Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Jakub Kochanowski: W finale będziemy jeszcze silniejsi

Jakub Kochanowski: W finale będziemy jeszcze silniejsi

fot. Klaudia Piwowarczyk

Polacy po raz trzeci z rzędu awansowali do finału mistrzostw świata. Tym razem już w półfinale pokonali Brazylijczyków. Do rozstrzygnięcia pojedynku potrzebny był tie-break. – Kapitalny mecz, kapitalne widowisko. Dwie drużyny, które niesamowicie walczyły. Myślę, że ten mecz mógł się podobać. Jesteśmy szczęśliwi, że jesteśmy w wielkim finale u siebie w domu – powiedział po spotkaniu Mateusz Bieniek.

Reprezentacja Polski po pięciosetowym boju pokonała Brazylijczyków i zameldowała się w finale mistrzostw świata. – Kapitalny mecz, kapitalne widowisko. Dwie drużyny, które niesamowicie walczyły. Myślę, że ten mecz mógł się podobać. Jesteśmy szczęśliwi, że jesteśmy w wielkim finale u siebie w domu – powiedział Mateusz Bieniek.



Jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale to chwilowe szczęście, bo nie przyjechaliśmy tutaj żeby tylko zagrać w finale. Jesteśmy w finale, ale chcemy go wygrać – podkreślił Jakub Kochanowski.

Brazylijczycy wygrali pierwszego seta, ale w dwóch kolejnych to biało-czerwoni byli lepsi. Mimo przegrywania 1:2 Canarinhos doprowadzili do emocjonującej walki w piątej partii. – Topowe zespoły tak mają, tak mieli Amerykanie i Brazylijczycy. To są klasowe zespoły, które już w swoim życiu sporo wygrały. Mają świetnych zawodników i nigdy się nie poddają. Teraz też tak było, w czwartym secie Brazylijczycy nie położyli się tylko grali punkt za punkt aż przyszedł ten jeden moment w którym mieli okazje i go wykorzystali. My cieszymy się ze zwycięstwa, kolejny ciężki tie-break, jeszcze cięższy niż z USA, bo ten wynik był cały czas na styku a nawet były momenty, gdy przegrywaliśmy, ale udało się go odwrócić na naszą stronę – podsumował Bieniek.

Drugi raz na przełomie trzech dni pokazaliśmy, że mamy ogromny charakter i że nie zważamy na to, że przeciwnik na nas naciska. Myślę, że to jest kolejna cegiełka, która sprawi, że w finale będziemy jeszcze silniejsi – zapowiedział Kochanowski. – Na pewno w niedzielę będziemy gotowi – dodał.

Dobrą zmianę w czasie spotkania dał Bruno Rezende. – Nie trzeba nikomu przedstawiać Bruno, to jest gość, który wygrał na świecie wszystko – od siatkówki klubowej po reprezentacyjną. Gra szybciej niż Fernando i pod względem taktycznym myślę, że to jeden z najlepszych zawodników na świecie plus jeszcze zrobił kapitalną robotę w polu zagrywki, naprawdę mocno „kopał” i mieliśmy z tym problem – przyznał Bieniek.

Polacy już na pewno zakończą turniej z medalem. Podopieczni trenera Grbicia nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. – To na pewno jest bardzo dużo. Wielu by się pokroiło za ten medal. My mamy swój cel, chcemy wygrać, dlatego teraz szybka regeneracja a jutro wychodzimy po to złoto – zapowiedział Mateusz Bieniek.

źródło: opr. własne, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę