Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Oleg Płotnicki: Rywale mieli więcej doświadczenia

Oleg Płotnicki: Rywale mieli więcej doświadczenia

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Ukrainy od porażki 0:3 rozpoczęła mistrzostwa świata. Wspierana przez swoich kibiców w katowickim Spodku nie dała rady Serbii. – Kilka przegranych akcji i oni przejęli inicjatywę, bo mają więcej doświadczenia. Najważniejsze było to, że zachowywaliśmy się jak drużyna, która jest razem na boisku i w kwadracie. Nikt się nie rozchodził na boki, a wspieraliśmy się cały czas. Niezależnie od tego, czy popełnialiśmy błędy, czy zdobywaliśmy kolejne punkty. Powiedziałem chłopakom, że mają się cieszyć z udziału w tym turnieju – powiedział Przeglądowi Sportowemu Oleg Płotnicki. 

Ukraina w mistrzostwach świata gra w miejsce Rosji, która przez agresję właśnie na ten kraj została wykluczona z międzynarodowych rozgrywek, straciła także organizację tego turnieju.



Wojna cały czas trwa. – Mamy kilku kolegów, którzy teraz walczą za Ukrainę. Musimy się postarać, żeby chociaż z naszych występów czerpali radość – przyznał Witalij Szczytkow i dodał: – Mamy cały czas w głowie, jaka jest sytuacja w Ukrainie i nie narzekamy, że w turnieju jest nam trudno. 

Do sytuacji w swoim kraju odniósł się także kapitan kadry. – Najważniejsze, żebyśmy wszyscy po turnieju mieli dokąd wracać, mogli zobaczyć swoje rodziny – mówił Oleg Płotnicki, który zdradził, że były drugi szkoleniowiec ich kadry wysłał wyrazy wsparcia przed starciem Serbami, a on sam walczy na froncie. – Przed spotkaniem z Serbią wysłał nam nagranie, gdzie przekazuje słowa wsparcia. Obecnie walczy na froncie. Nie ma za bardzo czasu, żeby rozmawiać z naszymi znajomymi, którzy trafili do wojska. Bo o co możesz zapytać? Najważniejsze, że żyją – mówił Oleg Płotnicki.

W ich pierwszym meczu w mistrzostwach świata mogli liczyć na wsparcie z trybun, w Spodku pojawiło się sporo ukraińskich kibiców. – Może spróbujemy zrobić jakąś akcję promocyjną, żeby rozpropagować jeszcze bardziej to, że gramy tutaj i więcej naszych rodaków mogłoby przyjść, żeby nas wspierać – zastanawiał się Szczytkow.– Czekaliśmy na to, że kibice z Ukrainy przyjdą na nasz mecz z Serbią. W waszym kraju panuje niesamowita atmosfera i mieliśmy okazję tego doświadczyć, bo Polska jest dla nas jak drugi dom. Niesamowite było usłyszeć doping, ale przede wszystkim ukraiński hymn, który zaśpiewaliśmy wspólnie z naszymi rodakami na trybunach. To dodało ogromnej energii – przyznał Płotnicki.

Chociaż Ukraina przegrała 0:3, to w premierowej odsłonie uległa bardziej utytułowanemu rywalowi dopiero po grze na przewagi. – Gdybyśmy wygrali pierwszego seta, to może byłoby inaczej, chociaż w siatkówce niczego nie można być pewnym. I dla nas, i dla nich to była ciężka przeprawa. Kilka przegranych akcji i oni przejęli inicjatywę, bo mają więcej doświadczenia. Najważniejsze było to, że zachowywaliśmy się jak drużyna, która jest razem na boisku i w kwadracie. Nikt się nie rozchodził na boki, a wspieraliśmy się cały czas. Niezależnie od tego, czy popełnialiśmy błędy, czy zdobywaliśmy kolejne punkty. Powiedziałem chłopakom, że mają się cieszyć z udziału w tym turnieju – wyjaśnił kapitan ukraińskiego zespołu. Jego kadrę czekają teraz dwa spotkania z niżej notowanymi zespołami: Portoryko i Tunezja. – Myślę, że wyjdziemy z tej grupy, ale najbliższe mecze nie będą spacerkiem – podsumował Szczytkow.

Oprócz zmagań w mistrzostwach świata sporo mówiło się także o ewentualnym transferze Olega Płotnickiego. Lider i kapitan ukraińskiej reprezentacji łączony był z ZAKSĄ, która cały czas szuka zastępstwa za Kamila Semeniuka. Płotnicki rozwiał te wątpliwości. – Nie zagram w Polsce w najbliższym sezonie, choć wiem, że pojawiały się plotki na ten temat – tłumaczył siatkarz, który na codzień broni barw włoskiej Sir Safety Perugii.

Cały materiał Edyty Kowalczyk w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę