Siatkarska Liga Narodów trwa. W piątek we Francji Irańczycy starali się odwrócić bieg meczu z Japończykami, jednak przegrali po tie-breaku. Była to ich czwarta porażka z rzędu. W drugim meczu dnia Serbowie grali z Kubańczykami. Dość niespodziewanie Serbowie przegrali drugiego seta do 13, jednak mimo to cały mecz zamknęli zwycięstwem 3:1.
Japońska machina!
Japonia ma za sobą ciężką przeprawę, ale w ciąż wiedzie prym. Postraszyć liderów starał się Iran, ale drużynie stale czegoś brakuje. Mecz otworzył Yuji Nishida, a Akihiro Fukatsu spokojnie kreował sobie frontmenów. Dopóki kończył Poriya Hossein Khanzadeh, to nic złego Irańczykom nie mogło się stać – 5:4. Długich wymian nie brakowało, ale po dwóch blokach z rzędu Nishidy było 9:7. Odpowiedzieć na to starał się Naseri Chenari Sayed Eisa, lecz Iran był w tyle – 12:15. Blokiem straszył Evbade-Dan Larry Ik, a przełamania szukał Haghparast Ali. Na dystansie różnica była jednak pokaźna, co przełożyło się na prowadzenie Japończyków 1:0 – 25:19. W drugiej części na dobre rozkręcił się Ran Takahashi, a z taką obroną goście mogli grać wszystko. Cenne oczka dokładał też duet Yuki Ishikawa i Taishi Onodera, dając faworytom kolejną wygraną – 25:19 (2:0).
Dwa szybko wygrane sety napawały dumą Japończyków. Zespół stał się jednak zbyt pewny siebie, co doprowadzało do szału Laurenta Tillie. Francu zwiedział bowiem, że mecz nie wygra się sam. Znakomicie prezentował się Mobin Nasri, a blok dołożył Arshia Behnezhad – 9:4. Doskonałe wejście z ławki odnotował też Sharifi Morteza. Różnica z minuty na minutę rosła – 16:10. Z czasem Nishidę zmienił Kento Miyaura, ale wciąż nic to nie dawało. Partię udało się Irańczykom dociągnąć do końca, a decydujące oczko zdobył Nasri – 25:20.
Houston – mamy problem…
Idąc tym tropem odmłodzony zespół Iranu chciał poszukać kolejnego przełamania. Ważne akcje kończył jednak Valizadeh Mohammad, zaś przy zagrywkach Haghparasta Ali zrobiło się 7:2. Błyskawicznie odpowiedział Ran Takahashi, a asem odpowiedział Motoki Eiro – 5:8. Za moment tym samym popisał się Takahashi – 9:9. Irańczykom natomiast znów udało się zwiększyć tempo, co przełożyło się na ponowne prowadzenie gospodarzy – 15:11. Rękawice podjął jeszcze Yuki Ishikawa. W końcówce zrobiło się zaś gorąco, ale partia i tak padła łupem Iranu – 25:23, co było równoznaczne z tie-breakiem.
Piąty set, to już sportowa loteria. Sprawy w swoje ręce wzięła jednak para Ishikawa-Takahashi, zdobywając dla drużyny Kraju Kwitnącej Wiśni aż 10 punktów. Ciężko na to pracował na zapleczu Tomohiro Yamamoto, a z wygranej rzutem na taśmę cieszyła się grupa Japończyków – 15:12.
Iran – Japonia 2:3
(19:25, 19:25, 25:20, 25:23, 12:15)
Składy zespołów:
Iran: Poriya (8), Arshia (2), Ali Haghparast (19), Mohammad (8), Eisa (12), Mohsen (2), Hossein (libero) oraz Nasri (13), Morteza (16), Ramezani, Pouya (1) i Matin
Japonia: Nishida (13), Onodera (7), Fukatsu (1), Ran (19), Ishikawa (22), Larry (15), Ogawa (libero) oraz Miyaura (15), Tomita (1), Kai, Eiro (1), Yamamoto (libero) i Nishimoto
Wkrótce więcej informacji o spotkaniu.
Serbia – Kuba 3:1
(25:19, 13:25, 25:23, 25:22)
Składy zespołów:
Serbia: Marinović (18), Batak (2), Perić (14), Stefanović (8), Kulpinac (10), Nedeljković (10), Negić (libero) oraz Brborić
Kuba: Masso (13), Concepcion (9), Simon (12), Lopez (15), Yant (12), Thondike (4), Gracia (libero) oraz Gomez i Gonzalez (2)
Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn









