Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Luke Reynolds: Chcę wyciągnąć z tego turnieju ważne lekcje

Luke Reynolds: Chcę wyciągnąć z tego turnieju ważne lekcje

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jastrzębski Węgiel wygrał pierwszy turniej PreZero Grand Prix PLS. W finale podopieczni Luke’a Reynoldsa pokonali PGE Skrę Bełchatów. – Z jednej strony to były świetne zawody. Ale nie byłbym tutaj trenerem, gdybym nie chciał wyciągnąć z tego turnieju wielu ważnych lekcji. To są istotne aspekty, które stąd wynosimy. Uczestnictwem w PreZero Grand Prix zawodnicy zainwestowali w siebie – mówił po triumfie szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.

PreZero Grand Prix PLS był pierwszą okazją, aby kibice mogli przed startem nowego sezonu mogli zobaczyć w akcji zawodników. – Cieszymy się, że taki turniej został zorganizowany w dobie koronawirusa. To gratka dla kibiców, ale gratka też dla nas, że możemy cokolwiek zagrać. Wiadomo, że sezon zbliża się wielkimi krokami i mamy nadzieję, że wystartujemy i wszystko będzie w porządku – przyznał jeden z siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, Rafał Szymura i dodał: – Zdobyliśmy pierwszy tytuł i mam nadzieję, że w tym roku nie ostatni. Będziemy ciężko trenować i robić wszystko, żeby jeszcze coś w tym sezonie ugrać.



Jastrzębianie z dobrej strony pokazali się w turnieju finałowym i wygrali historyczne rozgrywki. – Jestem bardzo podekscytowany tym, że wygraliśmy ten turniej. Cały czas trwa okres przygotowawczy, ale naprawdę świetnie zdobyć takie trofeum, które wyzwala w chłopakach entuzjazm i sprawia, że chce im się jeszcze bardziej pracować. W pełni zasłużyli na ten sukces – chwalił swoich podopiecznych Luke Reynolds, który nie ukrywał, że z głową wybierał szóstkę zawodników na PreZero Grand Prix. – To był wyjątkowy turniej. Po dłuższej przerwie w rozgrywkach i rozpoczęciu sezonu przygotowawczego, głód gry był w zawodnikach ogromny. Trzeba było więc ustalić, kto jest najbardziej zainteresowany grą na piasku, a potem stworzyć zespół na taki turniej. Dodatkowo włączyłem do tej grupy graczy, którzy mogliby poprawić pewne detale, które mogą im pomóc w hali – zdradził Australijczyk i dodał: –  Z jednej strony, to były świetne zawody. Ale nie byłbym tutaj trenerem, gdybym nie chciał wyciągnąć z tego turnieju wielu ważnych lekcji. To są istotne aspekty, które stąd wynosimy. Uczestnictwem w PreZero Grand Prix zawodnicy zainwestowali w siebie

Jastrzębski Węgiel najpierw wygrał turniej w Krakowie, zajmując tam pierwsze miejsce, a potem w ćwierćfinale ograł 2:1 Asseco Resovię, w półfinale natomiast GKS Katowice. – Na pewno, kiedy już ta ostatnia piłka była już na naszej stronie, to była euforia i radość, że wygraliśmy ten pierwszy, prestiżowy turniej. Udowodniliśmy, że jesteśmy w nim najlepszą drużyną, a teraz pozostaje nam liczyć na to, że tak pozostanie w sezonie halowym – ocenił jeden z liderów jastrzębian, Michał Gierżot. –  Kluczem było to, że mieliśmy nominalnych przyjmujących, co sprawiło, że dzięki dobremu przyjęciu, mieliśmy otwarte trzy strefy ataku – podsumował przyjmujący ekipy ze Śląska.

O ile w ćwierćfinale oraz półfinale jastrzębianie mieli sporo problemów, o tyle w finale pewnie pokonali PGE Skrę Bełchatów. – Ten turniej traktowaliśmy trochę po macoszemu, nie my zawodnicy, ale nie wiadomo było do końca, jak to będzie wyglądać, czy wypali. Z każdym meczem każdy chciał coraz bardziej wygrać, było coraz więcej siatkarskiej rywalizacji. Widać było, że wszyscy podeszli już do tego serio, szczególnie tutaj w Gdańsku nie było łatwych meczów, każdy chciał wygrywać – mówił Jakub Popiwczak.

Trener Reynolds powtarza nam od początku, że nawet w takich sparingowych starciach, turniejach musimy pokazywać innym, że będziemy w tym sezonie zespołem, który nigdy się nie położy, zawsze będzie walczył o każdą piłkę i żeby z nami wygrać, trzeba będzie prezentować kawał dobrej siatkówki i zostawić na boisku kawał serducha. Myślę, że w tym turnieju właśnie tak było, nawet jak się męczyliśmy, nie graliśmy najlepiej, to nikomu nie udało się nas pokonać, bo byliśmy jednym zespołem – ocenił MVP turnieju, Jakub Popiwczak. – Myślę, że każdy z nas miał takie chwile, że był zmęczony. Wiedzieliśmy, że przyjechaliśmy tutaj, żeby wygrać, że jesteśmy w stanie to zrobić – podsumował libero.

źródło: Jastrzębski Węgiel - YouTube, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-08-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved