– Myślę, że drużyna bardzo się rozwija. Do zespołu dołączyło nowe pokolenie i musimy znaleźć swój rytm, swoją tożsamość, a to wymaga czasu – powiedział o zmianach w składzie reprezentacji Francji Trevor Clevenot. Przyjmujący w rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedział też o ostatnich tygodniach i walce o powrót na boisko oraz podsumował Siatkarską Ligę Narodów w wykonaniu swojej drużyny.
Powrót po kontuzji
Karolina Wólczyńska (Strefa Siatkówki): Miło znów cię widzieć na boisku. Jak się czujesz?
Trevor Clevenot: – Czuję się w porządku. Po kontuzji ścięgna Achillesa lewej nogi nie ma już śladu. Miałem mniej więcej sześć tygodni przerwy. To normalne, że muszę odzyskać rytm gry. Powoli wracam na boisko. Myślę, że miałem dobre przygotowania. Fajnie jest znów grać z drużyną. Mamy jeszcze około dwa tygodnie do mistrzostw Europy, więc dobrze jest rozegrać taki mecz, stoczyć taką walkę – to pomaga się doskonalić.
Czy kontuzja była bardzo bolesna?
– Przyznam, że było to bolesne. Wcześniej w Japonii skręciłem kostkę podczas Siatkarskiej Ligi Narodów, ale to nie tam doszło do kontuzji. Problemem było ścięgno Achillesa, więc mam nadzieję, że udało nam się to wyleczyć i po prostu będę mógł cieszyć się grą na boisku.
Zmiana wymaga czasu
Czy mógłbyś podsumować tegoroczną Ligę Narodów w wykonaniu reprezentacji Francji?
– Zajęliśmy dziesiątą lokatę, ale według mnie to w granicach normy. Myślę, że drużyna bardzo się rozwija. Do zespołu dołączyło nowe pokolenie i musimy znaleźć swój rytm, swoją tożsamość, a to wymaga czasu. Zakończyliśmy VNL z sześcioma zwycięstwami i sześcioma porażkami, więc jest w porządku. Musimy po prostu podnieść nasz poziom, aby ponownie walczyć o miejsce w finałowej ósemce.
Jak wyglądał dla ciebie okres ostatnich dwóch miesięcy? Miałeś trochę czasu na odpoczynek?
– I tak i nie. To znaczy: jest rehabilitacja, trzeba chodzić na fizjoterapię – to nie jest tak, że po prostu leżysz na słońcu (śmiech). Tak to nie wygląda. Trzeba pracować i starać się szybko wrócić do gry – o to właśnie chodzi.

Nowe pokolenie, nowa rola
Wspomniałeś o zmianach. Czy jako jeden z tych bardziej doświadczonych graczy czujesz, że pełnisz nową rolę w drużynie?
– Tak, bez jednego z nas naprawdę mamy kłopoty (śmiech). A poważnie to inna praca zarówno na boisku, jak i poza nim, ale jesteśmy zadowoleni. To naprawdę interesujące pokolenie, a my jesteśmy tu po to, by przeprowadzić tę transformację i sprawia nam to przyjemność.
Mistrzostwa Europy 2026
Zagracie fazę grupową mistrzostw Europy w Rumunii. Waszymi rywalami w grupie będą Łotwa, Niemcy, Turcja i Szwajcaria. Jakie są wasze cele? I co myślisz o tych przeciwnikach?
– Po pierwsze, uważam, że to dobra grupa. Są w niej silni przeciwnicy i musimy walczyć w każdym meczu. Co do celu, nie chcę mówić, że musimy zająć pierwsze miejsce – nie. Zobaczymy, co się wydarzy po każdym spotkaniu.
W 2023 roku zajęliście 4. miejsce w mistrzostwach Europy. Dotychczas Francja zebrała zadziwiająco mało medali z tej imprezy, bowiem zaledwie siedem. Jakie są wasze marzenia związane z tymi mistrzostwami Europy?
– Tak, to bardzo ważna impreza. W końcu to mistrzostwa Europy. Zobaczymy. Nie będę przewidywał, jak daleko zajdziemy, bo tego sam jeszcze nie wiem. Myślę, że musimy rozegrać każdy mecz jak finał i zobaczyć, jak nam pójdzie.
Ostatnie pytanie dotyczy Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Jako że to nie jest twój pierwszy raz tutaj, co sądzisz o tym turnieju?
– Jest naprawdę fajny. Poziom jest bardzo wysoki. To turniej, który idealnie nadaje się do przygotowań do mistrzostw Europy. Potrzebujemy tego rodzaju meczów. Organizacja jest zawsze niesamowita, a gra w Polsce to coś naprawdę wyjątkowego.









