LOTTO Chemik Police zakończył już sezon 2025/2026. Podopieczne Dawida Michora zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Strefa Siatkówki po ostatnim meczu rozmawiała z kapitanem drużyny, Agatą Nowak.
Emocjonalna huśtawka
Na pewno nie tak wyobrażałyście sobie zakończenie tego sezonu. Jakie emocje towarzyszą w takich momentach?
Agata Nowak: – Okoliczności na pewno nie są miłe. Na pewno chciałybyśmy zakończyć sezon na wyższym miejscu, niż ósme. Nastroje są mieszane, jest nam smutno, ale jest też trochę sentymentalnie. Żegnałyśmy nasze dwie koleżanki, które kończyły kariery, Adę i Kinię. Jest zatem huśtawka emocjonalna, a co do meczu to przykro, że w naszej hali skończyłyśmy przegranym meczem.
Biorąc pod uwagę tylko fazę play-off, ta rywalizacja z Budowlanymi Łódź była tutaj kluczowa? Tam było naprawdę blisko.
– Te mecze z PGE Budowlanymi Łódź były bardzo dobre w naszym wykonaniu. Grałyśmy tam naszą najlepszą siatkówkę. Były one przegrane, ale po ogromnej walce, ogromnym poświęceniu. Tym bardziej smuci to, że nie udało nam się potem odnieść zwycięstwa nad zespołem z Bydgoszczy.
Sezon niewykorzystanych szans i relacje w zespole
Trudno w sobie wykrzesać tą ogromną energię, największą motywację na mecze o 7. miejsce, które jednak nic nie daje? Nie mówię oczywiście, że się nie chce.
– Rozumiem pytanie. Motywacja jest, albo jej nie ma. My jesteśmy sportowcami i zawsze nam zależy na wygranej. Jedyne o czym myślałyśmy to zwycięstwo. Tak było rzecz jasna w ćwierćfinale z Budowlanymi, ale i teraz w meczach tak naprawdę o pietruszkę, o 7. miejsce. Chciałyśmy dla własnej satysfakcji, dla pracy jaką wykonałyśmy zakończyć to zwycięstwem. Aktualnie jestem na to zła, ale mimo wszystko chcemy zakończyć sezon pozytywnie i skupimy się na tym, jakie relacje stworzyłyśmy w szatni. Dla każdej z nas będzie to lekcja na kolejne sezony.
Co biorąc pod uwagę już cały sezon było dla pani jako kapitana właśnie takim największym pozytywem tego sezonu?
– Myślę, że przede wszystkim miałyśmy bardzo pracowitą grupę, bardzo ambitną, młodą. Bardzo dobrze się dogadywałyśmy w szatni, zbudowałyśmy naprawdę fajne relacje. Na tym się będę najbardziej skupiała wspominając ten sezon. Podsumowując był to sezon niewykorzystanych szans i tego jest najbardziej szkoda. To była grupa osób, zarówno zawodniczek jak i sztab bardzo profesjonalnych, które wykonywały swoją pracę na 100%.
Czy jest jakiś moment w tym sezonie, który szczególnie pani zapamięta?
– Bardzo dobrze będę wspominała play-off. Mimo tego, że je przegrałyśmy zostawiłyśmy kawał serducha.
Zobacz również:
Dawid Michor po sezonie w wykonaniu LOTTO Chemika Police









