo Leon

BOGDANKA LUK Lublin – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1
(21:25, 25:21, 25:23, 29:27)

Składy zespołów:
LUK: McCarthy (3), Malinowski (14), Leon (22), Grozdanow (10), Komenda (3), Young (10), Thales (libero) oraz Gyimah, Sasak (4)
Warta: Kwolek (10), Bołądź (27), Gladyr (6), Tavares (3), Russell (18), Bieniek (7), Popiwczak (libero) oraz Czerwiński (1), Nowosielski, Ensing (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

PlusLiga