Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Liczyliśmy na więcej w tym meczu

Andrzej Wrona: Liczyliśmy na więcej w tym meczu

fot. Klaudia Piwowarczyk

W Warszawie w środę rozegrano jeden z ostatnich meczów PlusLigi w 2020 roku. Miejscowa Verva podejmowała w nim niepokonaną do tej pory ekipę z Kędzierzyna-Koźla. Goście także w tym starciu nie dali się zaskoczyć i kończą rok nadal dzierżąc miano niepokonanej. Mecz zakończył się w czterech setach. – ZAKSA tego nie wybacza i pokazała, że w tych trzech setach, które wygrała, pokazała dlaczego nie ma w tym sezonie żadnej porażki – ocenił Andrzej Wrona, środkowy Vervy Warszawa Orlen Paliwa.

Warszawska drużyna do meczu przystępowała po porażce w tie-breaku z Jastrzębskim Węglem. Rok 2020 siatkarze Vervy chcieli zakończyć pozytywnym akcentem, jednak rywale skutecznie pokrzyżowali im plany. – Liczyliśmy na więcej w tym meczu. W spotkaniu z ZAKSĄ jeśli rozpoczyna się seta od wyniku 0:5 lub 0:4 to jest to strzał w kolano. Gdy tylko zaczęliśmy zdecydowanie lepiej – od naszego kilkupunktowego prowadzenia, to grało się nam lepiej, graliśmy odważniej. Ten trzeci set właśnie tak wyglądał – stwierdził Andrzej Wrona, który w spotkaniu zdobył osiem punktów. Jego zespół zdołał w tym meczu wygrać tylko tę trzecią partię.



Gospodarze walczyli o przedłużenie spotkania i być może szóstego tie-breaka w sezonie, tymczasem rywale zakończyli mecz i zgarnęli komplet punktów do ligowej tabeli. – Szkoda tego czwartego seta chyba najbardziej. Zaczęliśmy w miarę równo, nawet od naszego prowadzenia. Później ZAKSA nas doszła i w takim jednym momencie przestaliśmy grać, zeszło z nas powietrze. ZAKSA tego nie wybacza i pokazała, że w tych trzech setach, które wygrała, pokazała dlaczego nie ma w tym sezonie żadnej porażki – ocenił postawę ZAKSY Wrona.

Kończy się 2020 rok, który nie tylko sport i siatkówkę wywrócił do góry nogami. Przychodzi więc też czas podsumowań i planów. – Wydaje mi się, że wszystko w życiu jest po coś i z takiego też założenia wychodzę. Nie ma co o tym zapominać, bo dla wielu osób był to szczęśliwy rok pod wieloma aspektami. Dla mnie jako sportowca był to dziwny rok. To co teraz dzieje się w sporcie na całym świecie to coś nowego. Granie bez kibiców zabrało trochę jeden z sensów naszej pracy. Mam nadzieję, że kolejny rok wróci ta normalność, albo choć części normalności na trybunach – powiedział środkowy warszawskiego zespołu.

Verva Warszawa Orlen Paliwa kończy rok na siódmym miejscu w tabeli PlusLigi. W 15 rozegranych meczach warszawska drużyna zgromadziła 25 punktów. – Teraz wszyscy dopiero to doceniamy i wiemy jeszcze bardziej po co i dla kogo to robimy. Oczywiście to jest nasza praca i możemy to robić przy pustych halach. Telewizja i sponsorzy są zadowoleni, bo są wyświetlani w ekranie, ale chyba wszyscy wiemy, że robimy to dla kibiców, dla naszych najbliższych, którzy też przychodzą do hali i nam kibicują. To co się działo w tym roku, to nie to samo. Mam nadzieję, że wszyscy wyciągniemy wnioski i ten przyszły rok będzie lepszy – zakończył Andrzej Wrona.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved