Strona główna » Puchar CEV: Wielkie granie i emocje w Rzeszowie! Tie-break na przewagi

Puchar CEV: Wielkie granie i emocje w Rzeszowie! Tie-break na przewagi

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Ziraat Bankasi Ankara wygrał 3:2 z Asseco Resovia Rzeszów w pierwszym meczu finałowym Pucharu CEV. Po wyrównanym i emocjonującym meczu siatkarze z Turcji są bliżej zdobycia trofuem.

Asseco Resovia do samego końca

Pierwszy mecz finałowy od asa rozpoczął Lukas Vasina, od początku trwała mocna wymiana ciosów. Do tego obie ekipy świetnie spisywały się w bloku (10:8). Przewagę wypracowali sobie rzeszowianie, ale niezbyt długo. Ziraat świetnie spisał się w bloku (12:12). Kilka akcji później Bedirhan Bulbul wykorzystał piłkę przechodzącą, co dało jego ekipie dwupunktowe prowadzenie (17:15). Zacięta walka trwała do samego końca, zwłaszcza kiedy ponownie w polu zagrywki zapunktował Vasina (19:18). Nie obyło się bez podniesionego ciśnienia, również pod słupkiem sędziowskim, a jako pierwsi piłkę setową mieli gospodarze po zagrywce Klemena Cebulja. Wszystko miała rozstrzygnąć dopiero gra na przewagi, którą zakończył blok na Matthew Andersonie.

Ziraat Ankara blokiem

Również pierwsze momenty kolejnej odsłony były bardzo wyrównane (5:5). Punktował Wouter Ter Maat, natomiast kłopoty ze swoją ofensywą miał Vasina i jego zespół musiał gonić wynik (6:10). W miarę szybko to się udało, blok Dawida Wocha pozwolił złapać kontakt (10:11). Ziraat ponownie jednak zbudował sobie zaliczkę (15:12) i utrzymywał dystans. W końcówce prężnie atakował Ter Maat (24:20) i po akcji Emre Savasa był remis. 

Zagrywka po stronie gospodarzy 

Pierwsze momenty kolejnej partii należały do podopiecznych Mustafy Kavaza (3:0). Najpierw Stephen Boyer zagrywką, a potem Bulbul błędem, doprowadzili do remisu. Ponownie nie trwało to długo, bo zza linii 9. metra punktował Trevor Clevenot (11:8), tym samym odpowiedział Gregor Ropret. Szala przechyliła się na stronę gospodarzy. Turecka ekipa zaczęła popełniać błędy (14:16). Dobrą zmianę dał Jakub Bucki, który również popisał się asem (19:17). Miejscowi utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, a widowiskowy blok Karola Kłosa na Andersonie dał piłkę setową. Tę część meczu skończył Boyer. 

Zryw za zryw 

Niesiona końcówką poprzedniego seta Resovia mocno rozpoczęła kolejnego. Nadal w bloku imponował Kłos (3:1). Znów jednak obie drużny grały krótkimi, ale zrywami. Co jedna z nich odskakiwała, druga szybko wyrównała stan rywalizacji. Zabawa w kotka i myszkę trwała. Tuż przed kluczowym momentem było po 18. Przy serwisach Andersona Ziraat zdobył trzy oczka z rzędu (21:18). Podobnie przy zagrywkach Boyer (21:21), ale Ter Maat dał swojej ekipie piłkę setową (24:22). Ostatni punkt zdobył Anderson i wszystko miało decydować się w tie-breaku. 

Szczęśliwy as na koniec 

Decydującą odsłonę od wyniki 3:0 rozpoczęli goście z Ankary. Cały czas mecz stał na naprawdę dobrym poziomie, pełnym obron i kontr (5:6). Ta w wykonaniu Boyer dała remis po 7, ale znów Ziraat odskoczył. Atak po prostej Andersona zapewnił trzypunktową zaliczkę (12:9). To nie był koniec emocji, Boyer do spółki z Cebuljem doprowadzili do kolejnego wyrównania (13:13). Słoweniec po ataku złapał się za pachwinę i musiał opuścić boisko. Ponownie o wszystkim miała zadecydować gra na przewagi (15:15). Szczęśliwy as Murata Yenipazara zakończył emocjonujący pojedynek.

MVP: Matthew Anderson

Asseco Resovia Rzeszów – Ziraat Bankasi Ankara 2:3
(27:25, 21:25, 25:23, 23:25, 17:19 )

Składy zespołów:
Resovia: Staszewski, Boyer (22), Woch (10), Kłos (7), Ropret (2), Vasina (20), Potera (libero), Bucki (1), Kozub, Cebulij (17),
Ziraat: Ter Maat (28), Savas (6), Anderson (28), Clevenot (10), Bulbul (9), Yenipazar (6), Bayraktar (libero), Stern,

Zobacz również:
Puchar CEV wyniki sezon 2024/2025

PlusLiga