Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Pierwszoligowe siatkarki z Poznania czeka zaciskanie pasa?

Pierwszoligowe siatkarki z Poznania czeka zaciskanie pasa?

fot. Michał Szymański

Przedwcześnie zakończony sezon nie nadwerężył klubowych budżetów, bo bez sportowej rywalizacji ich księgowi mogli poczynić oszczędności. Kolejny sezon będzie już się jednak odbywał pod hasłem zaciskania pasa, tym bardziej, że dotacje dla poznańskich klubów nie będą już tak hojne. – Rewolucja kadrowa to nic nowego w realiach siatkówki – przyznaje prezes Energetyka, Robert Rakowski.

– Na razie nie chcę przesądzać jak będzie wyglądało wspieranie ligowych drużyn, bo mamy czas rozliczeń poprzednich dotacji. Kluby mają na to czas do końca czerwca. Nieco inna sytuacja jest w Warcie Poznań, która będzie miała wydłużony sezon prawie do końca lipca, więc dopiero wtedy będzie mogła rozliczyć się z dotacji. Z kolei żużlowcy PSŻ Poznań na razie w ogóle nie znają terminu rozpoczęcia sezonu – tłumaczyła Ewa Bąk, dyrektor Wydziału Sportu UM Poznania.



Poznański magistrat na funkcjonowanie wszystkich klubów ekstraklasy i I ligi przeznaczył w mijającym sezonie 4,2 mln zł. Na pierwszą część kolejnego zabezpieczone jest w budżecie miasta 1,2 mln zł. Kwota ta jednak może zostać zwiększona, jeśli będą na to pozwalały wytyczne budżetowe. – Kluby na pewno będą musiały zweryfikować plany swoich wydatków. Odchudzanie budżetów jest nieuniknione i niektórzy prezesi już to zresztą zapowiedzieli. Warto też pamiętać, że miejska dotacja może być rozliczona, tylko w wypadku zebrania takiej samej kwoty przez klub od sponsorów. A ci ostatni w dobie pandemii na pewno będą liczyć każdą złotówkę – dodała Ewa Bąk, która podobnie jak wiceprezydent Jędrzej Solarski walczy o to, by finanse poznańskiego sportu w jak najmniejszym stopniu ucierpiały z powodu koronawirusa.

Do sezonu oszczędnościowego przygotowują się już też w Enei Energetyku Poznań. – Rewolucja kadrowa to nic nowego w realiach siatkówki. Boję się jednak, że I liga obniży loty, bo większość klubów LSK będzie zatrudniać czołowe zawodniczki I ligi. Dlatego niewykluczone, że my zostaniemy tylko z kapitan Klaudią Świstek. Rynek transferowy został rozregulowany, ale nie ma co narzekać, tylko trzeba się cieszyć, że wracamy do normalności i będziemy mogli rozegrać chociaż młodzieżowe finały MP – zauważył Robert Rakowski, prezes energetycznych dziewczyn.

źródło: Głos Wielkopolski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved