Reprezentacja Polski zbliża się wielkimi krokami do meczu otwarcia w Lidze Narodów. Podopieczne Stefanow Lavariniego w chińskim Nanjing zmierzą się z Belgią, Czechami, Serbią oraz Chinami. Dla biało-czerwonych będzie to ważny egzamin, ponieważ pierwszy raz zabraknie w składzie m.in. Agnieszki Korneluk. Na temat tych zmian i przygotowania do samopoczucia przed turniejem wypowiedziała się Julita Piasecka.
W drodze po marzenia!
Dla reprezentacji Polski kobiet zaczyna się długo wyczekiwany turniej siatkarskiej Ligi Narodów. Biało-czerwone po turnieju towarzyskim w Genui mogą być zadowolone z tego, jak się zaprezentowały, mimo dwóch porażek i jednego zwycięstwa. Podopieczne Stefano Lavariniego triumfowały w starciu z Serbią w trzech setach, natomiast po pięciosetowych bojach musiał uznać wyższość Włoszek i Turczynek.
Stresujące mecze
Julita Piasecka w rozmowie przed rozpoczęciem Ligi Narodów wypowiedziała się na temat hali oraz samopoczucia, jakie panuje w drużynie. Siatkarka nie miała do przekazania żadnych złych informacji i podkreśliła, że drużyna jest przygotowana do startu. Nie mogło zabraknąć pytania o debiuty, a także braki kadrowe w postaci Agnieszki Korneluk, która zakończyła karierę sportową.
– Tak, te zmiany były nieuniknione. Jest dużo nowych twarzy, co wiążę się też z debiutami na pewno jest to duża zmiana dla całego zespołu. Każdy musi się „wkomponować” ponownie w zespół. Na pewno pierwsze mecze będą na pewno stresujące dla niektórych, ale myślę, że opanujemy to całą drużyną – podsumowała Piasecka.
Zobacz również:
Liga Narodów kobiet – pełny terminarz, wyniki i tabela









