Liga Narodów siatkarzy. Powoli zbliża się ku końcowi pierwszy tydzień rozgrywek. Liderami klasyfikacji po trzech meczach są Brazylijczycy, którzy w sobotę gładko pokonali Serbów. Pełną pulę punktów udało się zgarnąć również wicemistrzom świata, choć Argentyńczycy początkowo postawili im mocne argumenty. Albicelestes pozostają tym samym bez zwycięstwa w turnieju.
Tradycja Canarinhas podtrzymana
Swoją zwycięską passę w pierwszym turnieju Ligi Narodów kontynuują Brazylijczycy. Podopieczni Bernardo Rezende zgromadzili komplet dziewięciu punktów, co daje im aktualnie pozycję lidera z przewagą jednego „oczka” nad Japonią. W sobotę bez problemu poradzili sobie z reprezentacją Serbii, wygrywając 3:0.
Dla Canarinhas jest to trzecie zwycięstwo z rzędu nad ekipą z Bałkanów, biorąc pod uwagę ostatnie edycje Ligi Narodów. Można więc przyznać, że tradycja została utrzymana. Choć mecz stał na dość wyrównanym poziomie, to jednak Serbowie popełniali więcej błędów własnych. Drużyna z Ameryki Południowej lepiej też wypadła w ofensywie.
Darlan Souza miał wsparcie w trudnych momentach

Świetne spotkanie na pełnym dystansie rozegrał Judson Nunes. Środkowy skończył niemal wszystkie ataki, utrzymując 89% skuteczności i 88% efektywności, a do tego czterokrotnie zatrzymał rywali na siatce. Pozytywnie zaprezentowali się także Douglas De Souza i Henrique Honorato. Ten pierwszy nie tylko nieźle przyjmował, ale także skończył połowę otrzymanych piłek w ataku. Znany z PlusLigi przyjmujący wszedł na stałe na boisko dopiero w drugim secie, ale dał od siebie sporo w ofensywie. Odciążyli tym samym Darlana Souzę, który miał swoje problemy ze skończeniem piłek (47% skuteczności, 11% efektywności).
Po serbskiej stronie problemów w ofensywie było co nie miara. Fatalnie grał Aleksandar Sosa (18% skuteczności, -28% efektywności), nie dowoził też Pavle Perić. Jakkolwiek sytuację starał się ratować Nikola Brborić, zdołał utrzymać 44% skuteczności i 27% efektywności, ale był w tym wszystkim osamotniony.
Brazylia – Serbia 3:0
(25:22, 25:18, 25:22)
Składy zespołów:
Brazylia: Judson (13), Cachopa, Lucarelli, Flavio (3), Darlan (10), Douglas (10), Maiquw (libero) oraz Bryan (1), Honorato (8), Adriano, Matheus G., Pureza (libero), Barreto (2)
Serbia: Masulović N. (4), Sosa (2), Brborić (11), Kokeza (8), Todorović (1), Perić (8), Ristić (libero) oraz Marinović (1), Masulović V. (6), Stefanović, Ubiparip
Sztafeta pokoleń
Wicemistrzowie świata z ubiegłego roku tym razem spotkali się z doświadczoną kadrą Argentyny. Można było się więc spodziewać wyrównanego spotkania, ale z rolą faworyta skierowaną w stronę Bułgarów. Ciekawym widowiskiem z pewnością była rywalizacja dwóch utalentowanych rozgrywających z różnych pokoleń – Simeona Nikołowa i Luciano De Cecco.

Argentyna wciąż bez zwycięstwa
Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego sami zgotowali sobie nerwowe końcówki w dwóch pierwszych odsłonach. Początkowo mieli problemy w ofensywie, nawet na środku. Później jednak nie dali już przejąć pałeczki Albicelestes, których piętą Achillesową zdecydowanie było przyjęcie.
Nie do końca potrafił odnaleźć się w tym meczu Aleks Grozdanow. Środkowy miał największe problemy w ofensywie. Na szczęście dla Bułgarii, bardzo dobrze wypadali Aleksandar Nikołow oraz Asparuch Asparuchow. Starszy z braci trzymał w ryzach przyjęcie (76% skutecznego, 41% perfekcyjnego), nie brakowało go również w ataku. Dostawał najwięcej piłek, a utrzymywał go na bardzo wysokim poziomie (56% skuteczności, 42% efektywności). Z kolei gracz Ślepska Malow Suwałki trochę gorzej wypadł w defensywie, ale utrzymał 47% skuteczności i 42% efektywności w ataku, a do tego dołożył dwa bloki i dwa asy serwisowe.
Największym wyzwaniem dla rywali byli Luciano Vincentin oraz Alfredo Gomez. Ten pierwszy zagrał na 48% skuteczności i 35% efektywności w ataku, natomiast podobnie jak reszta kolegów – walczył ze sobą w przyjęciu. Drugiemu udało się osiągnąć 50% skuteczności i 33% efektywności w ataku. Pozytywnie zaprezentował się również były gracz PlusLigi, Manuel Armoa. On z całej trójki najlepiej radził sobie z przyjmowaniem zagrywek.
Bułgaria – Argentyna 3:1
(23:25, 25:23, 25:15, 25:23)
Składy zespołów:
Bułgaria: Grozdanow (4), Asparuchow (13), Nikołow A. (26), Petkow (10), Nikołow S. (3), Atanasow (13), Kolew (libero) oraz Antow (1), Weliczkow
Argentyna: Zerba (6), De Cecco (4), Vincentin (16), Ramos (6), Gomez (10), Armoa (11), Massimino (libero) oraz Palonsky (6), Diaz, Martinez Franchi, Sanchez
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów 2026




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [13.06.2026]: Mocna sobota i duży ruch „na rynku”](https://siatka.org/wp-content/uploads/2022/07/29-Ferreira-Souza-Darlan-360x216.jpg)




