Liga Narodów kobiet. Polskie siatkarki w drugim meczu turnieju w Nanjing, pokonały reprezentantki Czech 3:0. Po meczu o swoich odczuciach opowiedziała Oliwia Sieradzka, która spędziła na boisku więcej czasu, niż w pierwszym spotkaniu. – To są moje pierwsze chwile w kadrze narodowej i staram się jak na maksa z tego wyciągnąć i czuję się wdzięczna i muszę czuć odwagę, będąc na boisku – mówiła atakująca.
Reprezentacja Polski jest już po drugim spotkaniu w ramach pierwszego turnieju Ligi Narodów. W czwartek zagrały z Czeszkami i udało im się dopiąć swego w trzech setach. Podopieczne Stefano Lavariniego kontrolowały każdą partię i nawet przy momentach wyrównanej gry, potrafiły końcowo odwrócić wynik na swoją korzyść.
Polki zagrały bardzo dobrze w elemencie przyjęcia i utrzymały wyższy poziom w ofensywie (43% skuteczności, 30% efektywności). Były jednak trudniejsze momenty, szczególnie na prawym skrzydle.
Oliwia Sieradzka w roli „strażaka”
Oliwia Sieradzka w czwartkowym spotkaniu od trzeciego seta zmieniła na pozycji Julię Szczurowską, której po bardzo wymagającym meczu z Belgią, trudno było wejść na podobny poziom. Była siatkarka KS DevelopResu Rzeszów przyznała, że musi być gotowa na grę w każdym momencie – nawet jeżeli będzie musiała gasić pożary na boisku. – Jeszcze nie myślałam o tym w ten sposób, ale staram się być gotowa do każdej roli, na którą trener mnie spisze. Tak jak powiedziałam wcześniej, to są moje pierwsze chwile w kadrze narodowej i staram się jak na maksa z tego wyciągnąć i czuję się wdzięczna i muszę czuć odwagę, będąc na boisku.
Lepsza dyspozycja, to i pewne zwycięstwo
Rywalki po drugiej stronie siatki sportowo prezentują zbliżony poziom do Belgijek. W Rankingu FIVB również sąsiadują, a jednak biało-czerwonym dziś zdecydowanie łatwiej przyszło zwycięstwo. Oliwia Sieradzka wskazała na aspekty, które wpłynęły na lepszą grę drużyny.
– Na pewno Fedi z Marti (Monika Lampkowska i Martyna Łukasik – przyp. red.) dużo lepiej zagrały i wydaje mi się, że się bardzo wyróżniały. Popełniałyśmy też znacznie mniej błędów. Stworzyłyśmy więc właśnie taki kolektyw, myślę, że każda z nas może wyjść z tego dzisiejszego meczu z podniesioną głową.
Debiut w kadrze
Sieradzka w tym sezonie debiutuje w barwach reprezentacji Polski. Już od pierwszych spotkań Ligi Narodów, pojawia się na boisku. Atakującej towarzyszą pozytywne emocje. – Wdzięczność i odwaga. Wydaje mi się, że jestem na takim stanowisku, że nie mam nic do stracenia i tak staram się podchodzić do każdego meczu – mówiła po spotkaniu z Czeszkami.
Zobacz również:
Julita Piasecka wierzy w siłę drużyny! Zdecydowane słowa na temat zmian









