Strona główna » Memoriał Wagnera. Reprezentacja Polski i tie-break na początek

Memoriał Wagnera. Reprezentacja Polski i tie-break na początek

fot. volleyballworld.com

Reprezentacja Polski w swoim pierwszym meczu Memoriału Wagnera mierzyła się ze Słowenią. Spotkanie było wyrównane, ale nie brakowało przestojów po jednej i po drugiej stronie siatki. Ostatecznie lepsi okazali się Polacy, którzy triumfowali w tie-breaku.

Gonili i dogonili

Reprezentacja Polski na początku spotkania musiała gonić wynik (1:4). Dość szybko jej blok i świetna postawa na prawym skrzydle Bartłomieja Bołądzia pozwoliły złapać kontakt. Po słoweńskiej stronie siatki dobrze radził sobie Nik Mujanović, ale ponownie blok i skuteczność atakującego polskiej kadry w końcówce pozwoliły odskoczyć na dwa oczka. Biało-czerwoni nie wykorzystali jednak swoich szans i wszystko miało rozstrzygnąć się po walce na przewagi (24:24). W kluczowym momencie asem serwisowym popisał się jednak Wilfredo Leon

Zobacz również:
Memoriał Wagnera: USA – Francja

Drugi set również lepiej się zaczął dla Słowenii. Mujanović do spółki z Rokiem Moziciem dominowali w ataku. Szymon Jakubiszak starał się jak mógł na środku siatki, ale pojedyncze akcje to było za mało. W ważnym momencie z pola serwisowego zapunktował Stalekar (23:19) i po akcji Jana Kozamernika na środku siatki w meczu było 1:1. 

Mocny początek i koniec

Podopieczni Nikoli Grbicia od mocnego uderzenia zaczęli kolejną część meczu. Punktował pewnie Kamil Semeniuk, a Słowenia nie unikała błędów własnych (6:11). To Semeniuk d spółki z Bołądziem dawali swojej kadrze sporo komfortu (20:14) i choć rywale byli w stanie zmniejszyć straty (18:22), to ich pomyłka w polu zagrywki zakończyła trzecią partię. 

Wydawało się, że Polacy dobrze poradzą sobie w czwartym secie, nadal skuteczny był Semeniuk. Słowenia mogła natomiast cały czas liczyć na Mujanovicia i jego kontra dała podopiecznym Fabio Soliego dwa oczka zaliczki (11:9). Ciężar gry na lewej flance wziął jednak na siebie Artur Szalpuki jego kolejne akcje pozwoliły Polakom odzyskać przewagę (15:14). We znaki polskiej kadrze cały czas dawał się Mujanović, a słabsze przyjęcie biało-czerwonych przełożyło się na mało korzystny wynik (20:23). Wtedy rewelacyjnie w polu zagrywki spisał się Jakub Majchrzak (23:24), ale do tie-breaka doprowadził niesamowity Mujanović.

Decydująca partia dla Polski!

Biało-czerwoni decydującą odsłonę rozpoczęli od prowadzenia, ale dobrym serwisie przypomniał sobie Braćko (2:3). Polska kadra utrzymywała jednak swoją niewielką przewagę, a powiększyła ją zagrywką Szalpuka (8:4). Wreszcie złotym medalistom Ligi Narodów udało się też zatrzymać słoweńskiego asa (11:6), ale sami zanotowali krótki przestój (13:10). Ostatni punkt w tym meczu zdobyli jednak Polacy, a był to Artur Szalpuk.

Polska – Słowenia 3:2
(26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11)

Składy zespołów: 

Polska: Komenda (2), Lemański, Leon (8), Fornal (6), Bołądź (24), Jakubiszak (2), Popiwczak (libero) oraz Nowak (5), Szalpuk (9), Semeniuk (8), Sasak (2), Firlej i Śliwka

Słowenia: Planinsic (2), Kozamernik (11), Stalekar (10), Utnaut (5), Mozić (7), Mujanović (24), Kovacić (libero) oraz Najdić (1), Sen (4), Okroglić (libero), Braćko (12) i Krzić

Zobacz również:
Memoriał Wagnera 2026: wyniki, tabela, terminarz

PlusLiga