Reprezentacja Polski siatkarzy w najbliższą środę rozpocznie Siatkarską Ligę Narodów 2026. Polacy pierwszy turniej rozegrają w Chinach, w mieście Linyi. Ich przeciwnikami będą kolejno: Kubańczycy, Słoweńcy, Japończycy i na koniec – Ukraińcy. Na tym turnieju biało-czerwoni nie zagrają z gospodarzami. W 14-osobowym składzie Nikoli Grbicia znalazło się kilku tegorocznych debiutantów. Przypomnijmy, że nasza reprezentacja broni złotych medali wywalczonych w zeszłym roku. Czy uda się powtórzyć ten sukces?
Pierwsza ważna impreza w sezonie
Już 10 czerwca wystartuje Siatkarska Liga Narodów w wydaniu siatkarzy. W imprezie łącznie weźmie udział 18 reprezentacji, w tym oczywiście nasza kadra. Do tegorocznej edycji awansowali Belgowie, którzy nie byli uczestnikami w minionym roku. Zajęli miejsce Holendrów. Polacy w 2025 roku zdobyli złote medale w tej imprezie. Koncertowo zagrali cały turniej finałowy. W ćwierćfinale odprawili Japończyków. W półfinale okazali się lepsi od Brazylii, a w finale pokonali Włochów. Warto przypomnieć, że wszystkie te mecze zakończyli wynikiem 3:0!
Final 8 Ligi Narodów 2026 ponownie ma odbyć się w Chinach, a dokładnie w Ningbo. Podopieczni Nikoli Grbicia znów będą musieli wywalczyć sobie awans, aby znaleźć się wśród najlepszych ekip. Tylko Chińczycy z racji bycia gospodarzem, mają zagwarantowany udział w ćwierćfinale Ligi Narodów. Dla pozostałych ekip każdy mecz i każdy wynik będzie bardzo istotny, ponieważ po trzech tygodniach zmagań, będzie liczyło się miejsce w zbiorczej tabeli. Biało-czerwoni najpierw zagrają w innym chińskim mieście – Linyi, potem przeniosą się do Gliwic, by zaprezentować się polskiej publiczności, a fazę interkontynentalną zakończą w Chicago. Cała Liga Narodów potrwa do 2 sierpnia.
Rywale Polaków na pierwszym turnieju Ligi Narodów
Kuba

Pierwszym rywalem reprezentacji Polski mężczyzn podczas turnieju Ligi Narodów w chińskim Linyi będzie Kuba. Spotkanie zostanie rozegrane w środę, 10 czerwca o godzinie 7:00 czasu polskiego. To zespół, który w ostatnich latach wrócił do światowej czołówki i coraz częściej sprawia problemy najlepszym reprezentacjom świata. Kubańczycy zajmują obecnie miejsce na początku drugiej dziesiątki rankingu FIVB (12. pozycja), ale dysponują dużym potencjałem, szczególnie jeśli chodzi o siłę ofensywną. W poprzedniej edycji Ligi Narodów zajęli 7. miejsce po fazie interkontynentalnej i po raz pierwszy w historii awansowali do turnieju finałowego tych rozgrywek. Ostatecznie w ćwierćfinale przegrali 1:3 z Włochami i pożegnali się na tym etapie.
Polacy zwykle nie mieli większych problemów w rywalizacji z tą reprezentacją, choć nie uniknęli też porażek. Mierzyli się z nią w dwóch ostatnich edycjach Ligi Narodów. Dwa lata temu zwyciężyli 3:0, ale ostatnia przegrana biało-czerwonych właśnie z tym rywalem miała miejsce rok temu podczas VNL-u, kiedy to Kuba wygrała 3:1. Największymi gwiazdami kubańskiej kadry są: niezwykle doświadczony środkowy – Robertlandy Simon, przyjmujący Miguel Angel Lopez, który od dwóch sezonów gra w SV League oraz Marlon Yant Herrera, który dysponuje silnym atakiem. Kubańczycy charakteryzują się ogromną siłą fizyczną, znakomitą zagrywką i wysokim blokiem. Jeśli zagrają na swoim najwyższym poziomie, mogą być groźni dla każdego przeciwnika.
Słowenia

