Do połowy czwartego seta Sinead Jack-Kisal nękała naszą reprezentację w ataku i bloku. Turczynka pochodząca z Trynidadu i Tobago spisywała się bardzo dobrze, niestety doznała kontuzji, która wyeliminowała ją z dalszej gry. Uraz wyglądał poważnie i nie wiadomo, czy zobaczymy zawodniczkę w kolejnych meczach Ligi Narodów.
Uraz Jack-Kisal. Wyglądało groźnie, czekamy na diagnozę
Sinead Jack-Kisal byla obecna na parkiecie od początku meczu Polska – Turcja, który Turczynki wygrały ostatecznie 3:1. Tworzyła parę środkowych wraz z Zehrą Gunes, z którą w sumie zdobyły 19 puntków, z czego 8 blokiem. W połowie czwartego seta zawodniczka musiała jednak opuścić plac gry. Jack-Kisal doznała kontuzji, która wyglądała groźnie. Prawdopodobnie uszkodzeniu mogło ulec ścięgno achillesa.
Zespół medyczny od razu zniósł zawodniczkę za bandy i nie wróciła ona do gry już do końca spotkania. Zapewne siatkarka przejdzie teraz szczegółowa diagnostykę, która wykaże, jak poważny jest uraz. Może się okazać, że kontuzja jest na tyle poważna, że nie obejdzie się bez zabiegu, co wiązałoby się z końcem sezonu reprezentacyjnego dla środkowej. Wtedy Jack-Kisal opuściłaby kluczową fazę Ligi Narodów i docelową imprezę tego sezonu, czyli mistrzostwa Europy.
Karierę zaczynała w… Białymstoku
Przypomnijmy, że Sinead Jack-Kisal swoją seniorską karierę rozpoczynała… w Polsce. Z ówczesną siedemnastolatką kontrakt podpisał AZS Białystok. Po niespełna trzech sezonach siatkarka zerwała kontrakt z białostockim klubem i przeniosła się do Rosji. W Polsce zagrała w jeszcze jednym klubie. W marcu 2021 roku na zasadzie transferu medycznego trafiła do Chemika Police, z którym zdobyła mistrzostwo Polski.









