Strona główna » Zmiana koszulek wystarczyła? Julia Szczurowska z przekazem o hejterów

Zmiana koszulek wystarczyła? Julia Szczurowska z przekazem o hejterów

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Reprezentacja Polski siatkarek ma za sobą już trzy mecze na mistrzostwach Europy. Dotychczas zespół spisywał się różnie, ale we wtorek rozegrał jedno z najlepszych spotkań sezonu. To właśnie wtedy biało-czerwone pokonały Słowenki – 3:0, mając szansę na awans z wysokiej lokaty. Wokół kadry zebrała się grupa hejterów, którym odpowiedziała po meczu Julia Szczurowska. – Zwycięzców się nie ocenia. Różne komentarze są w Internecie, ale my się tym nie przejmujemy. Robimy swoje i jedziemy dalej.

To był ich mecz!

Polskie siatkarki na mistrzostwach Europy chcą się bić o medale. Początek turnieju w ich wykonaniu jednak pozostawiał wiele do życzenia. Pomimo wygranych z Węgierkami – 3:0, oraz Łotyszkami – 3:1, niedociągnięć było sporo. Kompletnie inaczej reprezentacja wyglądała we wtorkowym meczu ze Słowenkami, zwyciężając w imponującym stylu 3:0.

Gorąco zrobiło się jedynie na chwilę w drugiej części. Wtedy też na parkiecie pojawiła się m.in. Julia Szczurowska. Zmienniczka Magdaleny Stysiak nie musiała gasić już więcej pożarów, przyglądając się grze swoich koleżanek z kwadratu rezerwowych.

– Jestem bardzo dumna z dziewczyn. Madzia zagrała dzisiaj po prostu super, jak z nut, prawie 100% w ataku tak myślę. Zagrała mecz niesamowity! Fedi, Julitka, Jura na środku – no po prostu wszystkie zagrały doskonale. Moje dzieciątko na środku, Kaśka, Dżasta… mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Wszystkie zagrały, jak z nut i jestem ogromnie dumna z dziewczyn, że z taką grą pojawiły się na boisku – powiedziała po meczu pełna emocji Szczurowska.

Cel osiągnięty – mimo wszystko!

Najważniejsza wiadomość jest taka, że biało-czerwone, pomimo gorszych momentów mają na koncie 3 wygrane i to każdy z nich za 3 oczka. To daje im sporo ulgi, zważywszy na to, że przed nimi mecze z Niemkami i Turczynkami. Poprzeczka idzie w górę, ale reprezentantki Polski wiedzą po co pojechały na tę imprezę.

– Zwycięzców się nie ocenia. Różne komentarze są w Internecie, ale my się tym nie przejmujemy. Robimy swoje i jedziemy dalej. Na trzy mecze mamy trzy zwycięstwa i to nas interesuje – powiedziała na przekór nieprzychylnym komentatorom atakująca, dodając z humorem.

– Nie wiem czy wszyscy mieli okazję usłyszeć, to co padło w studiu pomeczowym. Nasza kochana koleżanka Ola Gryka, wskazała dokładnie co musimy zmienić – łącznie z koszulkami. Tak właśnie było, zmiana koszulek i zaczęłyśmy grać.

Z Niemkami podopieczne Stefano Lavarini’ego zagarają już w czwartek. Początek meczu o godzinie 15:00. Później przed nimi starcie z broniącymi tytułu Turczynkami. Ta porażka zdaje się być wkalkulowana w ryzyko, niemniej z taką grą można faktycznie mknąć przed siebie, nie zwracając uwagi na tym, co było.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek

PlusLiga