Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Kolejka pod znakiem niespodzianek, Uni nowym liderem

I liga K: Kolejka pod znakiem niespodzianek, Uni nowym liderem

fot. cev.eu

W 11. serii gier doszło do kilku niespodzianek, nowym liderem tabeli został zespół Uni Opole. Opolanki wygrały w meczu wyjazdowym z Częstochowianką. Energetyk Poznań uległ w Krośnie tamtejszym Karpatom, NOSiR pokonał SMS Szczyrk. Serię porażek przerwała Grupa Azoty Roleski, która pokonała SAN-Pajdę. Stal Mielec wygrała z Solną oraz uległa ekipie z Poznania. Do wyłonienia zwycięzcy meczów z udziałem mielczanek potrzebny był tie-break.

Nie zwalnia tempa Uni Opole. Podopieczne trenera Nicoli Vettoriego pokonały 3:0 w meczu wyjazdowym Częstochowiankę i zostały nowymi liderkami tabeli. Zespół spod Jasnej Góry dzielnie walczył przez dwa sety, w trzecim nie miał zbyt wiele do powiedzenia i musiał pogodzić się z szóstą porażką w bieżącym sezonie. Opolanki po raz kolejny bardzo dobrze zagrały w bloku, w tym elemencie punktowały 11 razy, a ich rywalki zaledwie dwa. Przyjezdne z Opola miały lepsze przyjęcie oraz lepszą skuteczność w ataku i te elementy przyczyniły się do ich zwycięstwa. MVP meczu została wybrana środkowa Adrianna Rybak, która zdobyła 11 punktów i miała 100% skuteczność w ataku. Najwięcej punktów dla opolanek zdobyła Oliwia Sieradzka – 17, dla Częstochowianki Rozalia Hnatyszyn – 12. Liderki tabeli w najbliższą środę rozegrają zaległy mecz z SAN-Pajdą w Jarosławiu. Podopieczne trenera Andrzeja Stelmacha zajmują dziewiąte miejsce i ma na swoim koncie 17 punktów.



Z dobrej strony zaprezentowały się siatkarki Stali Mielec, powróciły one po blisko trzytygodniowej przerwie do ligowych zmagań. Przerwa ta spowodowana była zakażeniem koronawirusem. Mielczanki rywalizowały z rewelacją tegorocznych rozgrywek drużyną z Wieliczki. Mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie i był bardzo nierówny. Po trzech partiach prowadziły mielczanki 2:1, wieliczanki zdołały doprowadzić do remisu 2:2, w tie-breaku prowadziły 13:11. Nie zdołały przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, podopieczne Agnieszki Rabki skutecznie zagrały w bloku i zapisały na swoje konto dwa punkty. 22 punkty dla mielczanek zdobyła wybrana MVP tego spotkania Marta Duda. Liderką Solnej była z kolei niezawodna Weronika Sobiczewska, zdobywczyni 31 punktów. Zanotowała ona 53% skuteczność w ataku. W polu zagrywki obie drużyny zdobyły po 4 punkty, w bloku lepsze były mielczanki (15-13). Solna zajmuje piąte miejsce w tabeli i ma 17 punktów.

Dzień później w zaległym spotkaniu z Energetykiem Poznań Stal musiała uznać wyższość swoich rywalek. Gospodynie przegrały ten mecz na własne życzenie, w czwartym secie prowadziły 12:6 i stanęły w miejscu, mielczanki zawodziły w wielu elementach. Był to szósty mecz Stali, w którym rozstrzygnięcie zapadło w tie-breaku (Stal wygrała cztery mecze w tie-breaku i przegrała dwa). Motorem napędowym Energetyka była Oriana Miechowicz, która zdobyła 28 punktów i miała 45% skuteczność w ataku. Dla mieleckiej drużyny 24 punkty zdobyła Marta Duda. O wygranej poznanianek zadecydowała lepsza gra w bloku (14-9) oraz w polu zagrywki (9-4). Stal rozegrała 10 meczów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli, Energetyk jest szósty i ma 15 punktów.

