W warszawskim Torwarze PGE Projekt Warszawa podjął BOGDANKĘ LUK Lublin w ramach pierwszego meczu półfinałowego PlusLigi w sezonie 2025/2026. Inauguracyjny set był dość mocno wyrównany, a zapisany został na koncie warszawskich siatkarzy. Druga partia należała do Lublinian, którzy pewnie ją zakończyli. W kolejnych odsłonach walka ponownie się zaostrzyła, a ostateczny rezultat rozegral się w końcówce. Po czterech setach ze zwycięstwa mogli cieczyć się goście.
Walka do samego końca!
Kibice zebrani na warszawskim Torwarze nie mogli narzekać na brak emocji od początku spotkania. Obie drużyny nie dawały za wygraną i bardzo dobrze spisywali się w ofensywie. Bogdanka LUK Lublin mogła liczyć na niezawodnego Wilfredo Leona na zagrywce. Mimo to, goście nie mogli dzięki temu liczyć na przewagę, ponieważ po chwili warszawski zespół odrabiał straty. O wyniku pierwszego seta zdecydowały ostatnie akcje, a dokładniej mowa o grze na przewagi. Wszystko na boisku zmieniało się, jak w kalejdoskopie, jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy w ostatniej akcji zablokowali Leona (27:25).
Gospodarze zmiażdżeni
Druga odsłona rozpoczęła się analogicznie do poprzedniej. Gra odbywała się na zasadzie „punkt za punkt”. Podopieczni Stephane’a Antigi wzięli się w garść po porażce w pierwszym secie i w od stanu 8:8 całkowicie przejęli inicjatywę na boisku, a wszystko za sprawą kilku błędów po stronie gospodarzy. Zadziałało to niczym woda na młyn dla gości, którzy wykorzystywali każdy „prezent” od rywali. W pewnym momencie było już 20:10, a Kamil Nalepka próbował wszystkiego, aby pobudzić swoich siatkarzy. Reakcja trenera nie odmieniła losów drugiej partii, którą ostatecznie wygrali siatkarze z Lublina po ataku… Marcina Komendy (14:25).
Lublin z piekła do nieba
Półfinał rządzi się swoimi prawami. Warszawa po zimnym prysznicu rozpoczęła znakomicie grę w trzecim secie. Ekipa pod wodzą Nalepki wykorzystywała swoje szanse i do stanu 15:13 wydawało się, że ta dwupunktowa przewaga jest bezpieczna przy tak wyrównanej grze. Lublin wziął sprawy w swoje ręce odrobił straty i wywalczył aż pięć oczek przewagi. Wydawało się, że ta partia również padnie łupem Bogdanki i tak też się stało, ale dopiero po… grze na przewagi, gdzie ostatni punkt zdobył Mateusz Malinowski po szczęśliwej obcierce, do której nie chciał się przyznać Kevin Tillie.
Bogdanka bliżej finału!
Czwarty set był równie wyrównany, jak początki w poprzednich odsłonach. Sytuacja zmieniała się, jak w kalejdoskopie. Projekt ku uciesze kibiców rozpoczął od prowadzenia, jednak wymykało im się wszystko spod kontroli. Przewaga Lublina nie była tak wyraźna, jak choćby w drugiej partii, ale było to wystarczające, aby coraz mocniej gubili się siatkarze Nalepki. Obie drużyny nie wyglądały najlepiej fizycznie, ale charakteru im nie brakowało. Gospodarze w czwartym secie doprowadzili do remisu 20:20. Po chwili wszystko uległo zmianie, a Lublin mógł się cieszyć z prowadzenia 23:21. Ostatecznie mecz zakończył się triumfem gości 1:3.
MVP: Mateusz Malinowski
PGE Projekt Warszawa – BOGDANKA LUK Lublin 1:3
(27:25, 14:25, 24:26, 22:25)
Składy zespołów:
Projekt: Bednorz (20), Gomułka (17), Tillie (15), Kochanowski (7), Semeniuk (6), Firlej (1), Wojtaszek (libero) oraz Weber (2), Kozłowski, Koppers, Firszt
LUK: Leon (25), Malinowski (17), Young (12), Grozdanov (9), McCarthy (7), Komenda (2), Hoss (libero) oraz Gyimah (1), Henno, Sasak
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi









