Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Jestem gotowy na meczowy maraton

Artur Szalpuk: Jestem gotowy na meczowy maraton

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Łezka nie poleci. Na boisku nie ma miejsca na sentymenty. Skłamałbym jednak, gdybym powiedział, że będzie to dla mnie zwykły mecz. Spróbuję jeszcze bardziej się zmobilizować, żeby pomóc mojej obecnej drużynie wygrać i dopisać do ligowego dorobku kolejne punkty – powiedział przyjmujący VERVY Artur Szalpuk przed meczem ze Skrą.

Po serii porażek w końcu przełamała się VERVA Warszawa Orlen Paliwa, która w miniony weekend pokonała MKS Będzin. Komplet oczek niezmiernie potrzebny był podopiecznym Andrei Anastasiego.



Cieszymy się, że w końcu udało nam się zdobyć punkty do tabeli, bo wiadomo, że ostatni okres nie był dla nas łatwy. Oczywiście, gra nie wyglądała jeszcze perfekcyjnie, ale jest światełko w tunelu. Jest wiele pozytywów po tym meczu. Mam nadzieję, że w meczu ze Skrą też pokażemy dobrą siatkówkę taką jak pokazywaliśmy w okresie przygotowawczym, bo wtedy prezentowaliśmy się bardzo dobrze – podkreślił Karol Rędzioch, członek sztabu szkoleniowego drużyny z Warszawy.

Verva dopiero podnosi się po problemach związanych z koronawirusem. Dotknął on także zespół prowadzony przez Michała Gogola, co przełożyło się na porażkę z lubinianami. – Niestety, każdą drużynę w tym sezonie czeka dołek. Ostatnio Skra przegrała z Cuprum, które zagrało fenomenalny mecz. Widać było, że bełchatowianie mieli obniżkę formy, zresztą tak samo jak my po koronawirusie. Zauważyłem, że drużyny, które wracają do gry na początku mają pewną świeżość, ale już w drugich spotkaniach przegrywają – ocenił Rędzioch, który odniósł się także do napiętego grafiku VERVY, która niebawem zacznie także grę w Lidze Mistrzów. – W zeszłym sezonie też graliśmy w Lidze Mistrzów i wszystko trzeba było jakoś pogodzić. Teraz będziemy mieli mniej czasu na treningi, a więcej czasu spędzimy na podróżach i rozgrywaniu meczów. Musimy też nadrobić ten stracony czas, który straciliśmy w momencie, kiedy zachorowaliśmy – dodał.

Siatkarze z Warszawy liczą, że najtrudniejszy moment w sezonie mają już za sobą. – Problemy z koronawirusem mamy już za sobą. Odbudowaliśmy formę i jesteśmy gotowi na granie meczu za meczem. Liczymy, że to my po ostatnim gwizdku będziemy cieszyć się ze zwycięstwa – zaznaczył Andrzej Wrona, środkowy VERVY Warszawa, która obecnie ma 16 oczek na koncie. Bełchatowianie zdobyli o 4 mniej, ale jednocześnie rozegrali aż o 3 mecze mniej. – Przed sezonem i nas i PGE Skrę stawiano w roli faworytów do walki o podium. Tymczasem liga pokazuje, że każdy może wygrać z każdym. Bełchatowianie nie zaliczyli wymarzonego startu, a nam przytrafiło się kilka porażek z teoretycznie słabszymi zespołami. Mimo tego spodziewam się fajnego meczu. Mam nadzieję, że stworzymy ciekawe widowisko – dodał doświadczony środkowy.

Środowa potyczka będzie szczególna dla Artura Szalpuka, który wcześniej grał w Bełchatowie, a teraz stanie po przeciwnej stronie siatki. – Łezka nie poleci. Na boisku nie ma miejsca na sentymenty. Skłamałbym jednak, gdybym powiedział, że będzie to dla mnie zwykły mecz. Spróbuję jeszcze bardziej się zmobilizować, żeby pomóc mojej obecnej drużynie wygrać i dopisać do ligowego dorobku kolejne punkty – powiedział przyjmujący stołecznej drużyny, który nie ukrywa, że nie może już doczekać się zarówno potyczki ze Skrą, jak i kolejnych meczów. – Czuję się naprawdę dobrze. Jestem szczęśliwcem, bo zakażenie kororonawirusem przeszedłem bardzo lekko. Jestem głodny gry i gotowy na meczowy maraton, który nas czeka – zadeklarował Szalpuk.

źródło: inf. własna, Verva Warszawa Orlen Paliwa - materiały prasowe

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved