Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Krystian Pachliński: Liga węgierska wcale nie jest egzotyczna

Krystian Pachliński: Liga węgierska wcale nie jest egzotyczna

fot. cev.eu

– Na Węgrzech żeńska siatkówka jest bardziej popularna niż męska. Liga rozwija się z roku na rok, jest coraz mocniejsza, a co za tym idzie – coraz bardziej atrakcyjna dla kibiców – powiedział Krystian Pachliński, który znajduje się w sztabie szkoleniowym Vasas Obuda Budapeszt.

Jak to się stało, że znalazłeś się w sztabie szkoleniowym zespołu z Budapesztu?



Krystian Pachliński:Któregoś dnia zadzwonił do mnie Kuba Głuszak. Powiedział, że pracuje na Węgrzech i zapytał czy chciałbym wyjechać za granicę i mu pomóc. Wówczas byłem jeszcze związany z mielecką siatkówką. Fajnie, że o mnie pomyślał. Po zakończeniu sezonu dokonałem analizy. Długo jednak się nie zastanawiałem. Porozmawiałem z Kubą, a także z prezesem klubu i podpisałem umowę. Na Węgrzech siedzę już rok czasu.

Czyli z perspektywy czasu nie żałujesz tej decyzji?

– Absolutnie nie żałuję. Jeszcze będąc zawodnikiem, myślałem o zagranicznym wyjeździe. Byłem nawet blisko wyjazdu za granicę po sezonie spędzonym w Poznaniu, ale nie doszło to do skutku. Jak zaczynałem pracę jako trener, pomyślałem sobie, że chciałbym spróbować swoich sił za granicą. Jak się pojawiła taka propozycja, to długo się nie zastanawiałem.

A czego spodziewałeś się po węgierskich rozgrywkach?

– Jak Kuba do mnie zadzwonił, to zacząłem się interesować tamtejszą ligą. Pierwsze moje skojarzenie z nią było takie, że nie wiedziałem, co tam się dzieje. Okazało się jednak, że ta liga wcale nie jest taka egzotyczna jak mogłoby się wydawać. Jak obejrzy się mecze drużyn z czołówki, to widać, że poziom jest dobry. Śmiało mogę powiedzieć, że najlepsze węgierskie zespoły mogłyby powalczyć z drużynami z TAURON Ligi z miejsc od szóstego w dół.

To chyba też odzwierciedla postawa Vasas Obuda Budapeszt w Lidze Mistrzyń, w której nawet urywaliście punkty włoskim faworytom?

– Była to niesamowita przygoda. Pierwszy raz w historii węgierska drużyna awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Piszemy historię w klubie, w którym pracujemy. Kuba opowiadał mi, że właściciel klubu śmiał się pod nosem, że Liga Mistrzyń w Budapeszcie będzie może za cztery lata, a ten cel udało się osiągnąć już w drugim sezonie pracy. Sama możliwość gry z najlepszą drużyną na świecie była niesamowitym przeżyciem. Cieszyliśmy się, że przeszliśmy dwie rundy eliminacji i mogliśmy walczyć w fazie grupowej. Do tej pory czegoś takiego nie doświadczyłem. Wydaje mi się, że było to także niesamowite przeżycie dla dziewczyn. Pewnie dla wielu z nich była to pierwsza i ostatnia możliwość spotkania się z drużyną z Conegliano.

A jakie jest podejście ludzi i zainteresowanie siatkówką na Węgrzech?

– Na Węgrzech żeńska siatkówka jest bardziej popularna niż męska. Liga rozwija się z roku na rok, jest coraz mocniejsza, a co za tym idzie – coraz bardziej atrakcyjna dla kibiców. Gra w Lidze Mistrzyń spowodowała, że zainteresowanie naszymi meczami było większe. Trzy, cztery mocniejsze kluby mają swoje fankluby, które jeżdżą za nimi po całym świecie. Jak walczyliśmy w tamtym roku o Puchar Węgier, to mecz finałowy przyciągnął mnóstwo kibiców, była pełna hala. Jak są derby Budapesztu, to też jest gorąco.

Jakie macie cele na najbliższy sezon?

– Zamierzamy bić się o najwyższe cele. Mamy trzy zadania, czyli zdobycie mistrzostwa i Pucharu Węgier oraz awans do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Może uda się nam znaleźć się w niej bez kwalifikacji, ale wydaje mi się, że będziemy musieli w nich zagrać.

Masz ambicje, aby w przyszłości samodzielnie poprowadzić drużynę?

– Na razie nie jest to jeszcze ten moment. Dopiero uczę się fachu trenerskiego i kobiecej siatkówki. Jeszcze trochę czasu musi upłynąć, żebym w ogole zaczął o tym myśleć. To nie jest łatwa robota. Dopiero uczę się tego jak organizacyjnie i sportowo powinna wyglądać prawidłowo funkcjonująca drużyna na wysokim poziomie. Na razie nie zastanawiam się nad samodzielnym prowadzeniem zespołu, a co będzie w przyszłości, to zobaczymy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved