Strona główna » I liga kobiet: BAS wyrównał stan rywalizacji. Trzeci mecz zadecyduje o brązowym medalu

I liga kobiet: BAS wyrównał stan rywalizacji. Trzeci mecz zadecyduje o brązowym medalu

inf. własna

fot. Michał Szymański

Wciąż nie znamy drużyny, która zajmie trzecie miejsce w I lidze kobiet. W drugim meczu KS Piła przegrał 2:3 z BAS-em Białystok 2:3. Spotkanie obfitowało w zwroty akcji na boisku. Po trzech partiach prowadziły białostoczanki 2:1, ostatecznie wygrały 3:2. O tym kto stanie na trzecim stopniu podium zadecyduje trzeci mecz w Białymstoku

Wyraźna przewaga Pilanek

Pierwszy set spotkania nie miał większej historii. Pilanki dominowały w polu zagrywki, odrzuciły swoje rywalki od siatki prowadziły 6:2.. Przy stanie 12:8 w polu zagrywki zameldowała się Oliwia Urban, opuściła je przy stanie 19:8. Zespół z Białegostoku seriami tracił punkty, był tłem dla Pilanek Ostatni punkt w tym secie atakiem zdobyła Natalia Sidor. 

Kobieta zmienną jest

Zespół z Białegostoku wyciągnął wnioski z pierwszej partii. Ciężar gry na siebie wzięła Anna Wojciechowska, gospodynie oddały pole gry swoim rywalkom. Po kiwce Pauliny Bałdygi przegrywały 5:9. Gra obu ekip falowała raz jedna, a raz druga ekipa seriami zdobywała punkty i seriami je traciła. Dzięki Natalii Sidor Pilanki odrobiły straty i prowadziły 15:13. Ich przewaga utrzymała się do stanu 17:15. Następnie zespół z grodu Staszica stanął w miejscu, stracił cztery punkty z rzędu, przegrywał 17:19. Ostatecznie przyjezdne po błędzie Julity Molendy wygrały druga partię meczu i doprowadziły do remisu w całym spotkaniu.

W trzeciej odsłonie tego starcia BAS od początku dominował na boisku. Sprawy w swoje ręce wzięła Amelia Senica. Przy jej serii zagrywek było 6:2. Pilanki były tłem dla swoich rywalek, miały duże problemy z przyjęciem,. Po ataku wspomnianej Senicy przegrywały 8:13. Zespół z Podlasia przez cały czas kontrolował boiskowe wydarzenia, przestoje w końcówce seta nie miały większego wpływu na zwycięstwo w tej części gry. Atak Poli Nowackiej sprawił, żę BAS wygrał trzecią odsłonę spotkania w stosunku 25:18

Szybka odpowiedź KS Piła

Podopieczne trenera Damiana Zemły szybko powróciły do swojego poziomu gry prezentowanego w pierwszej partii spotkania. Ich przewaga i dominacja nie podlegały żadnej dyskusji. Przyjezdne seriami traciły punkty, przegrywały 5:10. Liderką zespołu z Piły była Emilia Szubert. Amelia Senica i Pola Nowacka poderwały zespół z Białegostoku do skutecznej gry, dzięki nim BAS przegrywał 11:12. Na więcej zespołu gości nie było stać, nie zdołały nawiązać wyrównanej gry. W efekcie tego przegrały 16:25. Atak Natalii Sidor zakończył set numer cztery.

Białostoczanki wciąż w grze

Chcąc przedłużyć rywalizację w grze o brązowy medal drużyna gości musiała wygrać set prawdy. Pola Nowacka punktowała w polu zagrywki, w ataku nie zawodziła Amelia Senica, było 6:2. Na zmianie stron boisk utrzymała sie czteropuktowa przeaga gości (8:4). Pilanki po błędzie Senicy traciły dwa punkty (7:9). Z kolei Natalia Sidor zniwelowała przewagę BAS-u do jednego „oczka” (10:11). Na więcej Pilanek nie było stać, autowy atak Sidor zamknął to spotkanie. Tym samym trzeci, decydujący mecz zostanie rozegrany w Białymstoku.

MVP: Paulina Bałdyga

Enea KS Piła – BAS Białystok 2:3
(25:13, 23:25, 18:25, 25:16, 11:15)

Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 1-1. 

Składy zespołów:
KS: Molenda (14), Sidor (20), Czerwińska (8), Kobus (7), Szubert (1),  Urban (18), Szubert (libero) oraz Góźdź (2), Julia Papszun (3), Bartkowska-Kluza (1)
BAS: Surlit (11), Nowacka (17), Wojciechowska (10), Bałdyga (3), Stepko (9), Senica (15), McGlashan (libero) oraz Bandurska (5), Stafecka

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w I lidze kobiet

PlusLiga