Strona główna » Szybkie granie na początek Ligi Europejskiej. Litwinki pogoniły konkurencję

Szybkie granie na początek Ligi Europejskiej. Litwinki pogoniły konkurencję

inf. własna

fot. CEV

Pierwszy dzień eliminacji do turnieju głównego Ligi Europejskiej siatkarek za nami. Po inauguracyjnym dniu jest jeszcze wiele niewiadomych. Ze zwycięstwa mogą się jednak cieszyć Albanki i Litwinki. Triumfatorki poznamy już w niedzielę, a tymczasem każda z drużyn musi trzymać się swoich frontmenek. Po rundzie kwalifikacyjnej do stawki turnieju dołączą pozostałe i wyżej notowane kadry.

Pierwszy dzień i już mamy podziały

W piątek – 29 maja, wystartowała Liga Europejska. Zawody w tym roku są rozgrywane w zupełnie nowej formule, dzięki której można zgarnąć przepustki na mistrzostwa Europy w 2028 roku. Na start do gry przystąpiły cztery drużyny narodowe, które walczą ze sobą w eliminacjach o turniej główny. Są to: Albania, Luksemburg, Litwa oraz Dania.

Jako pierwsze na placu boju zameldowały się Albania i Luksemburg. Choć nominalne gościnie dobrze weszły w mecz, to później pozostały już bezradne. W kolejnych trzech setach karty rozdawały znakomicie grające i skuteczne w każdym elemencie Albanki, które zwyciężyły 3:1 (21:25, 25:17, 25:15, 25:14). Trener Nicola Cornelli nie musiał zbyt dużo kombinować ze składem. Nie do zatrzymania była z kolei dobrze znana z włoskich rozgrywek Erblira Bici, która zdobyła aż 33 punkty. Miała ona do pomocy m.in. Paolę Gjatę czy Sonię Sulejmani. Po drugiej stronie siatki frontmenkom pozostała do końca Emma Van Elslande, lecz z czasem gra siatkarek z Luksemburga wyglądała coraz gorzej.

Jeszcze szybciej rozstrzygnięty został pojedynek Litwinek i Dunek. To spotkanie zakończyło się wygraną sąsiadek Polski, które triumfowały 3:0 (26:24, 25:22, 25:16). W dwóch pierwszych setach Dunki jeszcze realnie powalczyły, choć detale nie były ich mocną stroną. Mknące przed siebie Litwinki zachowały natomiast zimną krew, grając konsekwentnie swoje. Zespół do wygranej poprowadziło trio: Ruta Staniulyte, Monika Salkute oraz Martyna Paukstyte. Każda z zawodniczek zdobyła ponad 10 oczek. Sama Maria Mogensen niewiele zaś mogła wskórać.

Zobacz również:

Liga Narodów 2026 kobiet: Dwa miesiące grania, żelazne zasady i nowy debiutant!

PlusLiga