Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pablo Crer: Nie lubię skupiać się na sobie

Pablo Crer: Nie lubię skupiać się na sobie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Czuję się lepiej niż kiedykolwiek i liczę, że to się nie zmieni – mówił portalowi sport.trojmiasto.pl Pablo Crer. Argentyński siatkarz nie przestaje zachwycać w tym sezonie PlusLigi, a dobrą dyspozycję będzie mógł potwierdzić w sobotę. Trefl Gdańsk o dziewiąte zwycięstwo z rzędu powalczy z niepokonaną jak dotąd Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Początek o godz. 14:45.

Pablo Crer rozgrywa swój drugi sezon w PlusLidze. Świetna forma Trefla Gdańsk to również jego zasługa, bo sam siatkarz notuje jeszcze lepsze wyniki niż przed rokiem. Argentyńczyk właściwie co mecz wymieniany jest w gronie wartościowych graczy żółto-czarnych, jednak sam skromnie przyznaje, że brawa należą się dla całej drużyny. – Osobiście czuję się dobrze i staram się dodawać drużynie jak najwięcej. Zawsze chcę zachować odpowiednią postawę, by w zespole było pozytywne nastawienie. Mogę dziękować Bogu i mam nadzieję, że nadal będę utrzymywał ten poziom, bo to jest najważniejsze. Szczerze mówiąc nie lubię skupiać się na sobie, ponieważ siatkówka to gra zespołowa. Zawsze stawiam drużynę na pierwszym miejscu, bo wspólnie pracujemy na sukces. Gdy grasz dobrze, to zyskuje cały team, więc wolę ciężko pracować dzień po dniu, by być jeszcze lepszym – powiedział Argentyńczyk.



Środkowy doskonale radzi sobie na siatce, gdyż jego średnia punktów zdobytych blokiem wzrosła z 1,44 do 1,93 względem poprzedniego sezonu. Warto dodać, że również czuje się lepiej ataku, zdobywając średnio 7,2 „oczka” w każdym meczu w ten sposób, gdy poprzednio ten wskaźnik pokazywał 6,8. Zdaniem 31-latka duży wpływ na to ma współpraca z Michałem Winiarskim.

– Najważniejsze to być agresywnym i zawsze mieć pozytywne nastawienie. Każdego dnia możesz być lepszym i się rozwijać, więc staram się doskonalić swoje mocne strony z każdym treningiem. Bardzo dobrze czuję się w ataku, ale to też duża zasługa, że w drużynie mamy dwóch świetnie punktujących środkowych. Dużo rozmawiam o tym z trenerem. Jest wspaniałym człowiekiem, który wie jak traktować zawodników. Nasze relacje ułatwiają współpracę. Zawsze szuka sposoby, by doradzić i pomóc. Dla mnie, jako siatkarza, to bardzo ważne – wyjaśnił zawodnik Trefla.

Wydaje się, że prawdziwy test dyspozycji zarówno Pablo Crera, jak i całej załogi żółto-czarnych przyjdzie w sobotę, gdy zmierzą się z niepokonaną w tym sezonie PlusLigi, Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Najlepsza obecnie polska drużyna dopiero co pokonała Jastrzębski Węgiel 3:1, a jeszcze wcześniej wygrała trzy mecze w Lidze Mistrzów bez straty seta z belgijskim Lindemans Aalst, tureckim Fenerbahce Stambuł i PGE Skrą Bełchatów. – Myślę, że jesteśmy mocną drużyną. Pokazaliśmy to niejednokrotnie. Zwycięstwa pomagają w motywacji, bo to oznacza, że nasza praca, którą wykonujemy przez cały tydzień, przynosi efekty. Możemy to zawdzięczać sobie i wysiłkowi, który wkładamy na treningach. Koncentrowanie się na każdym najbliższym meczu jest najważniejszym czynnikiem, jeśli chcemy się rozwijać – wyznał argentyński siatkarz.

Dla Trefla Gdańsk będzie to ostatnie spotkanie w tym roku kalendarzowym. Następnie drużyna będzie mogła odpocząć i powrócić do rozgrywek w nowym roku. Podobnie jak 12 miesięcy temu, Pablo Crer spędzi ten okres w Polsce.

Cały materiał Damiana Konwenta w serwisie sport.trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved