Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Skra nie miała problemów w Zawierciu

PL: Skra nie miała problemów w Zawierciu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Piąte ligowe zwycięstwo w tym sezonie odnieśli siatkarze PGE Skry Bełchatów. Podopieczni trenera Gogola bez większych problemów pokonali w trzech setach Wartę na jej terenie. Zawiercianie są w wyraźnym kryzysie, którego wciąż nie mogą przełamać i musieli przełknąć gorycz trzeciej porażki z rzędu. Bełchatowianie w tym meczu świetnie grali blokiem, a na pozycji rozgrywającego nieźle radził sobie Mihajlo Mitić.

Po wyrównanym początku spotkania (4:4) zagrywki Bartosz Filipiaka pozwoliły objąć prowadzenie przyjezdnym (6:4). Zawiercianie, kiedy już opanowali pierwsze nerwy i błędy, dobrze prezentowali się na siatce, a po kontrze Mateusza Malinowskiego był remis po 10. Znów rozpoczęła się gra punkt za punkt, przerwały ją trudne serwisy Mateusza Bieńka. To one pozwoliły bełchatowianom odskoczyć, bowiem przy jego zagrywkach PGE Skrze o wiele łatwiej było postawić blok (17:12). Ręki nie zwalniał także Filipiak i szkoleniowiec miejscowych poprosił już o drugą przerwę (13:19). Niewiele to dało, zawiercianie mieli problem z przyjęciem i atakiem (14:22), goście raz po raz odczytywali ich zamiary (23:14). Serię przerwał dopiero atak po skosie Grzegorza Boćka (15:24), ale zagranie w samą linię bełchatowian zakończyło zmagania w tej odsłonie.



Od mocnego uderzenia podopieczni Michała Mieszko Gogola rozpoczęli kolejnego seta (3:0), ale szybko gospodarze byli w stanie zmniejszyć swoje straty i po udanym bloku tracili tylko oczko (4:5). Tym samym odpowiedzieli bełchatowianie (7:4), ale walka na „czapy” chyba dopiero się zaczęła (6:7). Co kilka akcji albo jedna, albo druga strona punktowała tym elementem i gra znów była równa (11:12). Do remisu doprowadził mocny serwis Pawła Halaby (13:13). Nie trwało to zbyt długo, bowiem większość przedłużonych odsłon padała łupem PGE Skry (17:14). Do tego piłkę przechodzącą wykorzystał Karol Kłos (21:17), ale po drugiej stronie siatki ciężar gry wziął na swoje szerokie barki Grzegorz Bociek (19:21) i to on sprawił, że Aluron CMC nawiązało kontakt punktowy (21:22). Milad Ebadipour dał swojej ekipie piłkę setową, już w kolejnej akcji Kłos popisał się asem, dając bełchatowianom wygraną w tej odsłonie.

W trzecią część meczu lepiej weszli gracze z Zawiercia, na skrzydle cały czas nie zawodził Grzegorz Bociek (4:2). Po drugiej stronie siatki odpowiadał mu Ebadipour, do tego nadal funkcjonował blok bełchatowian, który dał im niewielką przewagę (7:6). Goście nie zwalniali tempa, kontra Filipiaka powiększyła ich zaliczkę (11:8). Potem jednak całą serią popisali się miejscowi, swoje nadal robił Bociek i jego akcja z prawej flanki dała zawiercianom minimalne prowadzenie (12:11). Po błędach Skry przewaga miejscowych wzrosła (14:12), ale nie na długo. Trudnymi floatami straszył zawiercian Karol Kłos i to jego zespół wysunął się na prowadzenie (17:16). Gracze trenera Gogola zaczęli przejmować inicjatywę, dobrze zagrywał też Dusan Petković (22:17). Bełchatowianie pewnie zmierzali do swojego pierwszego zwycięstwa w Zawierciu (23:19) i po autowym zagraniu Grzegorz Boćka stało się ono faktem

MVP: Bartosz Filipiak

Aluron CMC Warta Zawiercie – PGE Skra Bełchatów 0:3
(15:25, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:
Warta: Niemiec (2), Malinowski (3), Flavio (3), Cavanna (1), Halaba (8), Orczyk (5), Żurek (libero) oraz Gjorgiev, Depowski (3), Kania, Bociek (9) i Muagututia (1)
Skra: Filipiak (13), Kłos (7), Katić (8), Ebadipour (12), Bieniek (6), Mitić (4), Piechocki (libero) oraz Petković i Łomacz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved