Strona główna » Szwecja, Węgry, a może jakiś outsider? Trwa bój o koronę Ligi Europejskiej

Szwecja, Węgry, a może jakiś outsider? Trwa bój o koronę Ligi Europejskiej

inf. własna

fot. CEV

Po krótkiej przerwie powróciła Liga Europejska siatkarek. Po trzech meczach niepokonanych zespołów w stawce jest siedem. Nowy model rozgrywek zakłada, że faza grupowa potrwa do 21 czerwca. Potem najlepsze drużyny zagrają w finałach. Komu do tego jest najbliżej?

Jednostronnie aż do bólu

Pierwszą wygraną w drugim tygodniu zmagań mają za sobą faworyzowane Szwedki, które są jednymi z mocniejszych kandydatek do wygrania Ligi Europejskiej. Dla przypomnienia – od teraz w zawodach są do zgarnięcia bilety na mistrzostwa Europy w 2028 roku. Wracając jednak do Szwedek, to na start udało im się rozbić Litwinki – 3:0 (25:17, 25:14, 25:12). Sama Martyna Paukstyte niewiele mogła. Nie do zatrzymania, jak zawsze, była Isabelle Haak, autorka 25 punktów. Liderkę wspierała znana z UNI Opole Hanna Hellvig.

Rola bycia faworytkami wyraźnie sprzyja też Węgierkom. Podopieczne Alessandro Chiappini’ego przed własną publicznością pokonały dalekie od ideału Estonki – 3:0 (25:19, 26:24, 25:18). Do końca o wynik walczyła Silvia Pertens, przejmując pałeczkę od Kertu Laak. Naprzeciwko ich stanęła jednak gwiazda węgierskiej siatkówki, Anett Nemeth. Atakująca włoskiego Chieri zdobyła aż 29 punktów.

Czy ktoś tu się wyłamie?

Grupa 14, to już starcie Izraelek ze Słowenkami, które zostało zdominowane przez nominalne gospodynie. Dystans dla siatkarek z Bliskiego Wschodu okazał się zabójczy, co zakończyło się dla nich porażką – 0:3 (19:25, 20:25, 16:25). Na rzęsach stawała Valeria Gamanovich, ale przy tak grającej Katerinie Kormendyovej nie była w stanie przełamać Słowenek. Dodatkowo Kormendyova do pomocy miała trio Lucia Herdova – Tereza Hrusecka – Karolina Fricova.

Na swoim postawiły także Greczynki, punktując na start bezradne Kosowianki. Oponentki z seta na set prezentowały się coraz gorzej. Po trzech setach były już zawodniczki ze stolicy filozofii – 3:0 (25:20, 25:18, 25:16). Świetnie zagrały Martha Anthouli oraz Elpida Tikmanidou, zdobywając po 15 i 14 oczek.

Maksa na początek drugiego cyklu dały też z siebie Szwajcarki i Gruzinki. Ostatecznie górą były bardziej konsekwentniej i lepiej wyszkolone Szwajcarki, zwyciężając 3:0 (25:15, 25:16, 25:12). Ręki w ataku do końca nie zwalniała do niedawna związana z MOYA Radomką Radom Julie Lengweiler, punktując 16 razy.

Godzinka z prysznicem

Najbardziej jednostronne ze wszystkich były trzy inne pojedynki. Tutaj mecze te wyróżnia fakt, że jeden z zespołów nie był w stanie w co najmniej jednym secie przekroczyć bariery 10 punktów. Tyczy się to m.in. starcia Rumunek z Albankami, które zakończyło się wygraną rumuńskich siatkarek 3:0 (25:16, 25:17, 25:7). O ile, gościnie w dwóch pierwszych częściach podjęły jeszcze rękawice, tak trzecia odsłona pogrążyła drużynę do reszty. Najwięcej punktów na konto triumfatorek zapisały Adelina Budai-Ungureanu oraz Iuna Zadrojnai, zdobywając kolejno 17 i 12 punktów.

Suchej nitki na Islandkach nie pozostawiły natomiast Słowenki, dwukrotnie miażdżąc przeciwniczki na dystansie. Zakończyło się to bolesną porażką wyspiarek – 0:3 (9:25, 9:25, 16:25). W ostatnim secie słoweńskie siatkarki wyraźnie spuściły z tonu, ale różnica klas była widoczna gołym okiem. Najskuteczniejszą zawodniczką w spotkaniu okazała się Fatoumatta Sillah, a więc frontmenka zespołu, która na koncie zanotowała 14 oczek.

Pierwszy dzień zwieńczyło starcie Macedonek z Hiszpankami. Tutaj więcej do powiedzenia miały siatkarki z Półwyspu Iberyjskiego, które pewnie mknęły po wygraną – 3:0 (25:11, 25:6, 25:15). Błędom outsiderek nie było końca, a zmienniczki wprowadzane przez Milosa Gavrilovicia też pozostawały bez szans. Świetnie zagrała natomiast Carolina Camino Fernandez, która zdobyła 16 punktów. Miała ona do pomocy parę Lucia Varela Gomez – Jimena Fernandez.

Zobacz również:

Polska delegacja we Włoszech. Dwie siatkarki zagrają w Serie A2

PlusLiga

  • Asseco Resovia zatrzymała Marcina Janusza! Kapitan chce rewanżu

    Asseco Resovia zatrzymała Marcina Janusza! Kapitan chce rewanżu

  • Degradacja w Projekcie Warszawa. Dał drużynie brąz, teraz będzie asystentem

    Degradacja w Projekcie Warszawa. Dał drużynie brąz, teraz będzie asystentem

  • PlusLiga. Środkowy zostaje w beniaminku

    PlusLiga. Środkowy zostaje w beniaminku