Odbywający się w Brasilii turniej Ligi Narodów zainaugurowało starcie Dominikanek z Turczynkami. Spotkanie dostarczyło wielu emocji, bowiem o jego wyniku zdecydował dopiero tie-break. Zwycięsko wyszły z niego zawodniczki z Kraju nad Bosforem. W pozostałych środowych starciach tej grupy zmierzą się jeszcze ze sobą Włochy z Bułgarią oraz Brazylia z Holandią.
Ze skrajności w skrajność
Turniej w Kraju Kanarków otworzyły Dominikanki i Turczynki. Podopieczne Daniele Santarelliego w istocie, do zawodów przystąpiły bez swoich największych gwiazd, lecz takiej zapaści i długiego grania nikt się nie spodziewał. Znakomicie zaprezentowały się natomiast Dominikanki, gdzie pieczę nad wszystkim sprawowała czujna w obronie Brenda Castillo. Ostatecznie Turczynki uciekły spod topora, lecz mecz zakończył się wynikiem 3:2.
Początek spotkania nie oszczędzał faworytek, które choć po mocny ataku Deniz Uyanik prowadziły 8:5, to szybko straciły inicjatywę. Sygnał do ataku Dominikankom dała dwoma blokami z rzędu Alondra Tapia, a ręki nie zwalniała Pene Isabel. Kluczowe okazały się też zagrywki Gonzalez – 15:10. Pogrążone w chaosie przedstawicielki Starego Kontynentu nie potrafiły odpowiedzieć, co wykorzystały przeciwniczki, prowadząc 1:0 – 25:17.
Druga partia, to już zupełnie inna historia. Rozdrażnione Turczynki wzięły sprawy w swoje ręce i tym razem to one błysnęły na dystansie. Aż 5 punktów dołożyła od siebie Ilkin Aydin, która miała do pomocy Yaprak Erkek oraz Defne Basyolcu. Osamotniona momentami Heredia Colon Flormarie nic nie mogła zrobić, a za moment było już 1:1 – 25:20.
Nieustająca presja
Przepychanką dalej nie było końca, choć trzeci set, to całkowita dominacja Turczynek. Po stronie siatkarek z Ameryki Południowej zawodzić zaczęła skuteczność w ataku, dodatkowo błędom w obronie nie było końca. Na nic zdały się rotacje, jednak Heredia otrzymała należyte wsparcie od Jineiry Martinez. Mimo wszystko karty rozdawała Aydin i spółka, a kapitan zespołu mogła dopisać na konto kolejny sukces – 25:16 (2:1).
Porażka w trzeciej części mocno wstrząsnęła Dominikankami, które musiały iść już na całość. Frontmenki wzięły na siebie ciężar gry, zaś znakomitą zmianę dała Katier Alonso. Castillo natomiast zaczęła wspierać L. Martinez. Odpowiedź rywalek była jednak równie mocna, a losy seta ważyły się do końca. Ostatecznie siatkarką zza oceanu udało się dopiąć swego, doprowadzając do kolejnego remisu – 25:23 (2:2). Na miano bohaterki zapracowała wcześniej wspominana Alonso. Tie-break, to już loteria, i wie o tym każdy. W połowie seta Turczynki pomału zaczęły dyktować tempo, a swoje zrobiła Karmen Aksoy – 8:8, 12:10. Chwilę później zawodniczka blokiem zamknęła spotkanie – 15:11 (3:2).
Dominikana – Turcja 2:3
(25:17, 20:25, 16:25, 25:23, 11:15)
Składy zespołów
Dominikana: Marte, Tapia (10), Heredia (17), Gonzalez (11), Pena Isabel (15), J. Martinez (15), Castillo (libero) oraz Rodruguez, Matos, De la Rosa, L. Martinez (libero), Alonzo (9)
Turcja: Ozdemir (6), Uyanik (9), Ozden (2), Erkek (21), Aydin (16), Basyolcu (18), Yatgin (libero) oraz Yilmaz, S. Sahin (2), Balik, Unal (1), Yesilirmak, Aksoy (7), Uysalcan (3)
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów kobiet – faza zasadnicza









