Liga turecka. Powiedzieć, że tegoroczne półfinały były jednostronne, to jak nie powiedzieć nic. Ziraat Bankkart Ankara i Galatasaray HDI Sigorta Stambuł bezproblemowo przeszły ten etap rozgrywek. W środę, 15 kwietnia oba zespoły dokończyły dzieła. Tomasz Fornal powalczy więc o mistrzostwo Turcji i hat-tricka, ale niestety nie z Aleksandrem Śliwką po drugiej stronie.
Szybko i bezboleśnie
W tureckiej Efeler Ligi, półfinały toczą się do dwóch zwycięstw. Po pierwszej rundzie sporą zaliczkę miały więc Ziraat Bankkart Ankara i Galatasaray HDI Sigorta Stambuł. Zespół Tomasza Fornala po fazie zasadniczej był liderem klasyfikacji ze znaczną przewagą punktową, więc stawiano go w roli faworyta starcia ze Spor Toto. Z kolei drużyna ze Stambułu mierzyła się z Halkbankiem Ankara, który sklasyfikowany był o pozycję wyżej.
W środę, 15 kwietnia rywalizacja mogła się przedłużyć, ale taki scenariusz nie został zrealizowany w żadnym przypadku. Ziraat Bankkart Ankara na wyjeździe ograł Spor Toto w trzech setach – 3:0 (25:21, 25:21, 25:23). Gra zespołu Polaka od początku była przemyślana, a wszystko zaczynało się od świetnego poziomu przyjęcia – 69% pozytywnego, 49% perfekcyjnego. Przyjezdni też lepiej pracowali na siatce. Postawili w sumie 11 bloków, podczas gdy Spor Toto zanotował cztery.
Trevor Clevenot i jego prime time
Drużynie gospodarzy przewodził Jesus Herrera. Kubańczyk jako jedyny odnotował dwucyfrową sumę punktów. Do wyniku dołożył ich 18, a jego dużym atutem była gra w ofensywie. Skończył 15 na 27 piłek, notując 56% skuteczności i 30% efektywności. Całkiem nieźle poradził więc sobie w tym elemencie, będąc jednocześnie najbardziej pilnowanym przez rywali – zatrzymali go bowiem pięciokrotnie. W polu serwisowym Kubańczyk dołożył dwa asy, raz też punktował blokiem.
Tomasz Fornal był w tym starciu odpowiedzialny głównie za element przyjęcia. Odbierał piłki 19 razy na poziomie 63% pozytywnego i 47% perfekcyjnego przyjęcia. W ataku skończył 7 na 15 piłek, co dało mu 47% skuteczności i 33% efektywności, raz punktował blokiem. Za część ofensywną wzięli się natomiast Nimir Abdel-Aziz oraz Trevor Clevenot. Holender zdobył w tym elemencie 11 punktów (58% skuteczności, 47% efektywności). Dołożył też jeden blok i dwa asy. Z kolei reprezentant Francji był nie do zdarcia. Z 18 piłek skończył 14, ani razu nie dał się zatrzymać blokiem (78% skuteczności, 72% efektywności). Również dołożył jeden blok.
Spor Toto – Ziraat Bankkart Ankara 0:3
(21:25, 21:25, 23:25)
Bułgarski duet kontra bombardierzy ze Stambułu
O złoty medal mistrzostw Turcji zagra także Galatasaray HDI Sigorta Stambuł, który w rewanżowym meczu ponownie rozprawił się z Halkbankiem 3:0 (25:17, 25:18, 25:22). Trudno było postawić się tak świetnie dysponowanym w polu serwisowym gospodarzom. Ekipa ze Stambułu posłała aż 14 asów. Dla porównania, Halkbank zdobył tylko jeden, popełniając tyle samo błędów co rywale. Taktyka Galatasaray się opłaciła, bo ich serwis mocno odrzucił przeciwników od siatki (38% pozytywnego, 19% perfekcyjnego przyjęcia).
Duet Bułgarów robił co mógł. Cwetan Sokołow i Matej Kazijski dołożyli po 13 punktów do wyniku. Ten pierwszy utrzymał 55% skuteczności i 32% efektywności w ataku (12/22), a drugi zagrał na 41% skuteczności i 26% efektywności (11/27). To było jednak za mało, bo po drugiej stronie siatki szaleli Stephen Maar i Jean Patry. Reprezentant Kanady zdobył 13 punktów, z czego 12 zanotował w ofensywie (57% skuteczności, 52% efektywności). Dużym wsparciem był dla niego Francuz, który punktował 17 razy – 12 w ataku (43% skuteczności, 32% efektywności), dwukrotnie blokiem i trzykrotnie na zagrywce. Jeśli chodzi o Aleksandra Śliwkę, to na stałe zagościł na parkiecie w drugim secie. Przyjmujący dołożył 6 „oczek”, wszystkie w ataku (60% skuteczności, 50% efektywności). Zagrał na poziomie 43% pozytywnego i 7% perfekcyjnego przyjęcia.
Galatasaray HDI Sigorta Stambuł – Halkbank Ankara 3:0
(25:17, 25:18, 25:22)
Finał krajowych mistrzostw będzie więc powtórką z rozrywki. Zespoły ze Stambułu i Ankary spotkały się ze sobą na początku kwietnia, w finale Pucharu Turcji. Wówczas lepsza była ekipa Tomasza Fornala. Polak ma więc szansę dołożyć do swojego dorobku kolejne trofeum zagraniczne!
Zobacz również:
Terminarz i wyniki fazy play-off ligi tureckiej