Serię porażek przełamała drużyna z Tarnowa. Grupa Azoty Roleski pokonała 3:2 SAN-Pajdę Jarosław. Mecz był bardzo nierówny, gra w tym spotkaniu falowała. Gospodynie pomimo słabszych chwil w tym spotkaniu nie załamały się i walczyły. Najlepszą zawodniczką tego meczu została brazylijska środkowa Vivian Pellegrino, która zdobyła 16 punktów. Takim samym dorobkiem punktowym mogła pochwalić się Magdalena Szabo, Ewa Bimkiewicz zakończyła mecz z 19 punktami. Grę przyjezdnych napędziły Katarzyna Saj – 20 punktów oraz Aleksandra Dudek – 19 punktów. Minimalnie lepsze w bloku były siatkarki z Jarosławia (11-10), natomiast w polu zagrywki gospodynie (6-3). Tarnowianki pomimo zwycięstwa nie poprawiły swojej lokaty w tabeli i nadal zajmują przedostatnie miejsce. Było to ich trzecie zwycięstwo w bieżącym sezonie, mają one na swoim koncie 9 punktów. Drużyna z Jarosławia z 13 punktami jest siódma. – Zagraliśmy dobry mecz, z meczu na mecz gramy coraz lepiej i popełniamy coraz mniej błędów. Takie zwycięstwo jak to jest bardzo ważne, liczę na to że się odbudujemy i będziemy grały coraz lepiej. Bardzo podoba mi się w Polsce, choć jest bardzo zimno – powiedziała środkowa tarnowianek Vivian Pellegrino. Odmienne nastroje panowały w jarosławskiej drużynie. – Ten mecz był bardzo słaby w wykonaniu naszego zespołu. Słabo zagraliśmy środkiem, w przyjęciu. Chcemy wrócić do dobrej gry, nie stawiamy sobie żadnych celów. Chcieliśmy być w pierwszej czwórce, wprawdzie ta gra w play-offach nam się oddala, ale nic jeszcze nie jest przesądzone. Chcąc myśleć o osiągnięciu tego celu musimy ustabilizować swoją grę – powiedział szkoleniowiec drużyny z Jarosławia Piotr Pajda. Zarówno Grupa Azoty Roleski jak i SAN-Pajda rozegrają zaległe mecze w najbliższą środę. Tarnowianki będą grały z beniminkiem z Nowego Dworu Mazowiecki, a SAN-Pajda zagra z liderem tabeli – Uni Opole.

Do niespodzianki doszło w Nowym Dworze Mazowieckim, tamtejszy beniaminek pokonał 3:0 dobrze spisujące się uczennice ze Szczyrku. Było to piąte zwycięstwo beniaminka w tegorocznych rozgrywkach. Podopieczne trenera Bartosza Kujawskiego od samego początku dominowały w tym spotkaniu, miały lepsze przyjęcie i lepszą skuteczność w ataku. Minimalnie lepsze w bloku były nowodowarzanki (10-8), w polu zagrywki lepszy był SMS (5-3). Dla gospodyń 12 punktów zdobyła Sandra Świętoń, w sukurs przyszły jej Wiktoria Paluszkiewicz – 11 punktów oraz Agnieszka Wołoszyn – 10 punktów. W ekipie ze Szczyrku najjaśniejszą postacią była Julita Piasecka, która zdobyła 13 punktów. W pojedynkę nie była w stanie zbyt wiele zdziałać. SMS po tej porażce zajmuje czwarte miejsce i ma 18 punktów na swoim koncie. NOSiR z 15 punktami jest szósty. Mecz uczennic w Nowym Dworze Mazowieckim był ostatnim w 2020 roku. – Szkoda, że dotąd bardzo udaną część rozgrywek kończymy w nieco gorszym stylu – powiedział trener SMS-u Wiesław Popik.

W meczu pomiędzy Karpatami a Energetykiem faworytkami był zespół z Wielkopolski. Poznanianki nie wywiązały się dobrze ze swojej roli i uległy krośniankom 0:3. O wygranej krośnianek w pierwszym secie musiała decydować gra na przewagi. Kolejne dwie partie rozstrzygnęły one na swoja korzyść i zapisały na swoje konto cenne trzy punkty. Obie drużyny zdobyły w bloku taką sama ilość punktów – 11. Podopieczne Dominika Stanisławczyka zanotowały 10 wybloków, były skuteczniejsze w polu zagrywki (6-1). Gospodynie miały też lepsze przyjęcie, były skuteczniejsze w ataku. Najlepiej punktującą zawodniczką w Karpatach była Kamila Kobus zdobywczyni 15 punktów, dla poznanianek 14 zdobyła Weronika Fojucik. Karpaty z 11 punktami zajmują 11. miejsce

Nie doszedł do skutku mecz pomiędzy Płomieniem Sosnowiec a Olimpią Jawor. W obu drużynach wykryto zakażenie koronawirusem, obie te ekipy zagrają rozegrają mecz 6 stycznia 2021 roku. W tej kolejce pauzował AZS Politechniki Śląskiej Gliwice.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved