Reprezentacja Polski siatkarzy do lat 17 zameldowała się w 1/8 mistrzostw świata. Uprzednio kadra pechowo uległa popularnym Kanarkom – 2:3, ale teraz biało-czerwone Orły pokonały Meksyk – 3:1. To dobry prognostyk przed rundą pucharową, gdzie nie będzie już miejsca na błędy.
Szalony mecz, szalone otwarcie?
Podopieczni Sebastiana Pawlika grają dalej i to jest najważniejsza informacja z Kataru. Doskonałe otwarcie, potem porażka z Kanarkami, a na koniec przekonująca wygrana z Meksykiem. To wszystko sprawia, że biało-czerwone Orły wyszły z grupy i już są w top 16 globu w swojej kat. wiekowej.
Początek spotkania należał do biało-czerwonych. Drużyna była skoncentrowana od początku, co dało jej prowadzenie – 6:4, 9:5. Z czasem ta maszyna jednak stanęła w miejscu. Głodni sukcesu Meksykanie postawili się, doprowadzając do remisu po 16. Potem oba zespoły ścierały się ze sobą, i tak do rozstrzygnięcia. Mimo piłek setowych, to reprezentacja Meksyku objęła prowadzenie 1:0 – 30:28. Fantastycznie na otwarcie zaprezentował się przede wszystkim Francisco Sebastian Merino Romero, który w pojedynkę zdobył 12 punktów. Po polskiej stronie siatki starał się to kontrować duet Bartosz Nowak i Jan Woźniak, lecz było to za mało.
Idą na całość!
Po tak emocjonującym, ale wynikowo przeciętnym starcie, biało-czerwona ekipa szybko się otrzepała i wzięła w garść. Polacy nie mieli sobie równych, a podrażnione otwarciem ego przekładało się na sportową złość – 8:4, 19:13. Tutaj nie było mowy o odrobieniu strat, a wciąż topową formę prezentował Kevin Posłuszny. Mistrz Europy do lat 18 dźwigał ciężar gry razem z Woźniakiem. Doskonale odnalazł się też Wiktor Cimoch, a ogółem podopieczni trenera Pawlika mieli po swojej stronie atut w postaci bloku, punktując tylko w tym elemencie 6 razy. Za moment był już remis, a gra zaczęła się od nowa – 25:17.
Cel był jeden
Trzecia i czwarta partia była przedłużeniem sukcesu drugiej odsłony, choć było o to ciężej. Orły starały się narzucać własne tempo, lecz tym razem Meksykanie nie dawali się podejść. Chłodna głowa w końcówce trzeciej części i stalowe nerwy sztabu dały Polakom wyczekiwane prowadzenie w meczu 2:1 – 25:23. Tutaj ponownie do ostatniego tchu maksa dawał z siebie Romero, który miał sporo pecha. Biało-czerwoni frontmeni nie zawodzili, a do Posłusznego dołączył Waldemar Pyżanowski.
Kolejna partia, a zarazem też ostatnia, mogła potoczyć się różnie. Tutaj oba zespoły długo grały punkt za punkt – 10:11, 13:13. Nie zmienia to jednak faktu, że w kluczowym momencie to Polakom udało się skutecznie przejąć inicjatywę, ostatecznie przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę – 25:20. Tymi ostatnimi akordami także dyrygował Posłużny, ramię w ramię z Woźniakiem. Swoje przez cały czas starał się robić również Łukasz Malek, stając się cichym bohaterem zwycięskiej drużyny.
Meksyk – Polska 1:3
(30:28, 17:25, 23:25, 20:25)
Składy zespołów
Meksyk: Cabrera, Jimenez (6), Cano (1), Aguilar (4), Romero F. (31), Fugueroa (4), Vazquez (libero) oraz Ibarra (4), Romero J., Berbeja, Ortiz (8)
Polska: Nowak B. (19), Zenio (2), Posłuszny (19), Pyżanowski (9), Woźniak (16), Nowak O., Malek (libero) oraz Hoffmann, Cimoch (12), Topór (4)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw świata U17 siatkarzy









