Strona główna » Potknięcie gospodarzy w Memoriale Wójtowicza. Piazza już pokazuje klasę

Potknięcie gospodarzy w Memoriale Wójtowicza. Piazza już pokazuje klasę

Fundacja im. Tomasza Wójtowicza – facebook, pzps.pl

fot. PGE Projekt Warszawa – Facebook

Przygotowania do startu TAURON Ligi (dawniej PlusLiga) są już na finiszu, a miniony weekend przyniósł nam wiele prestiżowych turniejów towarzyskich. Jednym z nich była Bogdanka Volley Cup 2026, a więc Memoriał Tomasza Wójtowicza. Górą w Lublinie okazał się PGE Projekt Warszawa, który w finale pokonał Bogdanka LUK Lublin 3:1. Mecz o brąz zakończył się z kolei tie-breakiem, gdzie ACH Volley Lublana pokonał Fenerbahce Medicana Stambuł.

Hala Globus zawrzała

Bogata oprawa, świetna atmosfera i śmietanka siatkarskiego świata. Do tego pękające w szwach trybuny i mamy gotowy przepis na sukces. Wiedzą o tym doskonale organizatorzy Bogdanka Volley Cup 2026 (Memoriał Tomasza Wójtowicza). Kolejna edycja zawodów za nami, a grania nie brakowało już na etapie półfinałów.

– W Polsce taka oprawa turnieju towarzyskiego nie dziwi, ale to naprawdę nie jest widok, który można często oglądać w innych krajach – powiedział grający ACH Volley, a w przeszłości w TAURON Lidze, Alen Pajenk.

Emocje już na starcie

Cały turniej zainaugurował występ gospodarzy z Lublina. Bogdanka LUK zmierzyła się z Fenerbahce Medicana Stambuł, zwyciężając 3:0 (25:21, 25:18, 25:18). Był to imponujący spacerek, a turecki gigant został powalony na kolana. Strata frontmenów bywa bolesna, zwłaszcza gdy naprzeciwko siebie ma się wicemistrzów Polski.

Drugi półfinał to już pojedynek PGE Projektu Warszawa z ACH Volley Lublana. Mecz zakończył się wygraną podopiecznych Roberto Piazzy 3:1 (19:25, 25:19, 26:24, 31:29). Falstart nie podciął skrzydeł Warszawianom, którzy potwierdzają wysokie ambicje na sezon 2026/2027. Końcówki natomiast dostarczyły wielu wrażeń i różnie to się mogło skończyć. Nie zmienia to jednak faktu, że w Lublinie w niedzielę czekał kibiców polski finał.

Niedzielne granie rozpoczęło się od meczu o brąz, gdzie po przeciwnych stronach siatki zameldowały się drużyny ze Stambułu i Lublany. Tutaj faktycznie grania nie zabrakło, bo ekipy starły się na pełnym dystansie, a na najniższym stopniu podium zameldowała się ACH Volley Lublana – 3:2 (25:2-, 27:25, 20:25, 23:25, 15:12).

Polsko-polski finał i pięciosetowy dreszczowiec!

Finał z kolei zamknięto w czterech setach, a PGE Projekt Warszawa utarł nosa gospodarzom z Bogdanki LUK-u Lublin, zwyciężając 3:1 (25:21, 23:25, 25:18, 25:19). Po stronie lokalnych zabrakło Wilfredo Leona i Rana Takahashiego, a w szeregach Warszawian kontuzjowanego Aleksandra Śliwki. Trener Piazza postawił natomiast na swoją najmocniejszą szóstkę w składzie z drużynowymi debiutantami – Yurim Romano oraz Bartłomiejem Lemańskim.

– Myślę, że przedsezonowy turniej Bogdanka Cup od kilku lat udowadnia, że stoi na najwyższym poziomie organizacyjnym. Wspaniale gra się przy pełnych trybunach nawet podczas spotkań towarzyskich, co z pewnością pomaga nam wykrzesać z siebie dodatkowe zaangażowanie. Mam nadzieję, że dobrą grą odwdzięczamy się tak licznie zgromadzonym kibicom i że czerpią oni radość z tych meczów. Będziemy się teraz starać jak najszybciej zgrać i złapać odpowiedni rytm na treningach – komentował rozgrywający PGE Projektu Warszawa, Jan Firlej.

Honorowymi gośćmi turnieju była również grupa graczy złotej drużyny Huberta Jerzego Wagnera. W 2026 roku świętowano 50. rocznice olimpijskiego złota z Montrealu. W związku z tym w Hala Globus powitała Edwarda Skorka, Włodzimierza Sadalskiego, Ryszarda Boska i Marka Karbarza.

– Dla nas bardzo ważna jest pamięć o patronie tego wydarzenia i jego genialnej drużynie, bardzo dziękuję za przyjazd na turniej naszym mistrzom z Montrealu – zaznaczał prezes Fundacji Rozwoju Lubelskiej Siatkówki im. Tomasza Wójtowicza, Paweł Markiewicz.

Drużyna marzeń turnieju

  • MVP zawodów: Jan Firlej (PGE Projekt Warszawa)
  • najlepszy rozgrywający: Marcin Komenda (Bogdanka LUK Lublin)
  • najlepszy atakujący: Yuri Romano (PGE Projekt Warszawa)
  • najlepszy przyjmujący: Kevin Tillie i Bartosz Bednorz (obaj PGE Projekt Warszawa)
  • najlepszy środkowy: Aleks Grozdanow (Bogdanka LUK Lublin), Jurij Semeniuk (PGE Projekt Warszawa)
  • najlepszy libero: Tomohiro Ogawa (Bogdanka LUK Lublin)

Zobacz również:

Święto siatkówki w Zalasewie za nami. Pełne trybuny i zwycięska Resovia!

PlusLiga