Strona główna » Szef POLADY zdecydowanie o sytuacji Mikołaja Sawickiego! Wymowny komentarz

Szef POLADY zdecydowanie o sytuacji Mikołaja Sawickiego! Wymowny komentarz

Siatkarskie Ligi – YouTube

fot. PressFocus

Mikołaj Sawicki stracił ostatni rok w swojej karierze. Wszystko przez aferę dopingową, która obiegła całą Polskę. Siatkarz stoczył najważniejszy mecz w swoim życiu, który wygrał, jednak nikt nie odda mu straconego czasu. Szef POLADY – dr Michał Rynkowski w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem na kanale „Siatkarskie Ligi” wprost wypowiedział się na temat błędu, który mocno dotknął siatkarza.

Niepojęte co spotkało Sawickiego…

Mikołaj Sawicki przez ostatni rok, zamiast pomóc swoim kolegom z Bogdanki LUK Lublin i kto wie, czy nie zawodnikom w kadrze reprezentacji Polski musiał się bronić. Informacja o tym, że w organizmie 26-latka wykryto niedozwolone substancje spadła na wszystkich z potężną siłą. Przyjmującemu zajęło prawie rok, aby udowodnić swoją niewinność. Na szczęście wszystko zakończyło się po myśli siatkarza, jednak przy tak karygodnym błędzie konieczne jest, aby zostały wyciągnięte konsekwencje.

Szef Polskiej Agencji Antydopingowej już kilka tygodni temu wyjaśnił w rozmowie z Sarą Kalisz, że siatkarzowi należy się odszkodowanie.

Chciałbym zacząć od tego, że od razu zareagowaliśmy na pismo ze strony Światowej Agencji Antydopingowej w sprawie między innymi Mikołaja Sawickiego. Widzimy, że trzeba reagować na niesprawiedliwość niezwłocznie mimo że może być ona bolesna dla systemu antydopingowego. Dobro zawodnika jest jednak ponad to. Biorąc pod uwagę historię polskiego ruchu antydopingowego, nie miał wątpliwości – To pierwszy tego rodzaju przypadek, który dotyczy polskiego laboratorium antydopingowego i w ogóle polskiego systemu antydopingowego. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby doszło do anulowania wyniku analizy laboratoryjnej w polskim laboratorium antydopingowym. Taką decyzję podjęła Światowa Agencja Antydopingowa. Na świecie takie przypadki się zdarzają, ale są one bardzo rzadkie. Jeden z ostatnich dotyczył laboratorium w Australii, gdzie popełniony błąd był związany z analizą erytropoetyny – podkreślił Michał Rynkowski.

Niewinny, ale kto poniesie konsekwencje?

Szef POLADY w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem wspomniał, że mówimy o błędzie ludzkim i z tego tytułu zostaną wyciągnięte konsekwencje wewnętrznie. Ponadto Rynkowski wspomniał o tym, jak zareagował Światowa Agencja Antydopingowa.

WADA wyciągnęła konsekwencje względem laboratorium, gdzie dopuszczono się takiego błędu. Zawiesiła tę metodę analityczną w laboratorium. Jeżeli laboratorium chciałoby przebadać, czy wykonać konfirmacji musi próbki wysyłać do innej placówki na swój koszt. Wiąże się to także z konsekwencjami dodatkowymi, jak audyty, szczegółowy monitoring i jeszcze bardziej surowe patrzenie na pracę naszych kolegów z polskiego laboratorium antydopingowego. Reakcja ze strony WADY była bardzo szybka, a konsekwencje są zbliżone do tych, które były nakładane na inne laboratoria. Też były takie przypadki, gdzie takie miejsca były zawieszane całkowicie – przekazał szef POLADY.

PlusLiga