Już w piątek, 5 czerwca reprezentacja Polski siatkarek przystąpi do trzeciego meczu Siatkarskiej Ligi Narodów. Biało-czerwone wyjdą naprzeciw doświadczonym, choć wciąż szukającym „złotego środka” Serbkom. Podopieczne Stefano Lavariniego mają szansę na zapewnienie sobie już trzeciego triumfu w rozgrywkach. Będzie to dla nich przedostatni mecz w chińskim Nanjing.
Trzeci rywal na horyzoncie!
Reprezentacja Polski kobiet ma już za sobą dwa spotkania rozegrane podczas pierwszego turnieju Ligi Narodów. Podopieczne Stefano Lavariniego w chińskim Nanjing najpierw pokonały Belgijki 3:2, a kolejnego dnia rozprawiły się z Czeszkami w trzech partiach.
Obecnie, mając na koncie dwa zwycięstwa i pięć punktów, biało-czerwone zajmują pozycję liderek w klasyfikacji. Na powiększenie swojego dorobku, będą miały okazję już w piątkowe popołudnie. Następnymi rywalkami Polek będą reprezentantki Serbii.
Zmazać plamę na honorze
Drużyna prowadzona przez Zorana Terzica przed rokiem ledwo uchroniła się od spadku z elity. Przez długi czas Serbki zajmowały jedną z ostatnich pozycji w tabeli, ale ostatecznie udało im się zdobyć kilka punktów pod koniec fazy zasadniczej i zakończyły swój udział na 15. miejscu. Mają więc duże pole do poprawy w obecnym sezonie. Turniej rozpoczęły od zwycięstwa z reprezentacją Tajlandii 3:0.
Ostatni raz biało-czerwone grały z Serbkami właśnie przed rokiem, podczas drugiego etapu fazy interkontynentalnej Ligi Narodów. Wówczas lepsze okazały się nasze siatkarki, które wygrały 3:1. Reprezentacja Polski zdobyła podczas tamtej edycji brązowy medal, trzeci z rzędu.
Serbska siła na środku

Reprezentacja Serbii ma w swoich szeregach kilka wyróżniających się nazwisk. Choć w pierwszym tygodniu rozgrywek nie mogą skorzystać ze wsparcia największej gwiazdy, czyli Tijany Bosković, to odpowiedzialność na swoje barki biorą inne siatkarki. Siłą ekipy z Bałkanów są przede wszystkim środkowe. Duet, jaki tworzą Maja Aleksić i Hena Kurtagić, może napsuć krwi niejednym rywalkom. Solidnie prezentuje się także przyjmująca, Aleksandra Uzelac.
Mocną stroną Serbek może być defensywa. W spotkaniu z Tajkami, utrzymały przyjęcie na poziomie 73% pozytywnego i 37% perfekcyjnego. Na tle świetnie broniących Azjatek również wypadły dobrze w tym elemencie. W całym meczu zanotowały 34 obrony, z czego 13 zaliczyła Bojana Gocanin.
Biało-czerwone rosną w siłę
Biało-czerwone nie pozostaną bez odpowiedzi. Bardzo dobrze turniej rozpoczęły Martyna Łukasik oraz Monika Lampkowska. Po drugim spotkaniu z Czeszkami dało się zauważyć dużą poprawę. Na pewno dużo będzie zależeć od Julii Szczurowskiej, ale w pogotowiu będzie czekać Oliwia Sieradzka.
O defensywę zadba Aleksandra Szczygłowska, która od lat zaskakuje swoją czujnością w obronie. W dwóch pierwszych spotkaniach zaliczyła łącznie 23 interwencje. W elemencie przyjęcia znacznie lepiej poradziła sobie w drugim starciu, gdzie utrzymała je na poziomie 72% pozytywnego i 50% perfekcyjnego.
Składy zespołów:
POLSKA:
Rozgrywające: Wenerska – Grabka
Atakujące: Szczurowska – Sieradzka
Przyjmujące: Czyrniańska – Lampkowska – Łukasik – Piasecka
Środkowe: Koput – Obiała – Kecher – Jurczyk
Libero: Łysiak – Szczygłowska
SERBIA:
Rozgrywające: Mirković – Perović
Atakujące: Bukilić
Przyjmujące: Ivanović – Zubić – Uzelac – Antonović – Tica
Środkowe: Osmajic – Kurtagić – Aleksić – Kirov
Libero: Pakić – Gocanin
Kiedy mecz Polska – Serbia?
Reprezentacja Polski spotkanie z Serbią rozpocznie w piątek, 5 czerwca o godzinie 13:30 czasu polskiego. Transmisję ze spotkania zapewni Polsat Sport 1.
Zobacz również:
Terminarz i wyniki Ligi Narodów kobiet 2026 – faza zasadnicza









