– Trener Winiarski bardzo dużo wprowadza nas w różnych sytuacjach, jeśli tylko może. Jak graliśmy w Pucharze CEV czy to w meczach ligowych dawał nam szansę poczucia tego boiska – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Daniel Gąsior, atakujący Aluronu CMC Warty Zawiercie.
PIERWSZY PLAY-OFF I JUŻ GRA O MEDALE
Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała w drugim ćwierćfinałowym meczu PSG Stal Nysa 3:2. Tym samym drużyna z województwa śląskiego awansowała do półfinału mistrzostw Polski. Niemałą rolę odegrał zmiennik zawierciańskiego zespołu, Daniel Gąsior grający na pozycji atakującego.
– Pierwszy raz gram w fazie play-off PlusLigi, więc jest więcej nerwów niż w fazie zasadniczej. Dochodzi większa presja, ale poradziliśmy sobie z nią i wygrywamy spotkanie ze Stalą – mówił Strefie Siatkówki Daniel Gąsior, atakujący Aluronu CMC Warty Zawiercie.
ODMIENIONY LOS MECZU
Ekipa z Zawiercia przegrywała w meczu 1:2 oraz 8:12 w czwartej partii. Przy takim stanie trener Michał Winiarski desygnował w miejsce Karola Butryna Daniela Gąsiora, a także poprosił o czas. Późniejsze wejście 29-latka do pola serwisowego okazało się zbawienne w skutkach dla zespołu z Jury Krakowsko-Częstochowskiej, bowiem sam Gąsior posłał serię pięciu zagrywek, notując w międzyczasie asa. Warta nie tylko wróciła do gry, ale wraz z czasem zbudowała sobie przewagę, wygrywając czwartego seta i zameldowała się tym samym w Final Four PlusLigi.
– Trener zrobił zmianę. Trzeba było coś zrobić, jakoś zareagować. Starałem się wprowadzić energię i to wyszło. Udało się wykonać kilka zagrywek, co przyniosło dla nas korzyść – oznajmił atakujący Warty, który w meczu ze Stalą zapisał na swoje konto 2 punkty (1 atak, 1 zagrywka). Skończył jedną z trzech piłek, co dało mu skuteczność na poziomie 33%.
SZACHY TRENERA WINIARSKIEGO
Dobre wejścia graczy z kwadratu nie miałyby miejsca, gdyby nie fakt, że na przestrzeni całego dotychczasowego sezonu regularnie byli wpuszczani zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i międzynarodowych.
– Trener Winiarski bardzo dużo wprowadza nas w różnych sytuacjach, jeśli tylko może. Jak graliśmy w Pucharze CEV czy to w meczach ligowych dawał nam szansę poczucia tego boiska. Myślę, że w tym meczu to zaprocentowało – zakończył Daniel Gąsior.
źródło: inf. własna