Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > PKN ORLEN CUP: Po tie-breaku BBTS lepszy od plusligowca

PKN ORLEN CUP: Po tie-breaku BBTS lepszy od plusligowca

fot. Katarzyna Pluszyńska - tauron1liga.pl

W drugim meczu PKN ORLEN CUP im. Lecha Kaczyńskiego dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. Ostatecznie Cuprum Lubin musiał uznać wyższość BBTS-u Bielsko-Biała. Tym samym w finale turnieju odbędzie się starcie pierwszoligowców, a o trzecie miejsce drugoligowiec powalczy z zespołem PlusLigi.

Od początku drugiego półfinału trwała gra punkt za punkt (4:4, 7:6). Ręki w ataku nie wstrzymywali Siergiej Kapelus i Michał Makowski, ale BBTS nie był w stanie wyjść na prowadzenie, ponieważ bardzo często psuł swoje zagrywki (11:10). Po drugiej stronie siatki pewnie punktował Adam Lorenc (14:13). W dalszej fazie seta trwała zacięta walka, po kontrataku Wojciecha Sieka na tablicy wyników widniał remis (17:17).

Dobre ataki Kamila Maruszczyka i Nikołaja Penczewa pozwoliły Cuprum ponownie wyjść na dwupunktowe prowadzenie (19:17). Problemy z przebiciem się przez blok miał Oleg Krikun. Po kolejnej nieudanej akcji bielszczan o czas poprosił trener Brokking (22:19). Podwójny blok na Kapelusie (24:20) i autowa zagrywka Adriana Hunka dały ostatnie oczka lubinianom.



Od początku drugiej partii na boisko weszli między innymi Gryc i Czetowicz. Po ataku Pawła Gryca było już 6:3 dla bielszczan. Passa przy zagrywkach Kapelusa trwała. Gdy przechodzącą piłkę wykorzystał Bartosz Cedzyński trener Fronckowiak wziął czas (3:8). Dopiero błąd bielskiego przyjmującego zakończył serię (4:9). Po efektownym ataku przez środek Bartłomieja Oniszka, drugi raz zawodników do siebie przywołał lubiński szkoleniowiec 4:13. Po przerwie Lorenc zaatakował po bloku w aut. W kolejnych akcjach dystans utrzymywał się, bielszczanie wykorzystywali swoje szanse w kontrataku (11:19). Trener Fronckowiak zaczął rotować składem, na boisko weszli Jimenez i Tavares. Lubinianie do końca walczyli o odwrócenie wyniku seta (20:23), ale ta sztuka im się nie udała i przegrali do 21.

Lepiej w kolejną odsłonę weszli siatkarze z Lubina (6:3), jednak BBTS szybko zniwelował straty (6:5). Obie drużyny skuteczne ataki przeplatały z chaotycznymi akcjami. Po asie Penczewa lubinianie ponownie mieli trzy oczka zaliczki (13:10). Piłki na siatce wykorzystywał Szymon Jakubiszak. Przy stanie 15:10 drugi czas w tej odsłonie wykorzystał trener Brokking. W kolejnych akcjach zaczął funkcjonować blok BBTS-u, gdy zatrzymany został atak Maruszczyka przerwę wykorzystał Marcelo Fronckowiak (17:14). W dalszej fazie seta to lubinianie grali bardziej konsekwentnie, utrzymując trzypunktową przewagę (21:18). Bielszczanie obronili jeszcze pierwszą piłkę setową, ale w kolejnej akcji Kapelus posłał piłkę w aut, kończąc seta.

Otwarcie seta numer cztery należało do bielszczan, po autowym ataku Lorenca czas wykorzystał trener Fronckowiak (3:6). Po kolejnej akcji w Cuprum nastąpiła podwójna zmiana, a serię BBTS-u zakończył atak przez środek Bartłomieja Zawalskiego (4:7). BBTS nie ustrzegł się prostych błędów, dlatego o czas poprosił trener Brokking (10:13). W dalszej fazie seta bielszczanie utrzymywali przewagę, problemy ze skończeniem ataku miał Jimenez. Po drugiej stronie siatki ze zmiennym szczęściem punktował Kapelus (16:19). W końcówce o czas poprosił jeszcze trener Fronckowiak, a po błędach BBTS-u dystans stopniał (19:21). Cuprum nie zdołało jednak zagrozić zespołowi z Bielska-Białej. Blok na Penczewie zamknął seta.

Początek tie-breaka to dobra gra lubinian, po ataku z przechodzącej piłki Maruszczyka o czas poprosił trener Brokking (4:1). W kolejnych akcjach wciąż to lubinianie dyktowali warunki, dlatego jeszcze przed zmianą stron drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec BBTS-u (7:2). Bielszczanie starali się walczyć, ale to ich rywale kontrolowali przebieg gry. Po kiwce Tavaresa było już 10:6. Asa posłał jeszcze Czetowicz i przy stanie 10:8 zawodników przywołał lubiński trener. W uderzeniu pozostawał pierwszoligowiec, który po chwili doprowadził do remisu (11:11). Cuprum miało dwie piłki meczowe, ale nie wykorzystało ich (14;12, 14:14). Nieudany atak Zawalskiego i zagranie z przechodzącej piłki Kapelusa dały ostatnie punkty BBTS-owi.

Cuprum Lubin – BBTS Bielsko-Biała 2:3
(25:21, 21:25, 25:21, 21:25, 14:16)

Składy zespołów:
Cuprum: Maruszczyk (12), Zawalski (13), Lorec (13), Smoliński (5), Magnuszewski, Penczew (8), Makoś (libero) oraz Gunia, Ferens, Jakubiszak (10), Jimenez (3) i Tavares (2)
BBTS: Macionczyk, Siek (3), Kapelus (18), Hunek (1), Krikun (5), Makowski (12), Marek (libero) oraz Jaglarski (libero), Czetowicz (6), Vicentin (4), Piotrowski, Cedzyński (13), Oniszk (9) i Gryc (13)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved