Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Milad Ebadipour: Chcę mieć medal Ligi Mistrzów

Milad Ebadipour: Chcę mieć medal Ligi Mistrzów

fot. Klaudia Piwowarczyk

– To był dobry turniej, choć na początku mieliśmy trochę pecha. Powiedzmy sobie szczerze, że przegraliśmy z jedną z najlepszych drużyn w Polsce. To była wielka wojna – powiedział o turnieju w Kędzierzynie-Koźlu przyjmujący PGE Skry Bełchatów Milad Ebadipour.

Pierwszy turniej fazy grupowej siatkarze PGE Skry Bełchatów zakończyli z dwoma zwycięstwami i jedną porażką, z czego są umiarkowanie zadowoleni. – To był nasz plan minimum. Cieszę się, że nie straciliśmy punktów z Belgami i Turkami, a teraz mamy ich sześć. Patrzymy też na inne grupy i wiemy, że oprócz zwycięzców, awansują trzy najlepsze drużyny z drugiego miejsca. Cieszę się też, że podnieśliśmy się po pierwszym dniu, który nie był dla nas udany – przyznał Michał Mieszko Gogol, który w trakcie trzech dni grania dał szansę pokazania się na boisku także zawodnikom ostatnio mniej grającym. – Spora część zawodników dostała też swoje szanse. Odświeżyliśmy Dusana Petkovicia, Norberta Hubera, więc niektórzy mogli wrócić do rytmu meczowego. Mogę więc mówić o samych korzyściach – dodał.



Bełchatowianie żałowali trochę porażki z ZAKSĄ, której nie ugrali nawet seta. – To był dobry mecz i dobry turniej, choć na początku mieliśmy trochę pecha. Powiedzmy sobie szczerze, że przegraliśmy z jedną z najlepszych drużyn w Polsce. To była wielka wojna. Teraz nie mogę powiedzieć więcej o Lidze Mistrzów, bo przed nami w styczniu jeszcze jeden turniej, tym razem w Bełchatowie. Wtedy zobaczymy, jaka będzie sytuacja – przyznał Milad Ebadipour, który liczy na dobry występ w europejskich pucharach. – Dla każdego z nas drugi turniej będzie ważny. Ja chcę mieć medal Ligi Mistrzów – dodał przyjmujący PGE Skry.

Po turnieju w Kędzierzynie-Koźlu bełchatowianie dostali trochę wolnego, ale szybko muszą wrócić do pracy, bo przed nimi nadrabianie zaległości w PlusLidze. – Teraz chłopaki mają półtora dnia wolnego po tym ciężkim turnieju. Potem powoli wracamy do rzeczywistości ligowej, bo mamy tam co odrabiać (śmiech). Cieszę się, że bo nasza gra wygląda coraz lepiej, wiemy jak wyglądamy na treningach. Do tego mamy wracającego Taylora Sandera, co daje nam dużo energii. Możemy chwilę spokojnie popracować, a potem znów zacznie się maraton meczowy – podkreślił Gogol.

źródło: opr. własne, PGE Skra Bełchatów - informacja prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved