Mistrzostwa Europy U22 siatkarek 2026 to już przeszłość. W finale imprezy Włoszki pokonały Serbki 3:1. Tym samym kadra U22 poszła w ślady swoich młodszych koleżanek z U18, które także w niedzielę sięgnęły po złoto. Na podium zameldowały się także Holenderki, pozostawiając bez niczego Hiszpanki.
Nie było miejsca na błędy
Bardzo krótki, ośmiodrużynowy format mistrzostw Europy U18 błędów nie wybacza. Wiedzą o tym doskonale biało-czerwone, które miały dużo pecha. Podopieczne Miłosza Majki na żyletki walczyły z Włoszkami, przegrywając 1:3, potem zmierzyły się z Serbki, które odebrały im marzenia o medalu. W 1/2 finałów Włoszki z łatwością wypunktowały Hiszpanki – 3:0. Jako pierwsze w finale zameldowały się z kolei serbskimi siaatkarkami, które po pięciosetowym boju pokonały Holenderki.
Bycie gospodarzem zobowiązuje
Za organizację trzeciego czempionatu U22 odpowiadała Holandia. Nic więc dziwnego, że Pomarańczowe chciały zrobić wszystko, aby stanąć na podium. Tak się stało, a w meczu o brąz gospodynie turnieju sprawnie uporały się z Hiszpankami – 3:0. Tym samym po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z innym składem finału B, gdyż w dwóch poprzednich edycjach o brąz walczyły Polki i Turczynki.
Początek spotkania był na styku. Najpierw reguły dyktowały Hiszpanki, ale na dystansie lepsze okazały się Holenderki, które znakomicie grały blokiem – aż 11 oczek w całym meczu. Ostatecznie inauguracja padła łupem gospodyń 25:21. Druga partia, to koncert Holenderek… ale do czasu – 16:11. Na finiszu na prowadzenie wyszły oponentki – 21:19, było to jednak jedno z ostatnich ich szarpnięć, a 2:0 prowadziła Holandia – 25:23. Mocy na dystansie siatkarkom z Półwyspu Iberyjskiego zabrakło także na finiszu, co zakończyło się wygraną lokalnych 3:0 – 25:17.

Rewelacyjnie zagrała Ines Losada Gordaliza, której 20 punktów nic nie dało Hiszpankom. Liderką Holenderek była Saar Maijer, która punktowała 15 razy, Miała ona do pomocy Yfke Jelsmę i Sjakkie Donkers, choć tak naprawdę cały zespół zagrał znakomicie.
Holandia – Hiszpania 3:0
(25:21, 25:23, 25:17)
Do trzech razy sztuka?
Obsada finału z kolei od trzech edycji jest ten sam i dwa razy już górą były Włoszki. Nie inaczej było w tym roku, gdzie znów europejskim hegemonkom udało się utrzeć nosa kolejnemu utalentowanemu pokoleniu Serbek.
Lepiej w mecz weszły Włoszki, które od razy narzuciły Serbkom własne tempo i reguły – 8:5, 16:13. Wydawać by się mogło, że oponentki nie podejmą już rękawic, szykując się na kolejnego seta. Nic bardziej mylnego, bowiem zrobiło się 21:20 dla Serbek. Końcowo natomiast górą były Włoszki – 25:21. Druga partia natomiast to koncert Włoszek, które konsekwentnie grały swoje, dokładając oczko za oczkiem – 25:19. Postawione pod ścianą Serbki jeszcze szarpnęły w trzecim odsłonie. Drużyna wiedziała, że jest już pod ścianą, sięgając po przełamanie – 25:18 (21:18). Faworytki nie dały jednak za wygraną, finiszują w imponującym stylu 3:1 – 25:13.
Włoszki górowały w każdym elemencie. Rewelacją była natomiast Merit Adigwe, autorka aż 27 punktów! Za nią jednak stała cała drużyna. Po stronie Serbek do końca w odwrócenie losów meczu wierzyły Milica Vidacić i Lana Mijacić.
Serbia – Włochy 1:3
(21:25, 19:25, 25:18, 13:25)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy U22 siatkarek