Drugim przeciwnikiem Polaków będzie reprezentacja Słowenii. Mecz odbędzie się w czwartek, 11 czerwca o godzinie 14:00 czasu polskiego. To rywal, którego biało-czerwoni doskonale znają z najważniejszych imprez międzynarodowych. Słoweńcy od kilku lat należą do światowej elity. Obecnie zajmują 6. miejsce w rankingu FIVB. W ostatniej edycji Ligi Narodów zakończyli fazę zasadniczą na szóstym miejscu i podobnie jak Kuba awansowali do turnieju finałowego. Słoweńcy dotarli do półfinału, gdzie ulegli Włochom. W meczu o brąz okazali się słabsi od Brazylijczyków.
Historia spotkań reprezentacji Polski i Słowenii jest bardzo bogata. W ostatnich latach częściej górą byli Polacy. Pokonali Słoweńców między innymi podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu oraz w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera w 2024 roku. Z kolei wcześniej rywale potrafili sprawiać Polsce sporo problemów, m.in. podczas mistrzostw Europy. Największymi postaciami kadry, które zagrają na turnieju w Chinach, będą m.in. Tonček Štern, Rok Mozić i środkowi bloku – Jan Kozamernik i Alen Pajenk, którego polscy kibice doskonale pamiętają z gry w Jastrzębskim Węglu i Czarnych Radom. Słowenia słynie z bardzo dobrej organizacji gry i dużego doświadczenia zdobywanego przez zawodników w najmocniejszych ligach Europy.
Japonia

Trzecim rywalem podopiecznych Nikoli Grbicia będzie Japonia. Spotkanie zaplanowano na piątek, 12 czerwca o godzinie 14:00. To obecnie jedna z najbardziej niewygodnych reprezentacji świata, która bardzo szybką i kombinacyjną siatkówkę. Japończycy zakończyli poprzednią edycję Ligi Narodów na czwartym miejscu po fazie zasadniczej i ponownie awansowali do Final 8. W ćwierćfinale to nasza reprezentacja odprawiła zawodników z Azji 3:0. W rankingu FIVB od kilku sezonów utrzymują się w pierwszej dziesiątce. Aktualnie są na 7. lokacie.
Ostatnie mecze między tymi zespołami przemawiają na korzyść Polski. Biało-czerwoni wygrywali praktycznie wszystkie spotkania z Japonią na dużych imprezach, w tym mecze podczas Ligi Narodów 2024 i 2025. Japończycy pozostają jednak bardzo groźni, szczególnie gdy grają pełnym składem. Niekwestionowanymi gwiazdami tej drużyny, które znalazły się w szerokim składzie na tegoroczną Ligę Narodów są z pewnością są Yuji Nishida, Yuki Ishikawa, Masahiro Sekita oraz Ran Takahashi, który w najbliższym sezonie zagra w BOGDANCE LUK Lublin.. Japonia wyróżnia się świetną obroną, niezwykle szybką grą i bardzo dobrą organizacją na boisku. Nie dysponuje może takimi warunkami fizycznymi jak Polska czy Kuba, ale nadrabia to techniką i sprytem.
Ukraina

Na zakończenie pierwszego turnieju VNL-u Polacy zmierzą się z Ukrainą. Spotkanie odbędzie się, w niedzielę 14 czerwca o godzinie 7:00 czasu polskiego. Ukraińcy są jedną z reprezentacji, które w ostatnich latach zrobiły duży postęp. Aktualnie zajmują dopiero 17. miejsce w rankingu światowym. W poprzedniej edycji Ligi Narodów zajęli dziewiąte miejsce po fazie interkontynentalnej i do samego końca walczyli o udział w turnieju finałowym, co im się ostatecznie nie udało. Mistrzostwa świata 2025 im nie wyszły. Ukraińcy zostali ostatecznie sklasyfikowani na 24. pozycji.
Obie drużyny miały okazję spotkać się niedawno podczas Silesia Cup. Wówczas lepsi okazali się biało-czerwoni, którzy triumfowali 3:1. Także bilans ostatnich oficjalnych spotkań wyraźnie przemawia na korzyść reprezentacji Polski. Liderami ukraińskiej kadry są bez zwątpienia: przyjmujący Oleh Płotnicki, który wrócił do reprezentacji oraz dobrze znani z występów w PlusLidze – Wasyl Tupczij, Ilja Kowalow, Władysław Szczurow, czy do niedawna zawodnik Projektu Warszawa – Jurij Semeniuk. Reprezentacja Ukrainy potrafi grać bardzo odważnie w ataku i regularnie sprawia problemy wyżej notowanym rywalom, co pokazała już podczas poprzedniej edycji Ligi Narodów.
Dla Polaków pierwszy turniej w Chinach będzie wymagającym testem. W składzie znalazło się kilku debiutantów, m.in. Marcel Bakaj, czy Bartosz Zych, dla których będzie to pierwsza taka impreza. Na drodze aktualnych triumfatorów Ligi Narodów staną zespoły o zupełnie różnych charakterystykach. Każdy z nich ma swoje atuty. Ile spotkań podczas pierwszego turnieju wygra nasza reprezentacja?
Zobacz również:
Liga Narodów mężczyzn 2026 – terminarz




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [02-05.06] – Kolejne rewelacje w Polskich klubach. Tydzień pełen emocji](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/02/52C0508-KATARZYNA-ZAROSLINSKA-KROL-375x250.jpg)




